Troye Sivan w poruszającym wyznaniu. Nowy album już jest

To jedno z najbardziej osobistych wyznań w jego karierze. Troye Sivan w nowym singlu „FF” zwraca się do mężczyzny, którego… jeszcze nie poznał. Utwór, który sam artysta nazywa „piosenką miłosną do mężczyzny, którego jeszcze nie znam”, przedstawia jego czwarty album „She’s the Best”. To właśnie na tej płycie gwiazdor postanowił pokazać dwie strony swojego życia – od euforycznych nocy po samotne powroty do pustych pokoi hotelowych.

Piosenkarz Troye Sivan z makijażem oczu opiera się o kanapę. O nowym albumie artysty przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe

Troye Sivan o euforii i samotności

Troye Sivan powraca z nowym, czwartym już albumem studyjnym „She’s the Best”. Po ogromnym sukcesie płyty „Something to Give Each Other” i głośnej trasie koncertowej u boku Charli xcx artysta postanowił pokazać fanom dwie strony swojego życia. Jak sam przyznaje, nowy materiał to obraz jego codzienności „we wszystkich jej nastrojach i kolorach” – od euforycznych nocy po chwile ciszy i tęsknoty, które pojawiają się, gdy gasną światła sceny. Album promuje singiel „FF”, który w poruszający sposób opowiada o uczuciu samotności i wyczekiwaniu na miłość. Utwór powstał we współpracy z takimi twórcami jak Jack Antonoff, George Daniel, Cirkut, Madison Love, Leland i Jasper Harris. To bezwstydnie romantyczna piosenka o pragnieniu bliskości z kimś, kto jeszcze nie pojawił się w życiu artysty.

Skolim miał ogromny tort urodzinowy, a na scenie pojawił się na motorze. To nie była zwykła trzydziestka!

„Piosenka miłosna do mężczyzny, którego jeszcze nie znam”

Troye Sivan nie ukrywa, że „FF” to jeden z jego najbardziej osobistych utworów. Wokalista wprost opisuje go jako wyznanie skierowane do przyszłego partnera, którego być może jeszcze nie poznał. W ten sposób zamienia niepewność i samotność w uczucie pełne nadziei. – „FF” to piosenka miłosna do mężczyzny, którego jeszcze nie znam. A przynajmniej tak mi się wydaje – przyznaje Sivan. – To ja w najbardziej tęsknej wersji. Opowieść o tym, jak samotne jest kochanie kogoś, kogo jeszcze tu nie ma. Tekst być może brzmi jak przysięga, ale tak naprawdę jest życzeniem – dodaje.

Intymny teledysk na Fire Island

Piosence towarzyszy teledysk, za którego reżyserię odpowiada wieloletni współpracownik Sivana, Gordon von Steiner. Obraz powstał na Fire Island, miejscu od lat niezwykle ważnym dla społeczności LGBTQ+, kojarzonym z wolnością, kreatywnością i autoekspresją. Klip utrzymany jest w sennej, filmowej stylistyce i przedstawia intymne chwile między artystą a mężczyzną, o którym opowiada utwór. Kamera w niespiesznym tempie pokazuje plaże, wnętrza i subtelne gesty, budując napięcie i oddając uczucie całkowitego zatracenia się w kimś, kogo dopiero ma się spotkać. Efekt jest portretem pożądania, bliskości i ekscytacji tym, co dopiero może nadejść.

„Niemal niewygodnie prawdziwy portret”

Jak podkreśla Troye Sivan, cały album „She’s the Best” balansuje między skrajnymi emocjami. Z jednej strony słychać na nim energię ostatnich lat, z drugiej – momenty głębokiej refleksji i samotności. Artysta przyznaje, że po koncertach związanych z poprzednią płytą często wracał do pustych pokoi hotelowych, gdzie mierzył się z zupełnie inną stroną życia w trasie. – Jest na tym albumie bardzo intensywna, wysokooktanowa strona, ale są też piosenki brzmiące jak wnętrze mojego umysłu – wyjaśnia. Nowy materiał nazywa wprost „niemal niewygodnie prawdziwym portretem” z tamtego okresu.

Nowy etap w karierze

Praca nad „She’s the Best” otworzyła dla Sivana zupełnie nowy rozdział twórczy. Po raz pierwszy w karierze przyjął rolę producenta, a znaczną część wokali nagrał w domowym biurze. Jak sam mówi, pozwoliło mu to wrócić do poczucia wolności, które pamięta z czasów, gdy jako dziecko tworzył muzykę we własnej sypialni. – Chciałem zrobić coś, co – i nie mówię tego z arogancją – tylko ja mógłbym zrobić. Wierzę, że odbiorcy są w stanie odczytać wielowartwowość, a ja chciałem stworzyć coś naprawdę interesującego i złożonego – podsumowuje artysta. Poprzedni album wokalisty, „Something to Give Each Other”, zgromadził ponad 2,2 miliarda streamów, a cały jego katalog przekroczył już 15,5 miliarda odsłuchań na całym świecie.

ROLKI