Bursztynowy Słowik trafiał do wielkich gwiazd. Ale nie tylko!

2026-08-20 9:29

Bursztynowy Słowik to jedna z najbardziej rozpoznawalnych nagród związanych z sopocką sceną. Przez lata trafiał w ręce artystów, których dziś nikomu nie trzeba przedstawiać – Andrzeja Piasecznego, zespołu Feel, Michała Szpaka, Dawida Kwiatkowskiego czy Kwiatu Jabłoni. Ale lista zwycięzców jest znacznie bardziej zaskakująca.

Piosenkarka Imany śpiewa do mikrofonu na ciemnej scenie. O laureatach Bursztynowego Słowika przeczytasz na Eska.
Autor: Petit_louis/ CC BY-SA 2.0

Są na niej również wykonawcy, których wielkie przeboje pamiętamy do dziś, choć ich nazwiska zdążyły już zniknąć z pierwszych stron. Kto triumfował w Sopocie i co wydarzyło się później? Historia samej nagrody jest bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. Przez lata zmieniały się zasady konkursu, znaczenie statuetki oraz sposób wyboru zwycięzcy. Od 2005 roku Bursztynowy Słowik stał się głównym trofeum konkursowej części Sopot Festival, a po kilkuletniej przerwie powrócił wraz z Top of the Top Sopot Festival. I właśnie wtedy zaczęła powstawać lista, na której wielkie polskie nazwiska sąsiadują z zagranicznymi wykonawcami, których nie wszyscy dziś pamiętają.

Piaseczny, Feel i Imany. Te nazwiska nikogo nie dziwią

W 2005 roku Bursztynowego Słowika zdobył Andrzej Piaseczny za "Z głębi duszy". Wokalista nie potrzebował jednak sopockiej sceny, by zaistnieć. Miał już za sobą sukcesy z zespołem Mafia, solową karierę i ogromną popularność. Nagroda była więc raczej potwierdzeniem jego mocnej pozycji niż początkiem wielkiej kariery. Podobnie było z zespołem Feel, który triumfował dwa lata później z "A gdy jest już ciemno". W tym przypadku Sopot idealnie trafił w moment największego boomu na grupę Piotra Kupichy. Ich piosenki były wtedy wszędzie, a kolejne single tylko umacniały popularność zespołu. W gronie laureatów znalazła się również Imany, która w 2013 roku zwyciężyła z "You Will Never Know". Jej charakterystyczny głos i repertuar zdobyły w Polsce ogromną publiczność, a wokalistka przez kolejne lata regularnie wracała do naszego kraju.

To nazwiska, przy których trudno mówić o sopockiej niespodziance. Ale dalej robi się znacznie ciekawiej.

"Big City Life" znał niemal każdy. A pamiętacie jeszcze Mattafix?

W 2006 roku statuetkę zdobył brytyjski duet Mattafix. Ich "Big City Life" było wtedy jednym z największych przebojów w Europie. Piosenka grała w radiach, telewizji i na imprezach, a charakterystyczny refren znały miliony słuchaczy. Dziś sam utwór nadal potrafi wywołać natychmiastowe "przecież ja to znam!", ale nazwa Mattafix nie każdemu przychodzi już do głowy równie szybko. Duet wydał jeszcze drugi album, a później zakończył wspólną działalność. Marlon Roudette rozpoczął karierę solową, ale dla wielu polskich słuchaczy Mattafix pozostał przede wszystkim zespołem od jednego wielkiego przeboju. Bursztynowy Słowik trafił więc do wykonawców znajdujących się wtedy na samym szczycie popularności. Problem w tym, że ten szczyt nie trwał długo.

Oh Laura też wygrała w Sopocie. Kojarzycie "Release Me"?

Podobnie wygląda historia grupy Oh Laura. Szwedzki zespół zdobył Bursztynowego Słowika w 2008 roku z piosenką "Release Me". Utwór był wtedy bardzo popularny również w Polsce i do dziś wiele osób potrafi rozpoznać go już po kilku pierwszych dźwiękach. Z nazwą zespołu może być jednak trudniej. Oh Laura z czasem zniknęła z głównego nurtu, choć jej wokalistka Frida Öhrn nadal zajmowała się muzyką i realizowała kolejne projekty. To jeden z tych przypadków, gdy piosenka przetrwała w pamięci zdecydowanie dłużej niż nazwa wykonawcy.

