Gorsze statystyki od czasu debiutu
Iga Świątek zanotowała najsłabszy wielkoszlemowy sezon od 2019 roku. W czterech najważniejszych turniejach tenisowych w 2026 roku polska tenisistka zdołała wygrać jedynie 12 spotkań. Gorszy bilans, wynoszący zaledwie pięć zwycięstw, miała jedynie w swoim pierwszym sezonie w zawodowej karierze.
Rokrocznie w cyklu WTA odbywa się przeszło 50 turniejów. Jednak to zawody w Melbourne (Australian Open), Paryżu (French Open), Londynie (Wimbledon) i Nowym Jorku (US Open) niosą ze sobą największy prestiż i wyznaczają poziom rywalizacji w kobiecym tenisie.
Świątek, zapytana przez PAP po ubiegłorocznym triumfie w Wimbledonie, czy wygranie Szlema automatycznie oznacza, że sezon był udany, bez wahania odpowiedziała, że tak.
Kluczowe porażki i spadek w rankingu
Najlepszy występ Świątek w 2026 roku w turniejach tej rangi przypadł na Australian Open. Dotarła w nim do ćwierćfinału, gdzie musiała uznać wyższość Jeleny Rybakiny, późniejszej triumfatorki z Kazachstanu. W French Open odpadła w 1/8 finału po porażce z Ukrainką Martą Kostiuk, natomiast w Wimbledonie zatrzymała się na 3. rundzie, przegrywając z Alexandrą Ealą z Filipin. Zmagania w US Open zakończyła w 1/8 finału ulegając Chince Qinwen Zheng.
W konsekwencji słabszych rezultatów polska tenisistka odnotuje wyraźny spadek w rankingu WTA. W nadchodzącym notowaniu osunie się na dziewiątą lokatę. Podobnie nisko plasowała się poprzednio 14 lutego 2022 roku.