Spis treści
Maryla Rodowicz jest niewątpliwie jedną z najbardziej znanych, lubianych i utytułowanych piosenkarek w Polsce. Królowa krajowej estrady jest obecna na scenie od ponad pięciu dekad, wciąż zaskakując tłumy fanów. Pełna ambicji i otwartości na wyzwania gwiazda nigdy nie doczekała się jednak nominacji do Fryderyka. Udało się w tym roku! Przed laty odmówiła przyjęcia nagrody specjalnej. Przypominamy, jak to tłumaczyła.
Fryderyki 2026. Maryla Rodowicz z pierwszą nominacją w karierze
Związek Producentów Audio-Video (ZPAV) ogłosił listę artystów nominowanych we wszystkich kategoriach muzyki rozrywkowej. Podczas specjalnej konferencji prasowej 24 marca dowiedzieliśmy się, kto ma szansę na prestiżową statuetkę Fryderyka w takich kategoriach, jak "fonograficzny debiut roku", "singiel roku", "album roku pop" czy "teledysk roku". W jednej z nich nominację otrzymała Maryla Rodowicz, po raz pierwszy w ponad 25-letniej historii tych nagród. Zwycięzców poznamy podczas uroczystej gali, która odbędzie się 25 maja w Warszawie.
Gwiazda wciąż na topie. Kocha współpracować z młodym pokoleniem
Piosenkarka, która w grudniu ubiegłego roku skończyła 80 lat, nie zwalnia tempa. Maryla Rodowicz wciąż koncertuje, ale w jej napiętym kalendarzu nie brakuje też miejsca na nowe projekty artystyczne. W ostatnich miesiącach tworzyła duety z młodymi artystami - Ralphem Kaminskim, Roxie Węgiel czy Lanberry. Zagrała też koncert w ramach MTV Unplugged, a album związany z tym wydarzeniem ukaże się już 27 marca. Nominację do Fryderyka przyniósł jej krążek "Niech żyje bal", który nagrała właśnie z gościnnym udziałem innych artystów. Maryla Rodowicz jest nominowana w kategorii "album roku pop".
ZOBACZ TEŻ: Edyta Górniak o używkach w show-biznesie. "Ja tego nie krytykuję. Mi wystarczy chodzenie po trawie"
Maryla Rodowicz przed laty nie chciała Złotego Fryderyka. Nie podobały jej się kryteria
Piosenkarka nie ukrywa zadowolenia. "Wow, wow, wow" - możemy przeczytać na jej instagramowym profilu we wpisie poświęconym nominacji do Fryderyka za udany album. Maryla Rodowicz nigdy dotąd nie była nominowana do tej prestiżowej nagrody, jednak w 2008 roku otrzymała propozycję odebrania Złotego Fryderyka za jej dotychczasową, 40-letnią karierę. Wówczas artystka wywołała niemały skandal w świecie polskiej muzyki, kategorycznie odmawiając honorowej nagrody. Jak wyjaśniła, nie była doceniana za jej nowe wydawnictwa, a także nie podobał jej się kształt komisji decydującej wówczas o Fryderyk Festiwalu. Niedawno wróciła wspomnieniami do kontrowersji sprzed 18 lat w rozmowie z rekordzistką Fryderyków, Katarzyną Nosowską.
"Maryla odmówiła przyjęcia nagrody Złotego Fryderyka 'za całokształt', wyrażając swoją dezaprobatę zarówno wobec kryteriów, jakimi kieruje się kapituła nagrody, jak i wobec samego składu tejże kapituły" - podano wtedy w oficjalnym komunikacie prasowym.
"Ja nagrywałam naprawdę świetne płyty i mnie było tak przykro, że te płyty nawet nie były nominowane. Ty wiesz, że ja nie byłam nigdy nominowana jako wokalistka? Dlatego jak chcieli mi dać Złotego Fryderyka, to powiedziałam: 'Walcie się'. Odmówiłam i był skandal" - powiedziała niedawno sama artystka w podcaście "Bliskoznaczni", prowadzonym przez Katarzynę Nosowską i Mikołaja Krajewskiego.