Péter Magyar zapowiada powrót Węgier na Eurowizję. To nie jedyny kraj, który chce wrócić na scenę w 2027

2026-05-22 19:11

70. Konkurs Piosenki Eurowizji w Wiedniu historycznie zwyciężyła Bułgaria, sprowadzając kolejną edycję na Bałkany. W rozmowie z austriackimi mediami możliwość wielkiego powrotu do rywalizacji zakomunikował nowy premier Węgier, Péter Magyar. Węgry to jednak nie jedyny kraj, który myśli nad udziałem po przerwie. Co czeka nas na Eurowizji 2027?

W Bułgarii trwa wielkie świętowanie. Zwyciężczyni tegorocznej, jubileuszowej Eurowizji - Dara, otrzymała osobiste gratulacje od nowego premiera i zarazem byłego prezydenta Rumena Radewa. Muzyczne zwycięstwo bułgarskiej propozycji ma niebagatelne znaczenie dla kraju, który w ostatnich latach znajdował się w niezwykle skomplikowanej sytuacji politycznej. Dara stała się wręcz narodową bohaterką - ambasadorką kraju na świecie i chociażby może od teraz dożywotnio zwiedzać Muzeum Etnograficzne w Sofii za darmo. Czy bałkański entuzjazm przyciągnie na przyszłoroczną scenę nieobecne od lat kraje Europy Środkowo-Wschodniej? To możliwe.

Péter Magyar chciałby, żeby Węgry wróciły na Eurowizję

Gdy Bułgaria cieszy się ze zwycięstwa na Eurowizji 2026 i liczy na świetlaną przyszłość po wyborze nowego, stabilnego rządu oraz przyjęciu euro, wiele dzieje się też w innym kraju nad Dunajem. Deklasujące zwycięstwo partii TISZA przetasowało scenę polityczną na Węgrzech. Nowy premier Péter Magyar odwiedził już Polskę, ale szczerego wywiadu udzielił także Austriakom, którzy właśnie zorganizowali jubileuszowy, 70. Konkurs Piosenki Eurowizji.

W rozmowie z magazynem "Zeit im Bild" publicznej telewizji ORF padło pytanie o powrót Węgier do udziału w tej międzynarodowej imprezie. Péter Magyar już podczas spotkań wyborczych w 2025 roku krytykował decyzję o rezygnacji węgierskiej telewizji z udziału oraz popierał dalsze wykluczenie Rosji z wydarzeń kulturalnych tego typu. Przypomnijmy, że według pogłosek nadawca MTVA wycofał się z Eurowizji w 2020 roku pod polityczną presją rządu Viktora Orbána w kwestii społeczności LGBT+. Dziś telewizja wciąż znajduje się pod silnymi wpływami decydentów wybranych na wieloletnie kadencje przez poprzednie władze. Péter Magyar potwierdził jednak swój eurowizyjny entuzjazm i zamierza zlecić współpracownikom prace w kierunku powrotu węgierskich artystów na scenę.

"Szczerze, to nie zależy od węgierskiego premiera, to nie moja decyzja, czy Węgry znowu wezmą udział w tym konkursie. Otrzymałem wiele listów i próśb od młodego pokolenia, żeby nominować Węgry do tego konkursu, więc poinstruuję ministra lub sekretarza stanu w sprawach kultury, by sprawdzić nasze możliwości i wrócę do was oraz młodszego pokolenia z odpowiedzią. Mam taką nadzieję. Z mojej strony nie ma obiekcji. Nie ma sensu, żeby nie brać udziału w takim konkursie" - powiedział premier Węgier dla "ZiB".

Eurowizja 2027 przyciągnie powroty? Macedonia potwierdza udział

Pierwsze od wygranej Serbii w 2007 roku zwycięstwo bałkańskiego artysty wywołało ogromny entuzjazm w całym tym regionie Europy. Plany powrotu na Eurowizję, pomimo bojkotu tegorocznej imprezy z powodu dalszego udziału Izraela, głośno wybrzmiały nie tylko na Węgrzech. Rada Programowa publicznej telewizji macedońskiej MRT zorganizowała spotkanie z mediami, podczas którego padła deklaracja udziału w 2027 roku. Pomimo skomplikowanych relacji politycznych z Bułgarią kraj z radością przymierza się do przyszłorocznej Eurowizji.

Macedonia Północna zrezygnowała po półfinałowym fiasku w 2022 roku i od tamtej pory jedynie transmitowała koncerty, uczestnicząc jednak w Eurowizji Junior. Szef stacji Zoran Ristoski zapewnił, że kraj wyśle reprezentanta do sąsiedniej Bułgarii, licząc jednak na korzystne warunki finansowe po spotkaniu z Europejską Unią Nadawców (EBU). W planach jest organizacja castingów za zamkniętymi drzwiami, a najbardziej prawdopodobnym kandydatem do wyjazdu jest Bobi Andonov - australijski artysta macedońskiego pochodzenia, który od dawna chce wystąpić na Eurowizji.

Eurowizja 2027 - gdzie i kiedy? Co z bojkotem? Te kraje wystąpią w Bułgarii

71. Konkurs Piosenki Eurowizji odbędzie się w maju 2027 roku w Bułgarii. Po zwycięstwie Dary z utworem "Bangaranga" niemal pewne stało się to, że impreza trafi do stolicy - Sofii, ale chętne są też trzy inne miasta. Oprócz Bułgarii i Macedonii Północnej udział wprost zadeklarowali nadawcy publiczni z Danii, Finlandii, Niemiec i San Marino.

Zaangażowanie innych krajów jest niepewne. Wstępne wyniki oglądalności wskazują na spadek zainteresowania publiki na kilku kluczowych rynkach. Delegacje z Czarnogóry, Czech i Luksemburga przyznały, że ich występ jest zależny od budżetu na przyszły rok, przy czym premier ostatniego kraju potwierdził chęć dalszego wspierania luksemburskich artystów na Eurowizji. W sąsiedniej Belgii telewizja VRT grozi dołączeniem do bojkotu, jeśli nie odbędzie się bezpośrednie głosowanie nad wykluczeniem z Eurowizji izraelskiej telewizji KAN. W tej kwestii - irlandzki nadawca RTÉ nie planuje zmiany swojej decyzji o bojkocie, a holenderski AVROTROS - czeka na oficjalny raport po tegorocznym finale imprezy.

Sonda
Eurowizja 2027 - czy Polska powinna wziąć udział?
Alicja Szemplinska wywiad