Jan Frycz długo skrywał tajemnicę. Jan Englert ujawnił prawdę o jego stanie zdrowia

2026-08-18 13:11

Jan Frycz nie żyje. Wybitny aktor zmarł w wieku 72 lat, do ostatnich chwil pozostając aktywnym zawodowo. Dopiero po jego śmierci okazało się, że od długiego czasu walczył z trudną chorobą. "Ciężko chorując, zbudował kilka wspaniałych ról" – wyznał Jan Englert.

Jan Frycz długo zmagał się z chorobą. Ukrywał problemy zdrowotne

Jan Frycz zmarł w minioną sobotę, 15 sierpnia. Informację o odejściu cenionego artysty podano do publicznej wiadomości dwa dni później. Przekazał ją warszawski Teatr Narodowy, z którym aktor współpracował od lat. Ta nagła śmierć była ogromnym szokiem dla całego środowiska artystycznego. Jeszcze w poprzednim tygodniu przygotowywał się do nowej teatralnej premiery, a niedługo miał rozpocząć zdjęcia do kolejnej części hitowej komedii "Nigdy w życiu".

Jan Frycz nieczęsto bywał na salonach i rzadko dzielił się z mediami szczegółami ze swojego prywatnego życia. Zazwyczaj można było go spotkać tylko na wydarzeniach promujących produkcje, w których grał. Ostatni raz pokazał się publicznie w marcu tego roku, podczas premiery filmu "Król dopalaczy". Teraz wiemy, że już w tamtym czasie zmagał się z ciężką chorobą.

Na ten moment nie podano do wiadomości publicznej bezpośredniej przyczyny śmierci Jana Frycza. Tylko najbliższe otoczenie zdawało sobie sprawę z tego, jak zły był stan jego zdrowia. W wywiadzie dla "Faktu" Anna Dymna (75 l.) opowiedziała o spotkaniu z najstarszą córką zmarłego aktora, Gabrielą Frycz (48 l.), do którego doszło niedawno.

Miesiąc temu spotkałam jego córkę Gabrysię. Mówiła, że Janek jest bardzo chory. Widziałam, że jest chory

Pomimo problemów zdrowotnych, nie przestawał myśleć o swojej karierze. Podczas jednego z ostatnich spotkań zastanawiał się nad podjęciem nowej roli. Jak stwierdziła Anna Dymna, "wyglądał, jakby miał żyć jeszcze sto lat".

Zobacz również: Tajemnica ostatnich dni Jana Frycza. Przyjaciel wyznaje: "Wiedziałem, że sytuacja może być poważna"

Poważny wypadek Jana Frycza. Aktor na co dzień zmagał się z bólem

Jan Englert (83 l.) z bliska widział zmagania kolegi z chorobą. Dolegliwości dawały o sobie znać od kilku lat. Mimo to Jan Frycz nie zwalniał tempa i nic nie zapowiadało, że wkrótce zrezygnuje z występów na scenie.

Przyglądałem się jego walce z niszczącą go, dręczącą chorobą. Ciężko chorując, zbudował kilka wspaniałych ról. Pracował cały czas, jeszcze w maju tego roku dostał nagrodę aktorską za rolę w "Termopilach polskich" Jana Klaty, a był już przecież bardzo ciężko chory. Ale ani przez chwilę nikomu nie dał poznać tego, że możliwe jest jego odejście

Małgorzata Kożuchowska (55 l.) również opowiedziała o jego niebywałej chęci do życia i zaangażowaniu w pracę. Z uznanym artystą widywała się na korytarzach Teatru Narodowego. Ponadto zagrali wspólnie w kilku produkcjach filmowych.

Cały czas jestem między taką wiarą, a niewiarą w to, co usłyszałam. Wiem, że Janek długo chorował i dzielnie walczył, ale do ostatnich dni był bardzo aktywny i bardzo chciał pracować i pracował na tyle, na ile mógł

Jan Frycz od ponad dekady borykał się z konsekwencjami tragicznego wypadku samochodowego. W sierpniu 2015 roku kierowany przez niego pojazd zjechał z trasy i dachował. Aktor doznał obrażeń kręgosłupa i wymagał interwencji chirurgicznej. Pomimo długotrwałej rehabilitacji, każdego dnia odczuwał skutki tego zdarzenia.

Z bólem musiał mierzyć się na co dzień. Kilka lat temu przeszedł kolejny zabieg operacyjny. Nie wiadomo jednak, czy jego późniejsza choroba była powiązana z tamtym wypadkiem. Patrząc na jego niedawne zdjęcia i filmy, nie da się ukryć, że jego wygląd mocno się zmienił.

Zobacz również: Jan Frycz pracował do samego końca. Ostatnie zdjęcia wybitnego aktora budzą smutek

Nie żyje Jan Frycz. Wybitny aktor miał 72 lata i pracował do ostatnich chwil
Radio ESKA Google News
QUIZ. Niezapomniani. Jan Machulski. Co wiesz o tym legendarnym aktorze?
Pytanie 1 z 10
W jakim mieście urodził się Jan Machulski?

Rolki