Pióra, cekiny, mini i total looki. Te stylizacje gwiazd zapamiętaliśmy z Sopotu

2026-08-19 9:04

Sopocka scena od lat jest nie tylko miejscem wielkich muzycznych występów, ale też jednym z najbardziej widowiskowych wybiegów w polskim show-biznesie. Gwiazdy doskonale wiedzą, że w Operze Leśnej liczy się nie tylko głos. Kamera wyłapie każdy detal, zdjęcia obiegną portale jeszcze tego samego wieczoru, a następnego dnia równie głośno jak o piosenkach mówi się o sukniach, cekinach, nietypowych krojach i odważnych kolorach. Top of the Top Sopot Festival od kilku lat tylko potwierdza tę zasadę.

Niektóre gwiazdy stawiają na klasyczną elegancję. Inne przyjeżdżają do Sopotu po to, żeby modowo zaryzykować. I właśnie te drugie stylizacje zwykle pamięta się najdłużej.

Maryla Rodowicz od dekad wie, jak zrobić wejście

Trudno zaczynać taki przegląd od kogokolwiek innego. Maryla Rodowicz właściwie stworzyła własną kategorię scenicznej mody. Jej stroje od dekad są częścią występu – równie ważną jak fryzura, ruch sceniczny czy repertuar. W Sopocie już w latach 70. pokazywała, że artystka nie musi wychodzić na scenę po prostu w ładnej sukience. Może wejść w kostiumie, który po latach nadal będzie przywoływany w archiwalnych galeriach.

Najbardziej symboliczny pozostaje oczywiście występ z "Małgośką" w 1973 roku i spódnica z motywem bananów zaprojektowana przez Rafała Olbińskiego. To właśnie w takich momentach rodził się styl Maryli – kolorowy, przerysowany, teatralny i kompletnie niepodobny do tego, co nosiły inne wokalistki. Później były kolejne fantazyjne suknie, pióra, cekiny i ogromne nakrycia głowy. Jedne zachwycały, inne wywoływały dyskusje, ale Rodowicz nigdy nie miała wyglądać "bezpiecznie".

Justyna Steczkowska zamieniła kostium w część spektaklu

Podobną zasadę, choć w zupełnie innym stylu, od lat stosuje Justyna Steczkowska. Kiedy w latach 90. pojawiała się w Sopocie jako młoda wokalistka, jej wizerunek był znacznie bardziej oszczędny. Z czasem sceniczne stroje stały się jednak jednym z jej najmocniejszych znaków rozpoznawczych. Steczkowska lubi długie, dopasowane suknie, prześwitujące materiały, mocno podkreśloną sylwetkę i kreacje budowane tak, by razem ze światłem i choreografią wyglądały jak fragment teatralnego widowiska. W jej przypadku kostium rzadko jest przypadkiem. Ma tworzyć postać. I właśnie duża scena Opery Leśnej szczególnie dobrze znosi taki rozmach.

Kayah udowadnia, że efekt nie zawsze oznacza przesadę

Kayah przez lata wypracowała zupełnie inny sposób przyciągania uwagi. Nie potrzebuje ogromnego kostiumu, żeby wyróżnić się na scenie. Podczas Top of the Top Sopot Festival 2024 znalazła się w gronie gwiazd pierwszego wieczoru, którego stylizacje TVN prezentował w osobnej galerii. Obok niej pojawiły się m.in. Sarsa, Natalia Nykiel, Bovska, Lanberry i Sylwia Grzeszczak. Sam fakt, że stroje wykonawców stają się dziś osobnym elementem festiwalowej relacji, pokazuje, jak mocno moda weszła do sopockiego widowiska. Kayah zwykle gra formą, fakturą i mocnymi dodatkami. Nie musi konkurować z Marylą w liczbie piór ani ze Steczkowską w teatralności. Jej siłą jest charakterystyczny styl, który łatwo rozpoznać nawet wtedy, gdy sama kreacja jest bardziej stonowana.

