Spis treści
Od prześwitującej sukienki, przez ujawnienie fascynacji białym proszkiem, po konflikt z rodziną - Kate Moss na przestrzeni ponad trzech dekad znalazła się w samym sercu wielu afer. Brytyjska supermodelka wciąż cieszy się jednak także dużym zainteresowaniem, inspirując stylem fanów z całego świata. Niektórzy mogli ostatnio poczuć się rozczarowani...
Kate Moss nie przyszła na wystawę o samej sobie
W kultowej londyńskiej galerii Tate Britain otwarto wystawę "The 90s: Art and Fashion". Pomysłodawcą i kuratorem wernisażu poświęconego brytyjskiej modzie lat 90. jest redaktor naczelny krajowego wydania magazynu "Vogue", Edward Enninful. Centralną postacią udostępnionej zwiedzającej wystawy została natomiast supermodelka i projektantka Kate Moss. Do gabloty trafiła m.in. jej słynna prześwitująca sukienka z 1993 roku, która absolutnie wstrząsnęła całym światem mody. Ku wielkiemu zdziwieniu fanów i gospodarzy, Moss mimo potwierdzenia obecności ostatecznie nie zjawiła się na otwarciu wystawy.
Wielka nieobecna milczy, a media plotkują
Okraszona prestiżem impreza w Londynie przyciągnęła zresztą inne ikony mody, co naturalnie wiązało się z obecnością tłumu fanów, fotografów i reporterów. Jak podaje "Daily Mail", kiedy Kate Moss dowiedziała się o zbiorowisku, które otoczyło przed wejściem Donatellę Versace, nakazała szoferowi natychmiast zawrócić i nikogo nie poinformowała, że jednak nie zjawi się na miejscu. Podobno organizatorzy dowiedzieli się o powodach decyzji Moss dopiero w nocy, po zakończeniu ceremonii. Sama zainteresowana póki co nie skomentowała zajścia.
Zobacz też: Gwiazdy bojkotują nagrody Grammy. Znany raper dołącza do artystów, którzy nie chcą statuetek
Skandale Kate Moss. Modelka wiele razy zszokowała
Kate Moss podbiła branżę modową na początku lat 90. Jej prześwitująca sukienka z 1993 roku wywołała ogromny skandal, choć dziś cieszy się statusem kultowej. Ten odważny strój nie wydaje się też niczym wstrząsającym na tle kolejnych, poważniejszych afer.
We wrześniu 2005 roku Moss trafiła na okładkę "Daily Mirror", ale nie jako zjawiskowa gwiazda, ale jako osoba zażywająca zakazaną substancję w londyńskim studiu nagraniowym swojego ówczesnego partnera. Po publikacji zdjęć modelka przeprosiła i poinformowała o wyjeździe na odwyk, a śledczy umorzyli sprawę w obliczu braku solidnych dowodów. Po latach Kate Moss skwitowała: "wszyscy wiedzieli, że biorę narkotyki", jak i zapewniła, że żyje z dala od używek, zdrowo i pasjonując się naukami buddyzmu. W międzyczasie nie brakowało też sensacyjnych doniesień o jej życiu uczuciowym, a niedawno także o konflikcie z siostrą.