"Love is Blind: Polska" ujawnia smutną prawdę o Polakach. I nie, nie chodzi o żenujące odzywki panów

2026-05-12 22:12

Polska doczekała się swojej wersji "Love is Blind". Pierwsze odcinki trafiły już do Netflixa, kilka par się zaręczyło, poznaliśmy uczestników i... pod wieloma względami jest to smutny obraz naszego społeczeństwa.

Love is Blind: Polska ujawnia smutną prawdę o Polakach

i

Autor: Netflix/ Materiały prasowe

"Love is Blind" to szalenie popularny format Netflixa, w którym single w różnym wieku i z różnych środowisk poszukują drugiej połówki. Dosłownie. Celem programu nie jest bowiem znalezienie partnera, a męża i żony - uczestnicy wpierw poznają się w "kapsułach", w których przez kilkanaście dni rozmawiają ze sobą przez ścianę. Następnie, jeśli dojdzie do zaręczyn, spotykają się z cztery oczy i decydują czy idą o krok dalej (ergo: jadą na wyjazd przedślubny i biorą ślub). "Love is Blind: Polska" nie uchodzi za jedną z najlepszych edycji - dość mocno krytykują "nas" za granicą, głównie za sposób wypowiedzi uczestników (żałosne odzywki, obcojęzyczne wstawki) i ich intencje, zdaniem wielu panowie nie przyszli tam bowiem szukać miłości, a sławy i followersów w social mediach.

Zofia Zborowska o relacji z ukochanym mężem. Tak dba o relacje z Andrzejem Wroną

"Love is Blind: Polska" pokazuje smutną prawdę o Polakach

Osobiście zgadzam się z każdym z wymienionych zarzutów - z wyjątkiem tego o angielskich wtrąceniach. Jest jednak jeszcze jedna kwestia, która wielu widzom chyba umknęła, a, niestety, maluje nam tu smutny obraz naszego społeczeństwa. Słuchając rozmów w "kabinach", a następnie obserwując uczestników "w terenie" nietrudno wysnuć wniosek, że absolutnie każdy miał tam trudne, traumatyzujące dzieciństwo. Oziębli lub kontrolujący rodzice, brak rodziców, DDA, samobójstwa i nastoletnie ciąże to zaledwie wierzchołek góry lodowej.

Właściwie nie ma tu uczestnika, który nie przejawiałby zachowań świadczących o jakichś zaburzeniach czy nieprzepracowanych traumach - od obsesji na punkcie kontroli, przez niskie poczucie własnej wartości i budowanie własnej pewności siebie na kpieniu z innych, po love bombing na zastraszającym poziomie (nikt mi nie wmówi, że relacja Marty i Damiana jest zdrowa i normalna).

O czym to świadczy? Jedenaścioro uczestników "Love is Blind: Polska" nie jest oczywiście miarą całego polskiego społeczeństwa, obrazuje jednak pewien niepokojący schemat. I wychodzi na to, że albo Netflix nie potrafił znaleźć nawet jednego uczestnika bez boleśnie trudnego dzieciństwa, albo celowo dobrał taki skład, wiedząc, że "smutne historie i ich smutne konsekwencje" lepiej się sprzedają, a pokiereszowani emocjonalnie ludzie wygenerują większe zasięgi i zainteresowanie - co też nie świadczy o nas, odbiorach, najlepiej.

PRZECZYTAJ TEŻ: "Love Is Blind" wychodzi z telewizji do realnego świata. Wiemy, gdzie pojawią się specjalne kapsuły

"Love is Blind: Polska" - kiedy finał?

"Love is Blind: Polska" liczy łącznie 11 odcinków, które ukazują się w czterech turach. Finał obejrzymy pod koniec maja, a potem czeka nas jeszcze Reunion.

  • Część II - 13 maja (4 odcinki),
  • Część III (Finał) - 20 maja (1 odcinek),
  • Część IV (Reunion) - data premiery zostanie ogłoszona wkrótce.