Spis treści
Leon Myszkowski próbował swoich sił w świecie kulinariów, ale ostatecznie został DJ-em, jak i menadżerem swojej sławnej mamy. Justyna Steczkowska nie ukrywa dumy z trójki dzieci, wspierając pierworodnego potomka oraz jego narzeczoną. Ksenia poznała się z synem gwiazdy w walentynki siedem lat temu. Opowiedziała o kulisach tego spotkania!
Leon Myszkowski oświadczył się dziewczynie w grudniu. Justyna Steczkowska pęka z dumy
Wieści o zaręczynach obiegły media społecznościowe w okresie Bożego Narodzenia. Koniec roku zakochana para spędziła na ciepłych Malediwach, gdzie doszło do wzruszających chwil. Leon Myszkowski i Ksenia Ngo zaczęli przygotowania do ślubu po niespełna siedmiu latach znajomości. Mama 25-latka nie ukrywa radości, ciesząc się z tego, jak dobrze wygląda jej relacja z synową. Justyna Steczkowska nie zamierza jednak wtrącać się w szczegóły ślubu i wesela. Dumna z dzieci piosenkarka wróciła też niedawno do czasów pierwszej ciąży, która była dla niej wielkim zaskoczeniem. W jednym z podcastów Steczkowska wyjawiła, że przed poczęciem Leona myślała, że nie będzie mogła mieć dzieci.
Ksenia Ngo opowiada o pierwszym spotkaniu z narzeczonym
Ukochana Myszkowskiego zawodowo zajmuje się kosmetologią, prowadząc swoją działalność biznesową w tej branży. Ostatnio podczas przygotowywania makijażu naszło ją na wspomnienia. Pochodząca z Białorusi Ksenia opowiedziała swoim obserwatorom na platformie TikTok o tym, jak poznała przyszłego męża. Doszło do tego w walentynki 2019 roku, gdy koleżanka namówiła ją na spontaniczny wypad na imprezę.
"To było w walentynki. Spotkałyśmy się z koleżanką, bo obie byłyśmy wtedy wolne. Ona mówi: "Kseniu, choćby do klubu", a mi się tak nie chciało. Byłam zmęczona, po pracy, miałam brudne włosy, musiałam je umyć, przyszykować się. [...] Ja przed tymi walentynkami byłam może trzy razy w klubie. Ja nie chodziłam do takich miejsc rozrywkowych. [...] I w momencie, jak zastanawiałam się, co ja tu robię, podchodzi do mnie Leo i coś zaczyna mi szeptać na ucho" - powiedziała.
Syn Steczkowskiej... skłamał na temat wieku! "On mnie oszukał"
Pierwsze spotkanie zakończyło się umówieniem na kolejne, w środę. Jak jednak zdradziła Ksenia, nie odpowiedziała od razu na wiadomość chłopaka i bezskutecznie czekała do środy na wiadomość z propozycją miejsca randki. Rozczarowana dziewczyna poczuła się zignorowana, ale nie mogła przestać o nim myśleć. Co więcej, we wspomniany walentynkowy wieczór Leon powiedział jej, że jest 21-letnim DJ-em. W rzeczywistości, syn Steczkowskiej miał wtedy 19 lat i jeszcze chodził do liceum.
"Jak usiedliśmy przy stoliku, zaczęłam pytać, ile ma lat, czym się zajmuje itd. I on na to, że ma 21 lat, a ja miałam 23. I ja na to, że małolat! Powiedział, że jest DJ-em. Pomyślałam, że nie mój vibe. Jeszcze on mnie oszukał, bo okazało się, że ma 19 lat i chodził wtedy do szkoły. Absolutna tragedia, ale na tamten moment o tym nie wiedziałam. [...] Myślałam, że on w środę do mnie napisze, gdzie się widzimy, albo o której mnie odbierze. Ja byłam tak zła, że jakiś małolat zadeklarował, że zabierze mnie na kolację i mnie olał. I od tamtego momentu myślałam o nim non stop" - opowiedziała 30-latka na TikToku.
Polecany artykuł: