Jennifer Lopez zirytowana na pokazie w Paryżu. Musiała oddać parasol mimo ulewy
Jennifer Lopez wyraźnie nie była zadowolona z tego, co wydarzyło się podczas pokazu Stelli McCartney na Paris Fashion Week. 57-letnia gwiazda siedziała w pierwszym rzędzie podczas plenerowej imprezy. Niestety, pogoda mocno dała się we znaki gościom wydarzenia. Padał intensywny deszcz, prosto na krzesła ustawione dla widzów. Lopez przyszła z dużym parasolem, który przez pewien czas trzymał nad nią jej wieloletni ochroniarz.
Już po przyjściu gwiazdy pojawił się pierwszy problem. Jej krzesło było mokre, więc ochroniarz najpierw je dokładnie wytarł. Dopiero wtedy Lopez mogła usiąść. Chwilę później obsługa poprosiła gości o złożenie parasoli, bo zasłaniały one widok na wybieg.
Kobieta siedząca za Lopez dyskretnie przekazała jej tę prośbę. Piosenkarka zareagowała krótkim „Oh”, ale jeszcze przez jakiś czas trzymała parasol nad głową. Dopiero gdy obsługa ponownie zwróciła jej uwagę, przekazała go pracownikom.
Wystrojona Jennifer Lopez jak zmokła kura. Pokaz mody zakończył się katastrofą
Według „Daily Mail” gwiazda wyglądała na mocno poirytowaną całą sytuacją. Po schowaniu parasola deszcz zaczął moczyć jej włosy i starannie przygotowaną stylizację.
Lopez pojawiła się na pokazie w brązowym zestawie. Miała na sobie sukienkę, szeroki pasek, szpilki i szal ze sztucznego futra. Stylizację uzupełniła brązową torebką.
Obok niej przez cały czas pozostawało jedno wolne miejsce. Według brytyjskiego dziennika było ono przygotowane dla Anny Wintour, byłej wieloletniej redaktor naczelnej amerykańskiego „Vogue’a”. 76-latka ostatecznie jednak na pokazie się nie pojawiła.