Maria Prokop w kusym kostiumie kąpielowym mówi o przemocy wobec dużych piersi. "Nic mnie tak nie wkurza"

2026-05-31 20:33

Maria Prażuch-Prokop, trenerka jogi i była żona Marcina Prokopa, znów odważyła się pokazać w mediach społecznościowych w stroju, który ci bardziej konserwatywni internauci mogliby uznać za nieprzyzwoity. Post opublikowała w słusznym celu, szerząc wsparcie dla kobiet zmagających się z problemem za dużych piersi (bo tak, jest to realny problem).

Maria Prokop o piekle dużych piersi. Mówi stanowcze dość

i

Autor: Maria Prokop/ Instagram

Maria Prokop znów pokazała dużo ciała

Maria Prokop wie jak wbić kij w mrowisko i wywołać sensację. Już nie jednym postem wywołała mały skandal w mediach społecznościowych, a najświeższą sprawą jest "naga sukienka", w której pokazała się na Instagramie, dzieląc internautów. Jedni zachwalali odwagę celebrytki i fakt, że zjawiskowo prezentuje się w tej kreacji, inni uważali, że wprost przeciwnie i ogólnie "nie powinno się odsłaniać zbyt wiele ciała". Cóż... jak widać była żona Marcina Prokopa nic sobie z tych komentarzy nie zrobiła i postanowiła pokazać malkontentom, jak mało obchodzą ją ich narzekania.

Na instagramowym profilu Marii Prokop pojawiło się nagrania, na którym celebrytka pozuje na plaży w kusym kostiumie kąpielowym, jednym z tych, które można wiązać na wiele różnych sposobów. O dziwo, tym razem nie posypały się pełne oburzenia komentarze - zapewne przez treść posta, który jest "manifestem, nie reklamą".

PRZECZYTAJ TEŻ: Kreacja Małgorzaty Rozenek wywołała BURZĘ. "Ciary żenady", stylistka nie ma litości

Maria Prokop o piekle dużych piersi. Mówi stanowcze "dość"

Choć w ostatnich latach sytuacja i tak uległa poprawie, nie jest tajemnicą, że kobiety z dużym biustem nie mają w życiu łatwo, a znalezienie odpowiedniego biustonosza czy kostiumu kąpielowego, który będzie wygodnym elementem garderoby, nie narzędziem tortur, zakrawa o cud. Maria Prokop taki znalazła i postanowiła podzielić się tym z widzami (oczywiście w ramach współpracy barterowej, niemniej chociaż wsparła przy tym słuszną sprawę).

Nic mnie nie wkurza, jak przemoc wobec dużych piersi ze strony okropnie szytych staników. My kobiety z dużymi piersiami mówimy koniec bólu, brzydkich staniorów, i dyskryminacji. Nie chcemy fiszbin, nie chcemy metalowych klamr i wbijające się w miękkie tkanki wszelakie zapięcia i narzędzia tortury - napisała Maria Prokop.

Celebrytka uderzyła też w producentów ubrań i bielizny, którzy od lat ustawicznie dyskryminują kobiety z dużym biustem.

Nie będziemy w tej wakacje patrzyły ze zazdrością na nasze koleżanki z malutkimi sportowymi biuścikami i ich swobodne, tyci tyci trójkąciki, które nigdzie nie gniotą, nie kują, nie opinają jak te średniowieczne gorsety, które każdy producent bielizny i strojów kąpielowych naraża kobiety z miseczką D lub większą - dodała.

PRZECZYTAJ TEŻ: Skandal po koncercie Beaty Kozidrak na juwenaliach. "Aż przykro słuchać"

Marcin Prokop miał problemy w USA podczas nagrań swojego programu? Wszystko jasne!