Britney Spears kilkukrotnie ogłaszała, że nie zamierza wracać do show-biznesu i nagrywania muzyki. Artystka zdecydowała się na przejście na muzyczną emeryturę po decyzji sądu o zniesieniu kurateli w listopadzie 2021 roku. Nawet sukces piosenki "Hold Me Closer", którą nagrała z Eltonem Johnem rok później, nie zachęcił jej do powrotu. Gwiazda nie ukrywa, że występy kojarzą jej się z traumą. Przez ponad dekadę była zmuszana do nich przez ojca i management.
Nowa wersja płyty Britney Spears
W grudniu zeszłego roku Spears zdecydowała się na ważny krok i sprzedaż praw do swojego katalogu muzycznego za około 200 milionów dolarów. Oznacza to, że gwiazda nie zarabia już na odtworzeniach jej piosenek. Nowi właściciele postanowili jednak zadbać o dziedzictwo księżniczki popu i z okazji zbliżającej się wielkimi krokami 25. rocznicy krążka "Britney" - pierwszego jej tak dorosłego albumu w karierze, wydają jego reedycję z licznymi bonusami. Jednym z nich jest "She'll Never Be Me" - kompozycja nagrana przez Britney w 2001 roku, w której tworzeniu udział brał jej ówczesny partner, Justin Timberlake.
Britney Spears - nowa piosenka
"She'll Never Be Me" to utwór promujący reedycję krążka "Britney", doskonale znany największym fanom Spears. Utwór, mimo że nie trafił na standardową edycję krążka w 2001 roku, od dawna był dostępny w sieci jako tzw. "odrzut". Teraz wielbiciele księżniczki popu mogą cieszyć się jego legalną, zremasterowaną wersją. "Britney (25th Anniversary Edition)" ukaże się w całości 6 listopada i będzie zawierać w sumie 23 pozycje.
Jednym z autorów numeru jest sam Justin Timberlake, ówczesny partner piosenkarki. Co ciekawe, ani on, ani ona nie zarobią na "She'll Never Be Me" nawet grosza. JT także sprzedał prawa do swojego katalogu w maju 2022 roku.