Historia związku Roberta Górskiego i Moniki Sobień-Górskiej jest jak scenariusz dobrej komedii romantycznej. Ich drogi skrzyżowały się w pracy, co jest zjawiskiem częstym, ale w ich przypadku miało to swój wyjątkowy urok. Monika, jako dziennikarka, zorganizowała z Robertem sesję zdjęciową do wywiadu, który prowadziła jej koleżanka. Spotkanie z czasem przerodziło się w znacznie więcej.
Robert Górski i Monika Sobień-Górska tworzą zgraną parę
Aktor znany z Kabaretu Moralnego Niepokoju poznał swoją żoną przez przypadek. Dziennikarka Monika Sobień skontaktowała się z nim w 2018 roku, w kontekście kontrowersyjnego serialu "Ucho Prezesa", w którym Robert Górski zagrał główną rolę. Jej koleżanka miała przeprowadzić z nim wywiad, a ona - zadbać o wykonanie zdjęć. Między aktorem a dziennikarką szybko zaiskrzyło i już w 2019 roku para postanowiła się pobrać, jak również powitała na świecie swoją córkę, Malinę. Ślub i chrzciny odbyły się jednocześnie, co zainteresowana barwnym związkiem prasa szeroko komentowała. Warto dodać, że z poprzedniego związku Górski ma też dorosłego już syna, jednak nie był wcześniej żonaty. Aktualnie cieszy się z ukochaną zakupionym niedawno domem w Hiszpanii.
ZOBACZ TEŻ: Skolim otwiera sześć kolejnych stacji benzynowych. Mamy komentarz managera
Parę dzieli czternaście lat
Przy okazji ślubu Górskich, który odbył się w Czerwińsku nad Wisłą, wiele mówiło się też o ich różnicy wieku. Aktor urodził się w kwietniu 1971 roku, a jego żona jest o czternaście lat młodsza, co oznacza, że w ubiegłym roku świętowała 40. urodziny. Z kolei Robert Górski ma aktualnie 54 lata.
"Monika jest moją pierwszą i ostatnią żoną" - dobitnie skwitował aktor we wspólnym wywiadzie dla magazynu "Viva!".