Azjatycka Eurowizja będzie klapą? Amerykańska upadła po pierwszej edycji [Opinia]

2026-03-31 23:10

To już pewne: w 2026 roku Konkurs Piosenki Eurowizji odbędzie się w swojej azjatyckiej wersji. Pierwsza w historii edycja "Eurovision Asia" trafiła do Bangkoku i ma być odpowiednikiem największego telewizyjnego show świata. To jednak nie pierwszy projekt tego typu. "Amerykańska Eurowizja" zakończyła się po jednym sezonie. Czy historia się powtórzy?

31 marca Europejska Unia Nadawców (EBU) poinformowała, że jeszcze w tym roku odbędzie się pierwsza edycja Azjatyckiego Konkursu Piosenki Eurowizji. Długo wyczekiwany projekt, który po każdych pogłoskach o wznowieniu okazywał się upadać, zobaczymy na żywo 14 listopada. Koncert odbędzie się w Bangkoku z udziałem co najmniej dziesięciu azjatyckich nacji. W dobie kryzysu oryginalnej Eurowizji fani są sceptyczni.

Azjatycka Eurowizja 2026 w listopadzie. Projekt powstawał dwie dekady

Pierwsze plany na azjatycki odpowiednik Eurowizji organizatorzy największego konkursu piosenki na świecie ogłosili w 2008 roku. Mimo upływu lat "Eurovision Asia" nie doszło do skutku, co zdawało się zmienić dołączenie Australii do jubileuszowego widowiska w Europie w 2015 roku. Krajowa telewizja SBS postanowiła zorganizować Eurowizję dla państw Azji Wschodniej i Oceanii, jednak ostatecznie odwołała swoje plany w 2021 roku. Kiedy w ubiegłym roku pojawiły się pogłoski o intensywnych pracach nad azjatyckim konkursem, a telewizja w niewielkim Bhutanie rozpoczęła swoje preselekcje, realizacja finału wydawała się mało prawdopodobna. Fani byli jednak w błędzie: po osiemnastu latach Konkurs Piosenki Eurowizji dla Azji odbędzie się 14 listopada w Bangkoku. Udział weźmie co najmniej dziesięć państw. Póki co, obecność potwierdzają: Bangladesz, Bhutan, Filipiny, Kambodża, Korea Południowa, Laos, Malezja, Nepal, Tajlandia (gospodarz) oraz Wietnam. Zwycięzcę wybiorą jurorzy i telewidzowie w stosunku 50:50, według regulaminu wzorowanego na formacie Eurowizji.

Co dalej z Australią i Izraelem?

Uruchomienie azjatyckiego odpowiednika Eurowizji dla Azji otwiera szereg pytań dotyczących oryginalnego widowiska, które od 70 lat odbywa się w Europie. W Konkursie Piosenki Eurowizji uczestniczą telewizje publiczne nadające w tzw. Europejskim Obszarze Nadawczym, który obejmuje też fragmenty sąsiednich kontynentów. Dlatego też obecny jest ku wielkim kontrowersjom Izrael. Od ponad dekady status gościa specjalnego konkursu dzierży dodatkowo Australia. Jak na razie, Europejska Unia Nadawców nie komentuje kwestii sytuacji, w której kraje nieeuropejskie brałyby udział w obu wydarzeniach jednocześnie.

Australijska telewizja SBS potwierdziła już, że będzie obserwować Azjatycką Eurowizję 2026, ale nie wystąpi w niej jako uczestnik. Izraelska stacja KAN nie zabrała zaś głosu, jednak udział w jednym konkursie z krajami, które nie uznają państwowości Izraela - Bangladeszem czy Malezją - jest mało prawdopodobny. Izraelowi najpewniej i tak bardziej zależy na widoczności w europejskim show i dalszym wykorzystywaniu go jako swojego "soft power", niż na ewentualnym sukcesie muzycznym w Azji Wschodniej.