Margaret w kobalcie nie potrzebowała niczego więcej

Jedną z najmocniej komentowanych stylizacji Top of the Top Sopot Festival 2025 był kobaltowy total look Margaret. Wokalistka postawiła na jeden intensywny kolor od stóp do głów – mini, rajstopy i buty utrzymane były w tym samym nasyconym odcieniu niebieskiego. Całość dodatkowo kontrastowała z rudymi włosami artystki. Efekt był prosty, ale bardzo telewizyjny. To świetny przykład tego, że w Sopocie nie zawsze trzeba stawiać na najbardziej skomplikowaną suknię wieczoru. Czasem wystarczy jeden mocny pomysł, żeby właśnie ta stylizacja została na zdjęciach i w pamięci widzów.

Natalia Nykiel postawiła na wieczorową klasykę

Podczas tej samej edycji Natalia Nykiel poszła w przeciwnym kierunku. Zamiast mocnego koloru wybrała długą, jasną suknię o prostym fasonie. Stylizacja była zdecydowanie bardziej klasyczna niż kobaltowy zestaw Margaret, ale nadal świetnie działała w sopockiej scenerii – właśnie dzięki światłu, charakterystycznej fakturze materiału i dopasowanemu fasonowi. Nykiel pokazuje coś, o czym czasami przy festiwalowych galeriach się zapomina: zapadający w pamięć strój nie musi być najbardziej ekstrawagancki. Czasami wystarczy idealnie wykorzystać klasykę.

Mery Spolsky zrobiła z mody kolejny element swojej scenicznej osobowości

W 2025 roku trudno było też przeoczyć Mery Spolsky. Artystka pojawiła się w krótkiej zielonej sukience, futurystycznych białych rękawiczkach i kozakach w tym samym kolorze. Całość wyglądała trochę jak skrzyżowanie retro z modą science fiction – i właśnie dlatego działała. U Mery stroje od dawna są przedłużeniem jej artystycznego charakteru. Nie mają być wyłącznie eleganckie. Mają być "jej". Na sopockiej scenie takie podejście zwykle wygrywa z poprawnością.

Cekiny nadal mają się świetnie

Sopot lubi błysk i raczej szybko się to nie zmieni. Podczas pierwszego dnia Top of the Top Sopot Festival 2025 media zwracały uwagę, że wśród gwiazd dominowały m.in. cekiny oraz odważne mini. Z kolei podczas finału można było zobaczyć zarówno bardzo klasyczne długie suknie, jak i intensywne kolory, połyskujące materiały oraz bardziej nietypowe kroje.

To właściwie kwintesencja współczesnego Sopotu. Nie istnieje jeden festiwalowy dress code. Można pojawić się w czerni, można w neonowym kolorze. Można wybrać ogromną suknię albo minimalistyczną mini. Liczy się jedno – na wielkiej scenie stylizacja musi być widoczna.

Prowadzące też walczą o uwagę

Moda w Sopocie już dawno przestała dotyczyć wyłącznie wokalistek. W 2022 roku sporo uwagi przyciągały chociażby prowadzące Top of the Top Sopot Festival. Agnieszka Woźniak-Starak pojawiła się m.in. w małej czarnej z asymetrycznym tiulowym elementem i ozdobnymi kamieniami, a Paulina Krupińska-Karpiel wybrała zwiewną mini w pudrowym różu. To kolejny dowód na to, że dziś cały festiwal działa jak ogromne widowisko wizualne.

Kiedy rusza transmisja, oglądamy nie tylko koncert. Oglądamy scenografię, prowadzących, publiczność i gwiazdy, które doskonale wiedzą, że ich kreacje za chwilę zostaną rozłożone na czynniki pierwsze w internecie.

Sopot lubi odwagę

Najciekawsze stylizacje z Opery Leśnej mają jedną wspólną cechę – nie próbują być niewidzialne. Maryla Rodowicz przez dekady udowadniała, że kostium może być częścią legendy. Justyna Steczkowska zrobiła z niego element spektaklu. Kayah stawia na charakter, Margaret potrafi wygrać cały wieczór jednym kolorem, Natalia Nykiel pokazuje siłę klasyki, a Mery Spolsky traktuje modę z takim samym dystansem i fantazją jak własną muzykę. I zawsze znajdzie się ktoś, kto wychodząc na scenę, sprawi, że przez kilka minut piosenka zejdzie na drugi plan.

Kasia i Kayah | Sopot Top of the Top Festival

Rolki