Jan Frycz uchwycony przez paparazzi krótko przed śmiercią. Widziano go z rodziną

Tragiczna wiadomość o śmierci Jana Frycza 15 sierpnia wstrząsnęła jego fanami. Wybitny aktor do ostatnich chwil toczył nierówną walkę z ciężką chorobą, starając się jednocześnie zachować normalność w swoim życiu. Nie zrezygnował z obowiązków zawodowych, a każdą wolną chwilę przeznaczał na spotkania z rodziną. Jeszcze na kilkanaście dni przed odejściem fotoreporterzy uwiecznili go w jednej ze stołecznych piekarni, gdzie przebywał w towarzystwie córki i wnuka.

Jan Frycz do końca pozostał aktywny zawodowo

Wybitny polski aktor Jan Frycz zmarł 15 sierpnia w wieku 72 lat, otoczony bliskimi we własnym domu. Jego odejście wywołało smutek zarówno wśród licznego grona sympatyków, jak i w środowisku artystycznym. Mimo poważnych problemów zdrowotnych artysta nie zwalniał tempa i konsekwentnie kontynuował pracę. Zaledwie parę dni przed śmiercią rozpoczął przygotowania do spektaklu na deskach Teatru Narodowego. Z kolei 4 sierpnia paparazzi zrobili mu zdjęcia, gdy odwiedzał piekarnię w towarzystwie córki oraz małego wnuczka Jasia.

Zobacz także: Jan Frycz odszedł w wieku 72 lat. Bliscy mieli jedną prośbę, której nie udało się spełnić

Do końca pracował. Był na próbach jeszcze w zeszłym tygodniu. Pracował z wielkim europejskim reżyserem Lukem Percywalem nad "Oresteją". Ostatni raz był w teatrze tydzień temu właśnie na próbach. (...) Do końca pracował, był z pasją na próbach, miał mnóstwo pomysłów, mieliśmy plany. W repertuarze we wrześniu, październiku, listopadzie jest dużo spektakli z jego udziałem. Miał jeszcze długie plany na przyszłość - wyznał "Super Expressowi" Jan Klata, dyrektor Teatru Narodowego.

Chociaż Jan Frycz był już w wieku emerytalnym, nie wyobrażał sobie rezygnacji ze sceny. Kontynuował karierę, nawet pomimo nawracających dolegliwości zdrowotnych. Aktor wciąż zmagał się z powikłaniami po wypadku drogowym, do którego doszło w 2015 roku i który skutkował urazem kręgosłupa. Na przełomie 2021 i 2022 roku artysta musiał przejść kolejną operację i borykał się z trudnościami w chodzeniu. Dodatkowo, jak informował "Super Express", w ostatnim czasie Frycz chorował również na nowotwór.

Zobacz także: Jan Frycz długo skrywał tajemnicę. Jan Englert ujawnił prawdę o jego stanie zdrowia

Z tego co wiem, Jan jeździł na chemioterapię prosto z Teatru Narodowego, w którym szykował się do premiery. Jeździł tam prosto z prób - tłumaczył informator SE.

Zarówno plany artystyczne, jak i zobowiązania teatru nie powstrzymywały zmarłego aktora przed aktywnością. Posiadał zapełniony harmonogram spektakli na kolejne miesiące, jednak poza sceną skupiał się na rodzinie. Potwierdzeniem tego była sytuacja z początku sierpnia, kiedy to fotoreporterzy przyłapali go w trakcie codziennych aktywności w towarzystwie córki oraz wnuka.

TUTAJ ZNAJDZIECIE ZDJĘCIA!

Rodzina towarzyszyła Janowi Fryczowi do końca

Przedstawiciele Teatru Narodowego poinformowali w komunikacie prasowym, że aktor odszedł w domowym zaciszu, mając u swego boku najbliższą rodzinę. Swoje emocje w sieci wyraziła córka zmarłego, Olga Frycz, publikując wzruszające słowa pożegnania. Co ciekawe, na kilka miesięcy przed śmiercią ojca aktorka powitała na świecie synka, któremu nadała imię Jan. Wiadomo, że w przeszłości stosunki między nią a jej ojcem bywały napięte. Z czasem jednak udało im się naprawić więzi, na co istotny wpływ miały narodziny wnucząt. W ostatnich latach Olga i Jan Frycz byli okazjonalnie widywani razem podczas wydarzeń publicznych, a ich relacje uległy znacznej poprawie.

Zobacz także: Ostatnie zdjęcia PAPARAZZI Jana Frycza. Chwilę przed śmiercią widziano go z córką i wnukiem

Na 11 dni przed śmiercią fotoreporterzy zrobili zdjęcia, na których widać, jak Jan Frycz spędza czas z córką i malutkim wnukiem Jasiem. Rodzina wspólnie relaksowała się w piekarni, wykorzystując ciepły, letni dzień. Artysta, mimo postępującej choroby, próbował cieszyć się każdym dniem i nie rezygnował z aktywności prywatnych i zawodowych.

Najważniejszy jest szczęśliwy związek, w którym jestem od kilkunastu lat z Małgosią, i relacje z dziećmi. Kiedyś śmiałem się, gdy ktoś mówił, że najcenniejszy jest czas spędzony z rodziną. A teraz widzę, że to ma właśnie sens - mówił Frycz lata temu w jednym z wywiadów.

Jan Frycz osierocił szóstkę dzieci. Wśród nich są Gabriela, Olga, Maria, Antoni, Michał oraz Wojciech.

Zobacz także: Na co zmarł Jan Frycz? Znamy przyczynę śmierci aktora

Zobacz więcej zdjęć. Jan Frycz pracował kilka dni przed śmiercią! Pojawił się w teatrze "jeszcze w zeszłym tygodniu"

WZRUSZAJĄCE POŻEGNANIE JANA FRYCZA

Rolki