Amerykańska Eurowizja odbyła się tylko raz. Kanadyjską i latynoską odwołano

Azjatycki odpowiednik popularnego konkursu to nie jedyny projekt tego typu. Firma producencka Voxovation powstała z poparciem EBU, by "rozszerzyć uniwersum Eurowizji" na cały świat. W 2022 roku ogłoszono, że wkrótce odbędzie się "Eurovision Canada" z udziałem reprezentantów wszystkich stanów i terytoriów Kanady. Mimo szumnej zapowiedzi projekt zniknął, a w 2023 roku - podczas Eurowizji w Liverpoolu - potwierdzono jego odwołanie. Nie zmaterializowała się również koncepcja "Eurovision Latin America" - ogłoszonego także w 2022 roku konkursu, którego finał w roku 2025 miał odbyć się w Chile...

NIE PRZEGAP: Celine Dion powraca na scenę! Bilety na koncerty gwiazdy mogą kosztować fortunę

Jedynym skutecznie doprowadzonym do skutku odpowiednikiem oryginalnej Eurowizji był oficjalnie licencjonowany przez EBU format "American Song Contest". W 2022 roku reprezentanci 56 stanów i terytoriów USA zmierzyli się w ośmioodcinkowym show stacji NBC, które poprowadzili Snoop Dogg i Kelly Clarkson. Mimo promocji i udziału m.in. Macy Gray czy Michaela Bolton, żaden z wieczorów nie przekroczył progu 3 mln ani 0,5% widzów. Druga edycja już się nie odbyła.

Eurovision Asia - czy to w ogóle potrzebne?

Po opadnięciu szoku spowodowanego ogłoszeniem finału konkursu, który od lat wydawał się abstrakcją, u fanów Eurowizji brakuje entuzjazmu. Niektórzy dostrzegają szansę na ciekawy format i widowisko, które "zapełni czas" w oczekiwaniu na oryginalne show w maju. Eurowizja znajduje się jednak w dużym kryzysie wizerunkowym. W 70. edycji w Wiedniu wystąpi 35 państw - najmniej od 2003 roku, po tym, jak z powodu dalszego udziału Izraela z konkursu wycofało się pięcioro uczestników, w tym Hiszpania czy Holandia. Stawkę dopełniły za to trzy wracające kraje, w tym Rumunia, której preselekcje sponsorowała... izraelska firma produkująca kosmetyki, główny partner Eurowizji. Jak podaje profil "Eurovision Charts" na platformie X, 29 marca pięć najchętniej słuchanych piosenek z tegorocznego konkursu zgromadziło 2,5 razy mniej odsłon na Spotify, niż analogiczna piątka w dniu 29 marca rok temu.

ZOBACZ TEŻ: Justyna Steczkowska odcina się od Eurowizji. Mocne słowa o udziale Izraela!

Pesymistycznie maluje się też przyszłość Eurowizji Junior. Francja wygrała cztery z sześciu ostatnich edycji, po raz drugi rezygnując z roli gospodarza. Póki co, nie znamy zastępcy. Francuska propozycja wygrałaby nawet wtedy, gdyby zajęła ostatnie miejsce w internetowym głosowaniu widowni. Oba konkursy cieszą się więc słabnącym zaufaniem i coraz bardziej negatywnym wizerunkiem. Z okazji 70-lecia Eurowizji EBU zamiast wsłuchać się w opinie znacznej grupy widzów, serwuje nam projekt, który statystycznie może nie dożyć listopada lub w lepszym scenariuszu - upaść po pierwszej edycji. Jak na razie brak w nim chociażby Chin, Japonii, Indii czy Indonezji, które być może pomogłyby w promocji na szerszą skalę. Fani w Europie woleliby bowiem naprawić europejskie formaty, niż na siłę cieszyć się niewiadomą w postaci azjatyckiego zamiennika.

Sonda
Eurowizja 2026. Jakie miejsce dla Polski zajmie Alicja Szemplińska?
ESKA - WYWIAD Z REPREZENTANTEM MOŁDAWII EUROWIZJA 2026