Spis treści
12 kwietnia odbędą się wybory parlamentarne na Węgrzech. Ostra kampania budzi emocje w całej Europie: przewodnim tematem jest wojna w Ukrainie, a sondaże wskazują na rekordową dużą frekwencję i pierwsze miejsce dla opozycyjnego ugrupowania TISZA, które mogłoby odebrać władzę Viktorowi Orbanowi. Nie jest żadną tajemnicą, że jego rząd prowadził działania wymierzone w mniejszości seksualne, a jednym z nich była nieoficjalnie rezygnacja z Konkursu Piosenki Eurowizji. Opozycja planuje wielki powrót swoich muzyków na ten konkurs.
Wybory na Węgrzech. Jednym z tematów jest społeczność LGBT+
Głosowanie w wyborach parlamentarnych odbędzie się w kolejną niedzielę, 12 kwietnia. Według najnowszego sondażu pracowni Publicus, Fidesz Viktora Orbana przegrywa z opozycyjnym ugrupowaniem TISZA o 9 p.p. (40 do 49 %). Debata publiczna dotyczy kwestii polityki europejskiej i wojny w Ukrainie, ale jednym z ważnych wątków jest też dyskryminacja mniejszości seksualnych. W czerwcu ubiegłego roku, tuż przed rekordowo dużym Marszem Równości w Budapeszcie, rząd zakazał umieszczania flag LGBT+ na budynkach państwowych. Tęczowej symboliki w przeszłości dopatrywano się też w kontekście udziału w Eurowizji.
Węgry wycofały się z Eurowizji. Rząd zaprzeczył, że przez "gejowską atmosferę"
W 2019 roku po raz pierwszy od dekady węgierska piosenka odpadła w półfinale konkursu. Potem państwowa telewizja MTVA bez żadnego oficjalnego wyjaśnienia wycofała się z dalszych startów w Konkursie Piosenki Eurowizji, a program muzyczny A Dal, który służył jako preselekcje, zmienił się w festiwal promujący młode węgierskie talenty. W jednym z wywiadów szef eurowizyjnej ekipy z Węgier, Lőrinc Bubnó, skomentował, że powodem dla rezygnacji były problemy finansowe, ale również negatywny stosunek węgierskiego społeczeństwa wobec osób LGBT+.
Z kolei portal "Index" twierdził, że decydujące były polityczne naciski rządu Orbana na nadawcę, by wycofał się z show. Władze państwa miały uznać atmosferę panującą na Eurowizji za "zbyt gejowską", niezgodną z prawicową narracją polityczną publicznej telewizji. Do tego jeden z sympatyzujących z rządem dzienników nazwał obecność w konkursie "uszczerbkiem na zdrowiu państwa". Rzecznik węgierskich władz, Zoltán Kovács, skomentował jednak później dla magazynu "The Guardian", że informacja była sensacyjną plotką wymyśloną przez lewicowe media. Do dziś oficjalnie nie wiadomo, dlaczego rządowa stacja opuściła Eurowizję i nie pokazała jej swoim widzom ani razu od 2019 roku.
Péter Magyar chce powrotu na europejską scenę, również w muzyce
Podczas jednego z wieców wyborczych pomysł ponownego udziału węgierskich artystów w Eurowizji poparł szef opozycyjnej Partii Szacunku i Wolności TISZA. Péter Magyar skomentował, że wycofanie się było błędem, a w razie wygranej - jeśli będzie miał taką możliwość - doprowadzi do powrotu Węgier na scenę konkursu.
"Nie wiem, czy udział w Eurowizji zależy od rządu, ale jeśli tak, to zorganizujemy powrót. Brak udziału to błąd i nie powinniśmy byli się wycofać. Zgadzam się też z wykluczeniem Rosji: nie powinniśmy pozwalać na start zbrodniarzom wojennym. Jeśli wygramy - a tak będzie - to wrócimy" - powiedział w wakacje 2025 roku.
W węgierskiej polityce aktywni są zresztą byli reprezentanci kraju na Eurowizji. Jedną z kandydatek proeuropejskiej TISZA do parlamentu jest Erzsébet Csézi, która wystąpiła w konkursie w 2008 roku. Z kolei z rządzącym Fideszem sympatyzuje ostatni reprezentant Węgier w latach 2017 i 2019, Joci Pápai. Prawicowe poglądy przedstawia też pierwsza reprezentantka z 1994 roku, Friderika Bayer, która jest antyaborcyjną aktywistką, a w 2019 roku nawoływała do delegalizacji reklamy Coca-Coli z hasłem "miłość to miłość".
Zobacz zdjęcia: Eurowizja 2026 - wszyscy uczestnicy. Reprezentanci 35 państw
Eurowizja 2026 bez Węgier. Kraj ma podobną historię do Polski
70. Konkurs Piosenki Eurowizji odbędzie się w dniach 12, 14 i 16 maja. Udział wezmą propozycje z 35 państw, najmniej od 2003 roku z powodu bojkotu wywołanego przez dalszą obecność reprezentacji Izraela. Polskę reprezentuje Alicja Szemplińska z utworem "Pray".
Węgry zadebiutowały w konkursie razem z Polską w 1994 roku i podobnie jak my, nigdy nie poprawiły zdobytego wtedy wyniku. Do dziś ich najlepszym rezultatem jest ówczesne czwarte miejsce. W 2014 roku András Kállay-Saunders zbliżył się do tego sukcesu i skończył piąty. Ostatni udział Węgier w roku 2019 zakończył się eliminacją w półfinale.