Spis treści
Filip Chajzer i Bianka we wspólnym nagraniu
Obecny rok przyniósł Filipowi Chajzerowi wiele przełomowych chwil. Były prezenter TVN nie tylko wykończył upragnione mieszkanie w Krakowie, ale także wystartował z nowym podcastem. To właśnie to przedsięwzięcie okazało się dla niego kluczowe, ponieważ podczas nagrań poznał młodą producentkę, Biankę. Dziennikarz szybko zapałał do niej uczuciem i tak rozpoczęła się ich wspólna droga.
Już w maju 42-letni Filip Chajzer i 20-letnia Bianka ogłosili zaręczyny. Mimo że znali się krótko, postanowili nie zwlekać z legalizacją związku. W sobotę, 19 września, tuż przed godziną 13:00 stanęli na ślubnym kobiercu w jednej z krakowskich świątyń.
Kilka dni po hucznym weselu świeżo upieczeni małżonkowie pojawili się w studiu podcastowym, gdzie wszystko się zaczęło. Usiedli naprzeciwko siebie, aby podzielić się historią swojego poznania i kulisami przygotowań do ślubu. Jak przyznali, wiele formalności załatwiali na ostatnią chwilę, zdołali jednak w błyskawicznym tempie skompletować dokumenty i zorganizować bierzmowanie.
W trakcie rozmowy Filip Chajzer opowiedział o niezwykle poruszającym momencie, który miał miejsce tuż przed wejściem do kościoła. Na miejscu pojawiła się Katarzyna Michalska, znana w sieci jako założycielka profilu „Być mamą anioła”. Kobieta, która w ten sposób radzi sobie ze śmiercią syna, gościła wcześniej w programie prezentera, a ich rozmowa odbiła się szerokim echem.
Zobacz również: Filip Chajzer tłumaczy nieobecność 9-letniego syna na weselu z Bianką. Skomentował sprawę!
Wzruszający prezent przed ślubem Filipa Chajzera i Bianki
Katarzyna Michalska jeszcze przed uroczystością zapytała prezentera, czy mogłaby podarować jego przyszłej żonie wyjątkowy przedmiot. Chodziło o bransoletkę z niebieskim serduszkiem, którą pierwotnie chciała ofiarować wybrance swojego zmarłego syna. Ponieważ los napisał inny scenariusz, kobieta zdecydowała się przekazać tę pamiątkę Biance. 20-latka wspominała ten moment ze łzami w oczach.
Jak weszłam do kościoła razem z moim tatą to ona podeszła do mnie. Obydwie się tak niesamowicie wzruszyłyśmy. Podarowała mi dokładnie tą bransoletkę z niebieskim serduszkiem. Nie wyobrażam sobie, żeby ją w ogóle zdjąć. Czuję, że czuwa nade mną jakiś anioł, jak ja ją mam. Zapinając mi ją powiedziała, że bardzo chciała ją przekazać swojemu synowi, żeby on przekazał swojej żonie. Niestety los tak chciał, że nie zdążyła i podarowała ją mi. Do tej pory, jak o tym mówię to są dla nie tak gigantyczne emocje... Ta osoba jest tak wspaniała, że ja nawet nie potrafię tego opisać słowami - mówiła ukochana dziennikarza.
Podczas ślubu nadgarstek Bianki zdobiła bransoletka typu „tenisowego”, charakteryzująca się rzędem blisko osadzonych kamieni. Młoda żona Chajzera nie kryła ogromnego wzruszenia, gdy opowiadała o spotkaniu. Z kolei Katarzyna Michalska opublikowała na swoim profilu „Być mamą Anioła!” wpis, w którym wyjaśniła motywy swojego postępowania.
Dzisiaj, podczas pięknej ceremonii, przekazałam łańcuszek, który kiedyś miał otrzymać mój synek, a później jego żona. Dzisiaj trafił w ręce młodej, pięknej i mądrej kobiety. I patrząc na tę piękną parę, poczułam w sercu spokój. Bo wiem, że mój symbol trafił tam, gdzie powinien. Ten łańcuszek połączył dwa życia. Dwie historie. Dwie rodziny. I od dzisiaj będzie częścią ich wspólnej drogi. Jest w nim coś starego. Coś pożyczonego. I niebieskie serce - napisała.
Kobieta przyznała, że od lat pragnęła wręczyć tę rodzinną pamiątkę swojemu dziecku. Okrutny los przekreślił jednak te plany. Dlatego podczas ślubu postanowiła oddać łańcuszek Biance. Zaznaczyła, że gest ten połączył dwie różne historie i rodziny, wierząc, że symboliczny przedmiot będzie przekazywany z pokolenia na pokolenie, pielęgnując pamięć o jej utraconym synu.
Zobacz również: Filip Chajzer pokazał młodszą o 21 lat żonę. Wiemy, jak wygląda Bianka!