Spis treści
Dwadzieścia lat temu Finlandia zszokowała Europę, triumfując w Konkursie Piosenki Eurowizji dzięki mrocznemu zespołowi Lordi. Obecnie Finowie mocno wierzą w sukces swojego tegorocznego duetu, który zbiera znakomite notowania. W jego skład wchodzi uznana na całym świecie skrzypaczka Linda Lampenius. Choć artystka może pochwalić się udziałem w licznych prestiżowych przedsięwzięciach, nie każdy sympatyk jej talentu zna mroczne sekrety z przeszłości. Niedawno postanowiła wrócić pamięcią do dramatycznych wydarzeń związanych z jej dawnym menedżerem.
Eurowizja 2026: Finlandia walczy o wygraną
Utwór "Liekinheitin" w wykonaniu Lindy Lampenius i Pete'a Parkkonena zdominował fińskie preselekcje, zdobywając bezprecedensowe poparcie głosujących. Obecnie ten ceniony w rodzimym kraju duet ma ogromne szanse na globalny triumf, zajmując pierwsze miejsce w rankingach bukmacherskich i plebiscytach fanów przed Eurowizją 2026. Urodzona w 1970 roku artystka, posiadająca fińsko-szwedzkie korzenie, uchodzi za jedną z najzdolniejszych skrzypaczek w swoim pokoleniu. Poza imponującymi sukcesami na scenie muzyki poważnej o zasięgu międzynarodowym, Linda Lampenius z powodzeniem realizowała się również w muzyce rozrywkowej, jazzie, a także w modelingu i na fińskiej scenie politycznej.
Mroczna przeszłość skrzypaczki. Były menedżer to przestępca z kręgu Epsteina i księcia Andrzeja
Lampenius nie kryje entuzjazmu z powodu zbliżającego się występu na Eurowizji 2026, choć wspólnie z partnerującym jej wokalistą stanowczo skrytykowała dalszy udział Izraela w tym wydarzeniu. Finka jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych, gdzie niedawno zdecydowała się na osobiste i wstrząsające wyznanie. Na swoim profilu na Instagramie udostępniła fragment wywiadu udzielonego telewizji BBC w 1997 roku. W dołączonym opisie wyjaśniła, że w tamtym czasie nie miała pojęcia, z kim tak naprawdę współpracuje. Zawarła umowę z mężczyzną, który utrzymywał bliskie relacje ze słynnym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem oraz uwikłanym w skandal wokół tejże postaci byłym brytyjskim księciem Andrzejem. Rzeczonym menadżerem był Peter Nygård, fińsko-kanadyjski przedsiębiorca, który sam kilka lat temu został skazany za poważne czyny zabronione.
"W tamtym momencie nie wiedziałam, że podpisałam mój menadżerski pakt z diabłem, Peterem Nygårdem, który gwałcił młode dziewczyny oraz kolegował się z Epsteinem i księciem Andrzejem" - napisała artystka.
Polecany artykuł:
Dramatyczne wspomnienia faworytki: "Przeszłam przez piekło"
Skrzypaczka w enigmatyczny sposób zasugerowała, że Nygård przysporzył jej wielu problemów, które prześladowały ją przez długie lata. Zdecydowała się jednak nie ujawniać dokładnych szczegółów sytuacji. Pod postem jeden z internautów zapytał, czy to Nygård zmusił ją do rozebrania się dla magazynu "Playboy". Linda Lampenius stanowczo temu zaprzeczyła, zdradzając przy okazji, że założyciel słynnego tytułu – Hugh Hefner – okazał się bardzo pomocny, gdy postanowiła wytoczyć proces swojemu dawnemu managementowi.
"Peter Nygård sprawił, że przeszłam przez piekło... na wiele lat potem. Ale teraz jest w więzieniu w Kanadzie, a ja jadę z Pete do Wiednia. Nie poddałam się i wygrałam tę bitwę" - podsumowała.
Urodzony w 1941 roku Peter Nygård po raz pierwszy usłyszał zarzuty o molestowanie seksualne, gdy miał 27 lat. Kobieta, która zgłosiła sprawę, wycofała się jednak z dalszego składania wyjaśnień. Ostatecznie dochodzenia w sprawie jego długoletniej przestępczej działalności na tle seksualnym prowadziło FBI oraz organy ścigania z Nowego Jorku, Kanady i Bahamów. Akt oskarżenia opierał się na zeznaniach około 50 poszkodowanych kobiet. W 2024 roku biznesmen i dawny menedżer artystów został skazany na 11 lat pozbawienia wolności za cztery przypadki wykorzystania kobiet na terytorium Kanady, do których doszło w latach 1980-2005. Obecnie Nygård czeka na możliwą ekstradycję do Stanów Zjednoczonych, gdzie toczą się przeciwko niemu kolejne postępowania karne.
Eurowizja 2026: co warto wiedzieć? Polskę reprezentuje Alicja Szemplińska
Jubileuszowy, 70. Konkurs Piosenki Eurowizji zagości w Wiedniu, co jest rezultatem wygranej JJ-a z piosenką "Wasted love". To wyjątkowe muzyczne święto odbędzie się w słynnej hali Wiener Stadthalle. Na scenie zaprezentują się przedstawiciele 35 państw, co stanowi najniższą frekwencję od 2003 roku. Jest to wynik bojkotu związanego z udziałem Izraela. Konkursowe zmagania zaplanowano na 12, 14 i 16 maja. W barwach Polski wystąpi Alicja Szemplińska, która zaśpiewa utwór "Pray".