Spis treści
Wspomnienia o początkach drogi do macierzyństwa często wywołują u Justyny Steczkowskiej wzruszenie. Artystka wprost mówi o tym, że dawniej żyła w przekonaniu, że nie będzie jej dane urodzić dzieci. Zajście w pierwszą ciążę z synem Leonem było więc sporym zaskoczeniem. Ostatnio piosenkarka zagościła w podcaście poświęconym macierzyństwu i wróciła wspomnieniami do radosnych chwil sprzed 25 lat.
Justyna Steczkowska usłyszała, że nie zajdzie w ciążę. Zdecydowała się na leczenie
Piosenkarka została mamą trójki dzieci - synów Leona i Stanisława, a później także córki Heleny. Jak jednak wyjawiła, jako bardzo młoda osoba dowiedziała się od lekarza, że ma bardzo małe szanse na macierzyństwo. Ostatnio Justyna Steczkowska wróciła wspomnieniami do swojej pierwszej ciąży. Zaszła w nią po rezygnacji z leczenia, na które zdecydowała się po smutnej diagnozie.
"Ja wcześniej dowiedziałam się od lekarza, że prawdopodobnie nie będę miała dzieci, bo jest to jakiś problem w moim organizmie. Bardzo mnie zasmuciła ta wiadomość. Byłam co prawda młodą dziewczyną wtedy i nie myślałam jeszcze o zakładaniu rodziny, ale sama ta wiadomość mnie przytłoczyła [...] i zaczęłam się leczyć w tej kwestii" - wyznała ostatnio w podcaście "Call me mommy".
Pomógł bioenergoterapeuta?
Z czasem piosenkarka odstawiła leczenie. Po tym, jak pewnego razu zapomniała leków i wykupiła je dzięki uprzejmości farmaceutki, przeczytała uważnie ulotkę i postanowiła zrezygnować z terapii. Nic nie zwiastowało nadchodzącego macierzyństwa.
Justyna Steczkowska zaszła w ciążę na przełomie 1999 i 2000 roku. Dowiedziała się o niej podczas trasy koncertowej, zupełnie nie spodziewając się takiego zwrotu akcji w życiu osobistym. Z narzeczonym Maciejem Myszkowskim przyspieszyła ślub, który odbył się w marcu. Jak opowiada, wcześniej wyjechała z rodzicami do Poznania, gdzie jej chorujący tata korzystał z pomocy bioenergoterapeuty. Gwiazda postanowiła skorzystać z okazji i też odbyła kilka sesji.
"On codziennie chodził, żeby wzmocnić swoje zdrowie. Ktoś mi go [bioenergoterapeutę - przyp. red.] polecił, ja zawsze uważałam, że wyrównywanie energii w ciele, jeśli ktoś ma do tego talent, jest bardzo dobrym pomysłem. [...] Po pierwszym dniu myślę: w sumie tutaj siedzę, już tu jestem, to może ja też skorzystam, co mi szkodzi. [...] Chodziłam z nimi przez tydzień i tam siedziałam. Rękami mnie dotykał bioenergoterapeuta i leczył mnie w jakiś sposób, wyrównywał energię w ciele. No i potem się okazało... nie minęło pół roku, może rok, nie pamiętam dokładnie... a ja jestem w ciąży. I szok! Kompletnie niespodziewanie. Jak czekasz na dziecko, to jest coś całkiem innego" - opowiedziała.
Justyna Steczkowska urodziła w prywatnym szpitalu. Jej pierwszy syn wkrótce weźmie ślub
Leon Myszkowski przyszedł na świat 1 września 2000 roku. Jak w "Call me mommy" wspominała jego znana mama, 16-godzinny poród odbył się w prywatnej placówce. Jedna z najpopularniejszych piosenkarek zdecydowała się na to rozwiązanie w obawie przed wścibskimi fotoreporterami. Steczkowska nie chciała, by paparazzi zakłócali jej pierwsze wspólne chwile z dzieckiem.
ZOBACZ TEŻ: To będzie najmodniejszy kolor tej wiosny. Kasia Cichopek i Justyna Steczkowska już go noszą
Aktualnie Leon ma już 25 lat. Pod koniec ubiegłego roku oświadczył się swojej partnerce, Ksenii. Zakochani niedługo staną na ślubnym kobiercu, a dumna mama wspiera ich w przygotowaniach. Jak jednak mówi, nie zamierza się wtrącać.