Mihail i Frans też mają Bursztynowego Słowika

W 2018 roku zwycięzcą został Mihail z piosenką "Who You Are". Rok później po statuetkę sięgnął Frans, którego widzowie Eurowizji doskonale pamiętali z przeboju "If I Were Sorry". Obaj mieli radiowe hity i dużą rozpoznawalność w momencie sopockiego występu. Mimo to żaden nie został później w Polsce gwiazdą na miarę największych krajowych laureatów. Ich nazwiska są więc kolejnym dowodem na to, że zdobycie Bursztynowego Słowika nie musi oznaczać wieloletniej obecności w polskim show-biznesie.

Kwiatkowski, Szpak i Kwiat Jabłoni nie potrzebowali Sopotu, żeby być gwiazdami

W kolejnych latach po statuetkę zaczęli sięgać artyści, których pozycja była już bardzo mocna. W 2021 roku Bursztynowego Słowika zdobył Dawid Kwiatkowski z "Bez Ciebie", a rok później Michał Szpak z utworem "24 na 7". Obaj mieli już ogromną rozpoznawalność, własną publiczność i lata kariery za sobą. Sopot nie był dla nich początkiem – był kolejnym potwierdzeniem popularności. Podobnie wyglądało to w przypadku Kwiatu Jabłoni. Kasia i Jacek Sienkiewiczowie zwyciężyli w 2023 roku z "Od nowa", ale do Opery Leśnej przyjechali już jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych zespołów swojego pokolenia.

Oskar Cyms wykorzystał moment

Nieco inaczej wygląda historia Oskara Cymsa. W 2024 roku młody wokalista zdobył Bursztynowego Słowika z piosenką "Cały czas". Był już dobrze znany młodszej publiczności, ale nadal znajdował się na etapie budowania pozycji w głównym nurcie. W takim przypadku statuetka może mieć szczególne znaczenie. Nie tworzy kariery od zera, ale pokazuje, że artysta potrafi dotrzeć również do masowej telewizyjnej publiczności. Rok później Bursztynowego Słowika zdobyła Carla Fernandes z piosenką "Co, jeśli?". Na ocenę, jak duże znaczenie będzie miało to zwycięstwo dla jej dalszej kariery, jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie.

Wielkie nazwisko nie zawsze było potrzebne do wygranej

I właśnie to jest najciekawsze w historii Bursztynowego Słowika. Na jednej liście spotykają się artyści, którzy od dekad pozostają na szczycie, wykonawcy trafiający idealnie w swój najlepszy moment oraz gwiazdy jednego czy dwóch przebojów. Piaseczny, Feel, Imany, Kwiatkowski czy Michał Szpak brzmią dziś jak oczywiste nazwiska wielkich scen. Mattafix, Oh Laura, Mihail czy Frans przypominają natomiast, jak szybko potrafi zmieniać się muzyczna moda. A przecież w momencie odbierania statuetki wszyscy byli zwycięzcami tego samego konkursu.

Kto dołączy do tej listy w 2026 roku?

25 sierpnia podczas Top of the Top Sopot Festival 2026 poznamy kolejnego zdobywcę Bursztynowego Słowika. O nagrodę powalczą Ania Karwan, Oceana, Jeremi Sikorski, Jovi, Kuba i Kuba, Kasia Sienkiewicz, Natalia Muianga oraz EMO i Sarsa. Być może za kilka lat jedno z tych nazwisk będzie wymieniane obok największych gwiazd, które triumfowały w Sopocie. A może znajdzie się w tej drugiej, zdecydowanie bardziej zaskakującej części listy. Bo Bursztynowy Słowik trafiał do wielkich gwiazd. Ale, jak pokazuje historia, nie tylko.

Galeria: Oni zawalczą o Bursztynowego Słowika. Kto ma największe szanse? Oto nasz ranking

Marysia Jeleniewska | Sopot Top of the Top Festival

Rolki