Jennie, JADE i Addison Rae. Czasem wystarczy uprościć nazwisko
W przypadku Jennie sceniczne imię nie jest dużą zagadką. Członkini BLACKPINK naprawdę nazywa się Jennie Kim. Występuje po prostu pod imieniem, które stało się już globalną marką. Podobnie jest z JADE. Artystka znana z Little Mix naprawdę nazywa się Jade Amelia Thirlwall. Po rozpoczęciu solowej kariery postawiła na krótką, mocną formę: JADE. To symbol nowego rozdziału po latach w jednym z największych girlsbandów świata. Addison Rae również nie ukrywa daleko prawdziwego nazwiska. Pełne dane artystki to Addison Rae Easterling. W mediach społecznościowych i muzyce używa krótszej wersji, która brzmi bardziej jak popowa marka.
NIE PRZEGAP: Open'er Festival 2026 - godziny koncertów ostatniego dnia. Kto wystąpi w sobotę, 4 lipca? [HARMONOGRAM]
Halsey i Teddy Swims. Tu historia jest ciekawsza
Halsey naprawdę nazywa się Ashley Nicolette Frangipane. Jej pseudonim to anagram imienia Ashley, ale też nawiązanie do Halsey Street na Brooklynie. To jeden z tych scenicznych pseudonimów, który szybko stał się ważną częścią artystycznej tożsamości.
Teddy Swims naprawdę nazywa się Jaten Collin Dimsdale. Jego pseudonim ma kilka znaczeń: "Teddy" nawiązuje do przezwiska z dzieciństwa, a "Swims" bywa rozwijane jako "Someone Who Isn't Me Sometimes". Pasuje do artysty, który swobodnie przechodzi między soulem, popem, R&B i rockiem.
Open'er Festival 2026. Peggy Gou, PinkPantheress i Ethel Cain
Peggy Gou naprawdę nazywa się Kim Min-ji. Koreańska DJ-ka urodziła się w Incheon, a karierę rozwijała m.in. w Londynie i Berlinie. Dziś jej pseudonim kojarzy się nie tylko z muzyką elektroniczną, ale też z modą i klubową kulturą. PinkPantheress to pseudonim Victorii Beverley Walker. Artystka zaczynała od anonimowych nagrań publikowanych w internecie, a dziś jej sceniczne nazwisko rozpoznają fani nowoczesnego popu na całym świecie. Z kolei Ethel Cain naprawdę nazywa się Hayden Anhedönia. W jej przypadku pseudonim nie jest tylko chwytliwą nazwą, ale częścią większego artystycznego świata. Ethel Cain to postać, wokół której wokalistka zbudowała mroczną, filmową opowieść o dorastaniu, wierze, samotności i amerykańskim Południu.
Legendy muzyki też mają pełne nazwiska
Nie wszyscy artyści potrzebują pseudonimów. Nick Cave naprawdę nazywa się Nicholas Edward Cave, a Robert Smith z zespołu The Cure to Robert James Smith. W ich przypadku nazwiska sceniczne nie musiały być wymyślane od zera – same stały się częścią historii muzyki. Pseudonimy gwiazd Open'era pokazują, jak różne są drogi do stworzenia artystycznej tożsamości. Czasem wystarczy skrócić imię. Czasem trzeba wymyślić nową postać. A czasem prawdziwe nazwisko brzmi tak dobrze, że nie trzeba zmieniać nic.