Troye Sivan i "She's the Best" - najbardziej złożony album w karierze i hołd dla kobiet [Recenzja]

Troye Sivan zbiera pochwały za najnowszy album "She's the Best" - zdaniem krytyków, najbardziej intrygujący i najdojrzalszy jak dotąd. Przy tytułowym singlu współpracował z Charli xcx, przy innym - otrzymał zgodę na wykorzystanie sampla z hitu Madonny. W tym wielkim hołdzie dla ikon światowego popu wybrzmiewa jednak o wiele więcej przemyśleń.

Portret muzyka Troye Sivana o zielonych oczach. O jego nowej płycie She's the Best przeczytasz na Eska.
Autor: Universal Music Polska/ Materiały prasowe

Zgodnie z zapowiedzią, 9 października ukazał się czwarty studyjny album w karierze tego zdolnego Australijczyka. Troye Sivan opisał "She's the Best" jako opowieść o własnym życiu "we wszystkich jego nastrojach i kolorach". W poszczególnych utworach rzeczywiście możemy odnaleźć pełen przekrój emocji: od melancholii i samotności po radość, a także - zarówno trudy męsko-męskiej miłości, jak i hołd dla kobiet.

Nietypowy pop?

Nowy album Troye'a Sivana stanowczo odbiega od poprzedniego, "Something to Give Each Other" - nie tylko gamą emocji, ale też większą różnorodnością brzmień. Tym razem charakterystyczny styl Australijczyka skręcił w nieco alternatywnym kierunku, momentami wręcz w stronę trapu czy hip-hopu. Z drugiej strony, w "Party" wybrzmiewa sampel z "Music" Madonny, czemu błogosławieństwo osobiście nadała sama królowa popu.

Nie przegap: Przed laty stworzyła utwór z Timberlakiem. Piosenka Britney Spears dostępna w sieci

Pewne jest też to, że queer-pop Troye'a Sivana raczej nie zmiażdży bardziej komercyjnej konkurencji na listach przebojów - podobnie zresztą jak jego poprzednia twórczość, z wyjątkiem hitu "Rush" - a jednak cały album nadal ma olbrzymie szanse, by i tak odnieść duży sukces sprzedażowy. To duża zaleta godna pozazdroszczenia - móc połączyć typowy pop z nietypowym, bardziej osobistym alt-popem na tyle, by bez fajerwerków obronić się na tle innych gwiazd. Warto też zastanowić się, czy przemycone w tekstach wątki seksualne byłyby w ogóle możliwe, jeśli Troye wiedziałby, że jego piosenki będą wyskakiwać ludziom z lodówek. Najwyraźniej - artysta sam nie tylko zna swoją wartość, ale doskonale też wie, na co sobie może pozwolić.

Troye Sivan odkłada pożądanie na bok

Słuchając "She's the Best", łatwo o zaskoczenia. Mieszanka gatunków w połączeniu z elastycznym wokalem Troye'a sprawia wrażenie eksperymentu, a jednak zawsze da się wyczuć, jakie znaczenie ma każdy utwór i jakie emocje znajdują się w jego centrum. Sam artysta przyznał, że klip do "FF" jest jego "najbardziej gejowskim teledyskiem w karierze" i choć faktycznie wątki miłosno-erotyczne są konsekwentnie stałym elementem jego twórczości, to tym razem artysta patrzy na nie z innej perspektywy.

W "najbardziej gejowskim" momencie albumu tak naprawdę słyszymy najsilniejszą tęsknotę, a zamiast pożądania bardziej czuć niepewność i zagubienie. Również "Embarrassingly" jest pewnym skrzyżowaniem opowieści o głębokich uczuciach do drugiej osoby z zakłopotaniem, z naciskiem na to drugie.

Hołd dla kobiet

Tytułowe "She's the Best" przełamuje nieco osobiste doświadczenia i przemyślenia artysty, skupiając się na kobietach, które miały największy wpływ na jego życie. Przy tym singlu Troye Sivan współpracował z Charli xcx, z którą niedawno zakończył trasę koncertową, jak i z jej mężem. Poza nią i wspomnianą już Madonną - inspiracjami dla całego krążka były też Kylie Minogue, która zachwycała się Australijczykiem w magazynie "Time", i Nicole Kidman, która zagrała nawet w teledysku "She’s the Best". Jeśli kumpel-gej może spektakularnie podziękować swoim przyjaciółkom z branży za wsparcie, to właśnie tak.

Ciekawostka: autorką zdjęcia na okładce albumu jest polska fotografka, Anna Bloda.

Ocena albumu: 9/10

Blanka o ideale mężczyzny. Taki musi być, by skraść jej serce

ROLKI