Zverev kontra Shelton. Zacięty finał US Open

Alexander Zverev oraz Ben Shelton zagrają w wielkim finale turnieju tenisowego US Open. Niemiecki tenisista oraz zawodnik gospodarzy stoczą bój o tytuł wielkoszlemowy w Nowym Jorku. Obaj mają szansę na historyczne zwycięstwo w decydującym starciu na kortach Flushing Meadows.

Ręka tenisisty odbijającego piłkę rakietą tuż nad kortem. O finale US Open przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ręka tenisisty uderzająca rakietą w piłkę tuż nad ziemią na korcie.

Zverev i Shelton powalczą o tytuł

Najwyżej rozstawiony Niemiec Alexander Zverev oraz grający z „ósemką” Amerykanin Ben Shelton spotkają się w niedzielnym finale US Open. Zverev w półfinale pokonał Rosjanina Karena Chaczanowa 6-3, 7:6 (9-7), 7:6 (8-6). 29-latek zagra w trzecim z rzędu finale wielkoszlemowym, mając na koncie tegoroczny triumf we French Open.

Shelton wygrał w piątek ze swoim rodakiem Francesem Tiafoe 4:6, 6:3, 6:3, 7:5. 23-letni reprezentant gospodarzy wyeliminował w drugiej rundzie Huberta Hurkacza, a w ćwierćfinale broniącego tytułu Hiszpana Carlosa Alcaraza. Shelton awansował do pierwszego w karierze finału tej rangi.

Historyczna szansa przed tenisistami

Shelton ma szansę zostać pierwszym amerykańskim zwycięzcą singla mężczyzn od 2003 roku, kiedy to triumfował Andy Roddick. Z kolei ostatnim niemieckim zwycięzcą na kortach Flushing Meadows był Boris Becker w 1989 roku. Statystyki faworyzują Niemca, który wygrał wszystkie dotychczasowe pięć meczów z Sheltonem.

Półfinałowe spotkanie dwóch Amerykanów śledziły gwiazdy kina i sportu, w tym Salma Hayek, Ben Stiller, Jalen Brunson oraz Serena Williams. Zverev po raz drugi zagra w finale nowojorskiej imprezy; w 2020 roku uległ po pięciosetowym pojedynku Austriakowi Dominikowi Thiemowi.

"Będę potrzebował w niedzielę waszej energii" - zwrócił się po zakończeniu spotkania do już i tak entuzjastycznie reagującej publiczności zawodnik gospodarzy.

"Zróbmy to dla USA" - dodał wspominając m.in. o przypadającej w piątek 25. rocznicy zamachów terrorystycznych z 11 września 2001.

"Jestem niesamowicie szczęśliwy. Trzeci finał Wielkiego Szlema w sezonie to coś wyjątkowego" - powiedział Zverev, ale i przypomniał, że w minionych latach turnieje tej rangi "dały mu popalić".

"Kilka razy byłem naprawdę blisko, ale zawsze czegoś brakowało. Teraz chyba jest mój rok, mój czas. Po prostu sprawy dobrze się układają. Nie mogę się już doczekać tego spotkania i mam nadzieję, że »amerykański sen« jednak się nie spełni" - dodał z uśmiechem.

Sabalenka zmierzy się z Rybakiną

W sobotę w finale rywalizacji kobiet zagrają dwie najwyżej rozstawione zawodniczki: Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina. Tenisistka z Kazachstanu od poniedziałku zostanie nową liderką światowego rankingu WTA, bez względu na wynik meczu finałowego.

Obie tenisistki zagrają o kolejny w swojej karierze tytuł w rozgrywkach Wielkiego Szlema w nowojorskim turnieju. Starcie zapowiada się równie interesująco co finał w zmaganiach mężczyzn.

Rolki