Eurowizja 2026 - 12 punktów od Polski dla Izraela
Finał Eurowizji 2026 miał być wielkim świętem muzyki, ale w Polsce po ogłoszeniu wyników rozpętała się prawdziwa burza. Wszystko przez decyzję polskiego jury, które przyznało Izraelowi maksymalną liczbę punktów. W sieci momentalnie zawrzało, a internauci nie zostawili na jurorach suchej nitki.
Kontrowersje są ogromne, bo tegoroczna Eurowizja od miesięcy budziła emocje związane z udziałem Izraela w konkursie. Część krajów otwarcie mówiła o bojkocie wydarzenia, a w internecie trwały gorące dyskusje o tym, czy Eurowizja rzeczywiście jest apolityczna. Tymczasem polskie jury postanowiło przyznać reprezentantowi Izraela najwyższą notę - aż 12 punktów! Co ciekawe, zupełnie inaczej zagłosowali widzowie z Polski, którzy przekazali Izraelowi zaledwie 2 punkty.
Zobacz także: Management Viki Gabor wydał oświadczenie w sprawie głosowania na Eurowizji. Więcej tu milczenia niż odpowiedzi
Jurorzy w centrum afery
Internauci szybko zaczęli domagać się wyjaśnień. W centrum afery znaleźli się członkowie jury, w tym młode gwiazdy polskiej sceny muzycznej. Jeden z jurorów, Filip Kuncewicz, tłumaczył później, że końcowy wynik nie był "wspólną decyzją siedmiu osób", co tylko dolało oliwy do ognia. W sieci pojawiły się nawet teorie spiskowe o politycznych naciskach i kulisach głosowania.
Głos zabrała także ambasada Izraela w Polsce, która podziękowała polskiemu jury za wsparcie. To jeszcze bardziej podgrzało atmosferę. Fani Eurowizji są podzieleni - jedni bronią decyzji jurorów, twierdząc, że oceniali wyłącznie muzykę, inni uważają, że w obecnej sytuacji politycznej taki werdykt był kompletnie nietrafiony.
Zobacz także: Alicja Szemplińska wróciła z Eurowizji i zaraz znów wyjeżdża. Leci do Londynu!
Viki Gabor wszystko zdradziła
18 maja wieczorem na InstaStory Viki Gabor, która ostatnio nie udziela się w sieci zbyt chętnie, pojawiło się krótkie oświadczenie dotyczące afery z Izraelem. Wcześniej na oficjalnej stronie Eurowizji opublikowano zanonimizowane wyniki głosowania wszystkich jurorów, w tym siódemki z Polski. Jurorów oznaczono literami od A do G. Na Izrael głosowali następująco - liczby oznaczają miejsce danego wykonawcy/kraju/piosenki na liście ułożonej od 1. do 24. miejsca:
- Juror A: 5
- Juror B: 3
- Juror C: 7
- Juror D: 2
- Juror E: 2
- Juror F: 1
- Juror G: 24
Choć tylko jeden juror umieścił Izrael na pierwszej lokacie, u innych ten kraj był na tyle wysoko, by ostatecznie uzyskać najwyższą notę. Gabor ulokowała wykonawcę z Izraela na ostatnim miejscu!
Szkoda, że tylu z was we mnie zwątpiło. Na mojej karcie do głosowania piosenka z Izraela była na 24. miejscu z 24 miejsc! I z tym was zostawiam - napisała Gabor.
Tego samego dnia, ale o poranku w sieci pojawiło się oświadczenie managementu młodej gwiazdy:
Management4Seasons informuje, że udział Viki Gabor jako jurorki w szeroko omawianym głosowaniu podczas Konkursu Piosenki Eurowizji 2026 dotyczył wyłącznie aspektów muzycznych. Spekulacje na temat ukrytych znaczeń pozostawiamy bez komentarza. Przypominamy, że Eurowizja to przede wszystkim święto muzyki i warto o tym pamiętać.
Zobacz także: Polska dała 12 punktów Izraelowi na Eurowizji. Jeden z jurorów niedawno zachwycał się książką z tego kraju
Zobacz więcej zdjęć. Viki Gabor pokazała się z narzeczonym. Internauci szybko zwrócili uwagę na jedną rzecz