Spis treści
Adrian Szymaniak pokonany przez agresywną chorobę. Pogrzeb tylko dla najbliższych
Adrian Szymanik odszedł krótko przed 40. urodzinami, po długiej walce z chorobą. Szymaniak przez 14 miesięcy zmagał się z nowotworem mózgu. Diagnozę otrzymał w lipcu 2025 roku i do końca szukał metody leczenia. Przez cały ten czas wspierała go żona, z którą związał się 8 lat wcześniej dzięki programowi "Ślub od pierwszego wejrzenia".
Zobacz także: Zagraniczne media donoszą o śmierci Adriana ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Pokazali jego zdjęcia z ukochaną rodziną
Gdy we wrześniu 2026 roku zmarł, jego żona, Anita, zorganizowała prywatny pogrzeb. 39-letni Adrian spoczął pod Bydgoszczą, gdzie spędził z rodziną ostatnie miesiące życia. W ceremonii wzięli udział jedynie ci, którzy byli mu naprawdę bliscy. Rodzina i znajomi pożegnali go podczas religijnych uroczystości, a część z nich również za pośrednictwem internetu.
Zaskakujący gest na pogrzebie Adriana - magnesy dla gości
Na uroczystości pogrzebowej miało miejsce niespotykane zdarzenie. Osoby biorące udział w pożegnaniu obdarowano pamiątkami, które miały przypominać o zmarłym. Z racji tego, że Szymaniak był pogodnym, pozytywnym człowiekiem, jego bliscy chcieli zapamiętać go właśnie w ten sposób. Wręczono im małe magnesy ze zdjęciem roześmianego mężczyzny.
Zobacz także: Zagraniczne media piszą o śmierci Adriana ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Przywołały historię jego walki z rakiem
Mimo smutnej okazji, pamiątki te były dość ciepłe i z humorem. Na magnesach znalazły się napisy nawiązujące do charakteru Adriana.
"Jak już musicie płakać, to dopiero po deserze", "Macie szczęście. Jeszcze nie ustaliłem grafiku nawiedzeń".
Znajomy zmarłego podzielił się tymi informacjami w sieci.
Przyjaciółka Adriana po ceremonii przygotowała pamiątkowe magnesy z żartem w stylu Adriana. Można było sobie wylosować - napisał.
Zobacz więcej zdjęć. Bliscy Adriana Szymaniaka ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" na pogrzebie dostali pamiątki. To nietypowy gest