Spis treści
Rozczarowanie postawą kolegów z Barcelony
Emocjonalne pożegnanie Roberta Lewandowskiego z FC Barceloną było szeroko komentowane, a głos w tej sprawie zabrał również Jan Tomaszewski. Legendarny polski bramkarz bez litości ocenił zachowanie zawodników z drużyny „Dumy Katalonii”. Według niego, gracze wykazali się ogromnym egoizmem, nie wspierając polskiego napastnika w zdobyciu pożegnalnego gola w jego ostatnim występie na Camp Nou. Dodatkowo Tomaszewski podzielił się nieoczekiwaną sugestią dotyczącą przyszłego pracodawcy "Lewego", wskazując na zalety gry w lidze saudyjskiej.
Mimo że kibice Barcelony przygotowali wspaniałą oprawę i godnie pożegnali Lewandowskiego, Jan Tomaszewski dopatrzył się mankamentów. Były golkiper reprezentacji Polski zwrócił uwagę na egoistyczną postawę kolegów z boiska. Zauważył, że nawet w meczu z Betisem, wygranym 3:1, partnerzy z drużyny nie pomogli Lewandowskiemu w strzeleniu 120. gola w barwach klubu.
Przeczytaj także: Koniec hiszpańskiej przygody Roberta Lewandowskiego. Tak wyglądało życie rodziny w okolicach Barcelony
Tomaszewski o Raphinhii: Wyszło szydło z worka
Głównym obiektem krytyki Tomaszewskiego stał się Raphinha. W dogodnej sytuacji Brazylijczyk zdecydował się na indywidualne wykończenie akcji, zamiast obsłużyć lepiej ustawionego Lewandowskiego. Zdaniem byłego bramkarza, takie zachowanie nie było incydentem, lecz odzwierciedleniem relacji w zespole podczas całego sezonu.
„Z Raphinhii wyszedł po prostu jego charakter. Jak nie podawał podczas wcześniejszych spotkań, to tutaj również nie podawał - uważa Tomaszewski. - W takim meczu, żeby nie zagrać pod Roberta... tutaj wychodzi taki samolubny charakter. Wyszło szydło z worka”
Były zawodnik podkreślił również, że Lewandowski po tak okazałym pożegnaniu z kibicami na Camp Nou, nie powinien brać udziału w ostatnim, wyjazdowym spotkaniu z Valencią.
„Wydaje mi się, że tu już klamka zapadła i Robert na ten mecz nie powinien w ogóle pojechać, bo pożegnał się z kibicami”
Arabia Saudyjska idealnym kierunkiem dla Lewandowskiego?
Jan Tomaszewski wysunął również zaskakującą propozycję dotyczącą przyszłości Lewandowskiego. Jego zdaniem, polski napastnik nie powinien szukać angażu w kolejnym czołowym europejskim klubie, lecz przenieść się do Arabii Saudyjskiej.
„Gdybym ja był na miejscu Roberta, wybrałbym Arabię Saudyjską. Tam jest pełen spokój, pełen luz i pełen komfort”
Tomaszewski nie zgadza się z opiniami, że gra na Bliskim Wschodzie negatywnie wpłynęłaby na formę Lewandowskiego w reprezentacji. Jako przykłady zawodników, którzy z powodzeniem łączą grę w tamtejszych klubach z występami w kadrze, podał Cristiano Ronaldo oraz Krzysztofa Piątka. Co więcej, według Tomaszewskiego, przeprowadzka do Arabii Saudyjskiej pozwoliłaby Lewandowskiemu odbudować swoją pozycję absolutnego lidera na boisku.
Zobacz też: Anna Lewandowska zostanie sama w Barcelonie? Te słowa dają do myślenia
„Jestem przekonany, że tam jego gra będzie bardziej przypominała tę z Bayernu Monachium. Na niego będą grali. Królem strzelców lidze arabskiej będzie Robert Lewandowski”