Juror Filip Kuncewicz tłumaczy się po tym, jak Polska na Eurowizji dała 12 punktów Izraelowi. "Wynik nie jest wspólną decyzją 7 jurorów"

2026-05-17 16:40

Za nami finał Eurowizji 2026. Niestety, Polska nie znalazła się w ścisłej trójce - Alicja Szemplińska zakończyła rywalizację na 12. pozycji. Jednak nie to wzbudziło najwięcej emocji, a fakt, że polskie jury przyznało maksymalną liczbę punktów uczestnikowi z Izraela. Ze względu na sytuację polityczną związaną z wojną na Bliskim Wschodzie decyzja jurorów wywołała niedowierzanie i lawinę komentarzy. Na jurorów spadła krytyka. Teraz jeden z nich, Filip Kuncewicz, skomentował aferę.

12 punktów od Polski dla Izreala - decyzja, która wywołała oburzenie w sieci

To był wieczór, który rozpalił internet do czerwoności! Eurowizja 2026 jeszcze się nie skończyła, a w Polsce już wybuchła gigantyczna burza. Wszystko przez 12 punktów, które polscy jurorzy przyznali Izraelowi. W sieci zawrzało, a fani konkursu nie mogli uwierzyć w ostateczne wyniki głosowania.

Kiedy Ola Budka ogłosiła, że najwyższa nota od polskich jurorów trafia do reprezentanta Izraela, media społecznościowe dosłownie eksplodowały. Jedni byli zachwyceni występem Noama Bettana i twierdzili, że izraelska propozycja była hitem, a do muzyki nie powinno się mieszać polityki, inni nie kryli oburzenia.

"To skandal!", "Jak mogliśmy dać im 12 punktów?" - pisali internauci na platformach społecznościowych.

Nie zabrakło też teorii spiskowych i oskarżeń o polityczne sympatie wpływające na wynik głosowania. Trzeba jednak pamiętać o tym, że o przyznaniu punktów decydowali sami jurorzy i robili to anonimowo. O tym, jak przebiega głosowanie jury przypomniał jeden z nich - Filip Kuncewicz.

Zobacz także: Eurowizja 2026 i najwyższa nota dla Izraela. W sieci rozpętała się prawdziwa burza. Ola Budka zabrała głos

Filip Kuncewicz o głosowaniu na Izrael

Na instagramowym profilu Kuncewicza, kompozytora, który był jednym z siedmiu członków polskiego jury przyznającego punkty krajom uczestniczącym w 70. Eurowizji, pojawiło się oświadczenie.

Wynik głosowania polskiego jury w finale Eurowizji 2026 nie jest wspólną decyzją siedmiu jurorów. Każdy juror głosuje indywidualnie i w tajemnicy. Końcowy wynik to efekt działania algorytmu EBU, który łączy siedem niezależnych list w jeden ranking. Przyznanie 12 punktów nie oznacza, że jurorzy wybrali daną piosenkę jako numer 1 - stwierdził.

Zobacz także: Marta Nawrocka w środku nocy zwróciła się do Alicji Szemplińskiej. To napisała o jej występie

I dodał, odnosząc się do hejtu, jaki wylał się na jurorów:

Zasady działania algorytmu EBU są publicznie dostępne. Każda osoba, która wysłała w ostatnich godzinach groźby lub hejt, mogła je sprawdzić w minutę. Nie zrobiła tego.

Polscy jurorzy to Kuncewicz, a także Viki Gabor, Eliza Orzechowska, Staś Kukulski, Wiktoria Kida, Jasiek Piwowarczyk i Maurycy Żółtański. Warto dodać, że od polskich widzów Izrael otrzymał tylko 2 punkty. Najwięcej głosów Polacy oddali na Ukrainę. TUTAJ znajdziecie całe oświadczenie Kuncewicza, a także zdjęcia z Eurowizji 2026.

Zobacz także: Victoria Swarovski zachwyciła na Eurowizji 2026. Prezenterka pokazała się w trzech zjawiskowych kreacjach

Zobacz więcej zdjęć. Cała prawda o strojach polskiej reprezentacji na Eurowizji 2026! Specjalne rękawy na gumkach i inne sztuczki

Alicja Szemplińska: chciałabym złożyć hołd Polakom, którzy słuchają R&B | Eurowizja 2026
Eurowizja - kto śpiewał tę piosenkę?
Pytanie 1 z 10
Kto śpiewał piosenkę "My Słowanie"?