Spis treści
Wielkimi krokami zbliża się kolejny sezon programu "Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami". Powoli odkrywamy już uczestników 32. edycji polskiej wersji tego show, ale giełda nazwisk wciąż trwa. Jedno z tych oficjalnie ogłoszonych zdążyło już spotkać się z krytyką. W obronie Mandaryny stanął m.in. jej były mąż Michał Wiśniewski, a my przyjrzyjmy się podobnym kontrowersjom z minionych edycji.
Mandaryna w "Tańcu z Gwiazdami", mimo że sama uczy tańczyć. O co chodzi?
Jedną z pierwszych uczestniczek kolejnej edycji programu jest ikona lat 2000. - piosenkarka, była żona Michała Wiśniewskiego i... specjalistka od tańca nowoczesnego. Mandaryna faktycznie zajmuje się zawodowo hip-hopem, co natychmiast ściągnęło na nią oraz produkcję "Tańca z Gwiazdami" falę krytyki. Fani celebrytki bronią jej wraz z samym Wiśniewskim, podkreślając, że styl uliczny nie ma nic wspólnego z klasyką tańca towarzyskiego, w której Mandaryna nie jest wytrenowana. Krytycy jednak są nieugięci: zdobyte doświadczenie tak czy siak może być niesprawiedliwą przewagą nad konkurencją. Warto zatem zajrzeć do archiwów i przypomnieć tych uczestników "Tańca z Gwiazdami", którym również oberwało się za podejście do programu bez "czystej karty" w tańcu.
Oni też mieli doświadczenie przed programem - 2025 i 2026 rok obfitowały w afery
W ostatnich miesiącach podobna sytuacja wydarzyła się kilkakrotnie. W 2025 roku, w edycji wiosennej, udział w tanecznym programie wziął aktor Michał Barczak - absolwent szkoły baletowej. Pierwszy odcinek, w którym z Magdaleną Tarnowską zatańczył znakomite paso doble, przyniósł mu maksymalną notę 40 punktów. Widzowie skrytykowali udział gwiazdora z tanecznym wykształceniem, jednak on sam podkreślał, że skupia się na rozrywce, zaś jego partnerka twierdziła, że podczas treningów aktor musiał i tak włożyć ogrom pracy w zmianę szkolnych nawyków.
Z kolei wiosną br. na podbój parkietu w programie "Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami" ruszyły aktorki Izabella Miko i Emilia Komarnicka - pierwsza po szkole baletowej i amerykańskim stypendium w tej dziedzinie, a druga - doświadczona w teatrze, do tego w duetach ze Stefano Terrazzino, z którym tańczyła także w programie. Mimo że obie panie odpadły w pierwszej połowie sezonu, zarzuty niesprawiedliwej przewagi popłynęły też w stronę jednego z finalistów. Sebastian Fabijański zagrał kiedyś w filmie pt. "Tancerze". W poprzednim sezonie natomiast krytykowano Wiktorię Gorodecką, również aktorkę. Nie tylko tańczyła w zespole jako dziecko, ale uczęszczała na obowiązkowe treningi na studiach, a potem - na zajęcia z salsy kubańskiej.
Szkoły baletowe, gimnastyka artystyczna, teatr - to wypominano gwiazdom programu
Podobnie do Michała Barczaka, szkoła baletowa była uważana za niesprawiedliwy atut, kiedy w 2015 roku w "Tańcu z Gwiazdami" wystartowała wokalistka Tatiana Okupnik. Za to aktorka Weronika Książkiewicz jest córką rosyjskiej tancerki baletowej, co również działało na jej wizerunkową niekorzyść. Warto przypomnieć, że szybko zrezygnowała ona z programu z powodu diagnozy raka. Z kolei doświadczenie w gimnastyce artystycznej było wypominane aktorce Katarzynie Cichopek, która wygrała drugi sezon w roku 2005. Obrońcy słusznie jednak przypominali, że przyszła gwiazda musiała ze względów zdrowotnych porzucić tę pasję.
W dzieciństwie gimnastykę artystyczną trenowała także Natasza Urbańska - późniejsza aktorka Studia Buffo i performerka z krwi i kości. Nic więc dziwnego, że także i jej obrywało się od widzów w roku 2009 - zajęła w finale programu drugie miejsce. Ciekawym przypadkiem był też aktor Bartłomiej Kasprzykowski, któremu była nauczycielka zarzuciła nie tylko trenowanie tańca towarzyskiego, ale i starty w mistrzostwach na poziomie ogólnopolskim. W 2009 roku zajął on w "TzG" drugie miejsce, absolutnie zaprzeczając oskarżeniom.
ZOBACZ TEŻ: Aktorzy z "Rancza" świętują Dzień Ojca. Wyjątkowe zdjęcie w sieci
Najpierw uczyły tańca, a potem same się uczyły w telewizji?
Szukając przypadków podobnych do Mandaryny, od razu nasuwa się głośny start Aleksandry Kwaśniewskiej. Córka pary prezydenckiej zaczekała do końca kadencji rodziców w Pałacu Prezydenckim i w 2006 roku wystąpiła w wówczas TVN-owskim hicie, mimo że wcześniej prowadziła zajęcia z salsy jako posiadaczka uprawnień do tej pracy. Wprost bronił ją jednak partner z programu, Rafał Maserak: twierdził, że wyuczona w czasach studenckich salsa niewiele pomogła i Kwaśniewska i tak musiała się jeszcze sporo poduczyć.
Również niemiecka piosenkarka Oceana - popularna w Polsce dzięki hitom "Cry, cry" czy "Endless summer" z Euro 2012 - dawniej pracowała w branży tanecznej. Nim podpisała kontrakt muzyczny, sama była choreografką. Innym piosenkarkom sugerowano za to, że mają zbyt duże doświadczenie w ruchu scenicznym, by sprawiedliwie rywalizować z amatorami. Dotyczyło to chociażby Justyny Steczkowskiej, Blanki, Mariny Łuczenko-Szczęsnej czy Honoraty Skarbek.