Śledztwo w sprawie gwałtu umorzone. Piłkarz Radomiaka świętuje, ale to nie koniec

2026-05-22 17:42

Prokuratura w Radomiu podjęła decyzję o zakończeniu postępowania wobec Ibrahimy Camary, oskarżonego o zgwałcenie 30-letniej kobiety. Zawodnik Radomiaka zdążył już ogłosić sukces w internecie, jednak finał tej głośnej sprawy wcale nie jest przesądzony. Pełnomocnik rzekomej ofiary kwestionuje krok śledczych, a Polska Agencja Prasowa przybliża najnowsze fakty w tej historii.

Ibrahima Camara

i

Autor: Marcin Gadomski Ibrahima Camara
  • Radomscy śledczy podjęli decyzję o zakończeniu postępowania w sprawie zawodnika miejscowego Radomiaka, Ibrahimy Camary.
  • Piłkarz usłyszał zarzuty zgwałcenia 30-letniej kobiety, jednak oczyszczająca go decyzja nie ma jeszcze mocy prawnej.
  • Pokrzywdzona oraz jej obrońca wnieśli formalny sprzeciw wobec postanowienia o umorzeniu. Na ostateczne rozstrzygnięcia sądu trzeba będzie poczekać kolejne tygodnie lub miesiące.
Quiz. Ci piłkarze już nie grają w reprezentacji Polski. Pamiętasz ich?
Pytanie 1 z 17
Jak nazywa się ten piłkarz?

Piłkarz Radomiaka oskarżony o gwałt. Śledztwo w sprawie Ibrahimy Camary umorzone

Szef Prokuratury Radom-Wschód w rozmowie z PAP zaznaczył, że zamknięcie dochodzenia nie ma jeszcze charakteru ostatecznego. „Zgodnie z przysługującym prawem strony mogły złożyć zażalenie. Z tego prawa skorzystała sama pokrzywdzona i jej pełnomocnik” – przekazał prokurator Cezary Ołtarzewski. Zgodnie z procedurą karną, jeśli prokurator podtrzyma swoje zdanie i odrzuci wniesione zażalenie, komplet akt powędruje bezpośrednio do sądu, który wyda ostateczny werdykt w kwestii zakończenia śledztwa.

37-letni kibic Hansy Rostock nie żyje. Spadł z trybuny podczas meczu

Postępowanie zostało zamknięte, ponieważ zdaniem organów ścigania brakowało mocnych dowodów na to, że mężczyzna dopuścił się złamania prawa. Analiza materiałów, w tym relacji 30-latki oraz wersji przedstawionej przez Gwinejczyka, doprowadziła prokuraturę do wniosku, że sportowiec nie stosował żadnej formy przemocy, groźby bezprawnej czy podstępu w celu doprowadzenia do kontaktu fizycznego.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu poinformowała, że w trakcie prowadzonego postępowania pojawiło się mnóstwo niejasności dotyczących kluczowych momentów spotkania obojga dorosłych. Aneta Góźdź podkreśliła, że kwestie te okazały się niemożliwe do jednoznacznego zweryfikowania przez aparat państwowy. „Zgodnie z zasadą art. 5 § 2 kpk, niedające się usunąć wątpliwości należy rozstrzygnąć na korzyść podejrzanego” – wyjaśniła rzeczniczka.

Nie żyje legenda wyścigów NASCAR. 41-letni Kyle Busch zmarł w szpitalu

Ibrahima Camara był aresztowany, teraz już się cieszy

Sam zainteresowany nie krył radości i 5 maja podzielił się w internecie swoimi przemyśleniami. „To dzień dwóch zwycięstw. Zostałem uniewinniony i zdobyliśmy trzy punkty. Dziękuję Radomiakowi” - przekazał w mediach społecznościowych Ibrahima Camara. Warto jednak zaznaczyć, że jego internetowe deklaracje o całkowitym uniewinnieniu mijają się z prawną definicją umorzenia postępowania, które wcale nie oznacza ostatecznego, sądowego oczyszczenia z zarzutów.

Historia tej znajomości rozpoczęła się w przestrzeni wirtualnej, w jednej z popularnych aplikacji randkowych. Sportowiec zaprosił 30-latkę do swojego mieszkania, a niedługo po wizycie kobieta oficjalnie zgłosiła fakt popełnienia przestępstwa seksualnego. Wersje obu stron drastycznie się różniły. Gwinejczyk konsekwentnie przekonywał organy ścigania, że relacja intymna była w pełni dobrowolna i akceptowana przez obie strony. Rzekoma ofiara przedstawiała zgoła odmienny obraz sytuacji, deklarując że wszystko wydarzyło się pod przymusem i mimo jej kategorycznych protestów.

Kiedy pod koniec listopada zeszłego roku organy ścigania sformułowały oficjalne oskarżenia, 26-letni piłkarz trafił początkowo do aresztu tymczasowego. Sytuacja uległa zmianie po skutecznej interwencji jego obrońcy. Sąd przychylił się do wniosku o zmianę środków zapobiegawczych, zwalniając Gwinejczyka za poręczeniem majątkowym opiewającym na kwotę 150 tysięcy złotych. Dodatkowo nałożono na niego obowiązek regularnego stawiania się na komendzie oraz bezwzględny zakaz wyjazdów poza granice Polski.

JAN TOMASZEWSKI GRZMI PO POŻEGNANIU LEWANDOWSKIEGO. „WYSZEDŁ JEGO CHARAKTER”