Niepokonany w Pekinie
Novak Djoković ponownie udowodnił swoją dominację w chińskiej stolicy. Serbski tenisista triumfował w turnieju ATP w Pekinie po raz siódmy, kontynuując swoją niesamowitą serię. 39-letni zawodnik wygrał tu już 34 mecze z rzędu i nigdy nie poniósł porażki w tych rozgrywkach. Zwycięstwo to przyniosło mu 102. tytuł w imponującej karierze.
Tym razem droga do triumfu zakończyła się w niespodziewany sposób. Finałowy rywal Djokovicia musiał wycofać się z gry na początku drugiego seta. Australijczyk Alex De Minaur zrezygnował z dalszej rywalizacji po rozegraniu zaledwie jednego gema w drugiej partii spotkania finałowego.
Krecz rywala i kolejne zwycięstwo
Mecz finałowy rozpoczął się od zaciętej walki w pierwszym secie. Djoković wygrał pierwszą partię po tie-breaku z wynikiem 7:6 (7-3). Druga partia rozpoczęła się od prowadzenia Alexa De Minaura 1:0, jednak po chwili Australijczyk skreczował, oddając zwycięstwo serbskiemu mistrzowi.
To pierwsze zwycięstwo Djokovicia w turnieju po niemal roku przerwy. Poprzedni turniejowy triumf Serb odnotował w listopadzie ubiegłego roku w Atenach. Wygrana w Pekinie potwierdza jego wysoką formę i utrzymanie statusu jednego z najlepszych zawodników w historii dyscypliny.