Spis treści
Ceny u Magdy Gessler przyprawiają o zawrót głowy
Zbliżające się święta wielkanocne oznaczają dla wielu polskich rodzin intensywne przygotowania kulinarne. Osoby pragnące odpocząć od gotowania chętnie wybierają gotowy catering, który w swojej ofercie posiadają również lokale znanych osobistości. Dziennikarze "Super Expressu" przeanalizowali kwoty, jakie trzeba zapłacić za świąteczne dania w celebryckich restauracjach, a wnioski wskazują na gigantyczne obciążenie dla portfela.
W okresie świątecznym regularnie powraca dyskusja na temat ogromnych kosztów w lokalach należących do osób z pierwszych stron gazet. Największe emocje od lat wzbudza oferta 72-letniej Magdy Gessler, która zdobyła ogólnopolską popularność dzięki prowadzeniu programu "Kuchenne rewolucje". Wcześniej budowała swoją pozycję w stolicy, a obecnie stanowi dla tysięcy Polaków niekwestionowany autorytet kulinarny, dlatego jej świąteczne menu jest tak szeroko komentowane.
Zobacz również: Myśleliście, że u Magdy Gessler jest drogo na Wielkanoc? No to patrzcie na to. My spadliśmy z krzesła
Kosztowny żurek i mazurek w ofercie Magdy Gessler
Rachunki za świąteczne potrawy rosną z każdym rokiem, a już same przystawki wymagają głębokiego sięgnięcia do kieszeni. Niewielki, dwustugramowy słoiczek majonezu domowej roboty wyceniono na 27 złotych, natomiast za pastę jajeczną ze szczypiorkiem trzeba zapłacić 37 złotych, co stanowi wzrost o dwa złote względem ubiegłego sezonu. Zakup faszerowanych jajek to koszt rzędu kilkudziesięciu złotych, oscylujący w granicach od 39 do 42 złotych.
Wybór pasztetu z dziczyzny z dodatkiem grzybów oznacza wydatek 98 złotych za porcję ważącą 400 gramów. Równie drogo wypada różany mazurek, za którego klienci zapłacą 78 złotych, czyli o jedenaście złotych więcej niż przed dwunastoma miesiącami. Tradycyjna babka z bakaliami podrożała o trzy złote i kosztuje obecnie 91 złotych, a litr żurku na prawdziwkach to wydatek rzędu 79 złotych. Najdroższą pozycją w tym zestawieniu jest pieczona kaczka z jabłkami odmiany antonówka, wyceniona na 197 złotych.
Zobacz również: Tajemnica remontów w "Kuchennych rewolucjach" rozwiązana. Producent ujawnia, kto naprawdę finansuje zmiany
Magda Gessler wyjaśnia powody drożyzny w restauracji "U Fukiera"
W wywiadzie udzielonym dziennikowi "Gazeta Wyborcza" słynna restauratorka odniosła się do stawek obowiązujących w jej lokalu "U Fukiera". Magda Gessler stanowczo podkreśliła, że wykorzystuje wyłącznie najwyższej jakości składniki do swoich potraw, a prowadzenie działalności w takim miejscu wiąże się z ogromnymi opłatami za sam wynajem przestrzeni.
"Czynsze na Rynku Starego Miasta w Warszawie są horrendalne. Do tego pensje, prąd, woda, śmieci. Zapewniamy jedzenie z najlepszych produktów, które zbieram od producentów po całej Polsce. To jest trochę jak Rolls Royce. Fukier wyrobił sobie markę - przyznała z dumą."
Twarz stacji TVN całkowicie ignoruje złośliwe opinie na temat swoich cenników i nie przejmuje się krytycznymi publikacjami w mediach.
"Bo nasz pasztet jest z dziczyzny, nie z bułki, bo nóżki są prawdziwe, a nie jakieś kijowe z żelatyną, bo cielęcina jest cielęciną. Bo sami robimy kiełbasy i szynki. Jeśli są takie ceny i one są powtarzalne z roku na rok, to znaczy, że się sprawdzają - dodał Magda Gessler."
Restauratorka zaznaczyła jednocześnie, że wysokie rachunki wcale nie odstraszają klientów, a jej warszawski lokal nieustannie cieszy się ogromnym powodzeniem. Miejsce to przyciąga zarówno stałych mieszkańców stolicy, jak i licznych turystów, co gospodyni "Kuchennych rewolucji" tłumaczy faktem, że "U Fukiera" to przestrzeń z wyjątkowym klimatem, w którą zainwestowała mnóstwo własnego serca.
Zobacz również: Magda Gessler o swoich inspiracjach. Tak odpowiedziała fanom
