Spis treści
Natalia Bacławska wspomina ukochanego. Wpis na Instagramie
Dla bliskich Łukasza Litewki jego nagłe odejście to prawdziwy dramat. Od momentu tragedii platformy społecznościowe zalewane są osobistymi wspomnieniami i pożegnaniami. Na szczególnie osobiste wyznanie zdecydowała się partnerka zmarłego polityka, Natalia Bacławska. Kobieta udostępniła na swoim profilu na Instagramie wspólną fotografię, do której dołączyła bardzo poruszający tekst opowiadający o rozpaczy po utracie ukochanej osoby. Jej słowa błyskawicznie obiegły internet.
Zobacz też: Doda pokazała drogę śmierci Litewki. Widok wbija w fotel
Ukochana Łukasza Litewki o pustce. "Moim domem zawsze byłeś Ty"
Na udostępnionym zdjęciu widać parę w intymnej pozie – Łukasz obejmuje Natalię, całując ją w policzek. Jednak to nie fotografia, a opublikowany na InstaStories opis wywołał największe emocje.
Bacławska zaczęła od przywołania specjalnego przemówienia, które wygłosiła podczas niespodzianki zorganizowanej dla partnera kilka miesięcy temu. W bardzo osobistych słowach podkreśliła wartość wspólnie spędzanych chwil.
Zobacz też: Co z pogrzebem Łukasza Litewki? Są pierwsze, nieoficjalne informacje! Wiadomo, kiedy i gdzie ma się odbyć
"Nikt z Was tak naprawdę nie musiał tutaj być, mogliście spędzić miły wieczór w rodzinnym gronie, odpocząć po ciężkiej pracy… ale jesteście, więc dajecie Łukaszowi coś, czego nikt już wam nigdy nie odda, coś czego nie kupicie za żadne pieniądze… czas… jest to najpiękniejszy prezent" - napisała.
W dalszej części wpisu zaznaczyła, że zdawała sobie sprawę, jak ważny był dla niego każdy spędzony razem czas.
"Wiedziałam, że nie oczekujesz od innych niczego więcej niż czas. Czas, który uciekał Ci przez palce. Czas, który był dla Ciebie cenniejszy niż złoto. Czas, który się skończył…" - napisała kobieta.
Kolejne zdania są jeszcze bardziej poruszające. Natalia wprost pisze o potężnej pustce i cierpieniu po śmierci partnera.
"Szukam Cię w każdym oddechu, w każdym szumie wiatru, w każdym śpiewie ptaków - czuję choć nie mogę dotknąć, a tępa cisza w miejscu, które nazywałam domem wyżera od środka, bo moim domem zawsze byłeś Ty" - napisała.
Mimo dojmującego cierpienia, partnerka wierzy, że Litewka jest teraz w lepszym miejscu.
"Choć pochłonęła mnie całkowita ciemność, w którą nigdy nie chciałam zajrzeć - wiem, że Ty odnalazłeś już swój błękit. Swoje niebo" - przyznała dziewczyna.
Ostatnie słowa skierowała bezpośrednio do zmarłego.
Zobacz także: Laluna załamana po śmierci Łukasza Litewki. Pokazała SMS-y i nalega na "totalne śledztwo"
"Niezmiennie życzę Ci Kochanie, abyś był spokojny i szczęśliwy. Zawsze byłeś aniołem stróżem, zawsze nim pozostaniesz" - czytamy we wzruszającym wpisie.
Na samym końcu dodała informację o roślinach, którymi opiekuje się pod nieobecność zmarłego.
"Pielęgnuję wszystkie domowe kwiaty, całą Twoją domową junglę. Możesz być spokojny. Dzisiaj Twoje urodziny…" - dodała na koniec.