Spis treści
Początki uczucia Natsu i Wojciecha Kuciny
Fani "Tańca z Gwiazdami" od dłuższego czasu podejrzewali, że relacja Natsu i jej tanecznego trenera wykracza poza salę prób. Okazało się, że ich intuicja ich nie zawiodła. Zaraz po tym, jak duet pożegnał się z polsatowskim formatem, zakochani oficjalnie potwierdzili swój związek. Obecnie chętnie dzielą się w sieci romantycznymi kadrami. Podczas wizyty w programie "Halo tu Polsat" 12 kwietnia, Natsu wyznała, że iskra między nimi pojawiła się jeszcze przed startem telewizyjnych występów na żywo.
Z relacji pary wynika, że kluczowy dla rozwoju ich znajomości okazał się czas intensywnych treningów przed rozpoczęciem show. To właśnie wtedy profesjonalne stosunki zaczęły ewoluować w coś znacznie głębszego.
Często takie prawdziwe uczucie rodzi się w przyjaźni, a my w sumie zaczęliśmy od tego, że bardzo dobrze się dogadywaliśmy właśnie na tej płaszczyźnie przyjacielskiej. I wydaje mi się, że na tym przede wszystkim zbudowaliśmy taką fajną relację. No i zbudowało się też większe uczucie.
Dlaczego Natsu i Kucina nie mówili o związku w "Tańcu z Gwiazdami"?
Słowa influencerki poparł Wojciech Kucina. Tancerz przyznał, że miłość zakwitła przed pierwszym klapsem na planie programu.
Na chwilę przed rozpoczęciem… w okresie przygotowawczym
Zakochani zgodnie zaznaczyli jednak, że ich milczenie w trakcie trwania show nie miało na celu celowego ukrywania prawdy. Po prostu na wczesnym etapie relacji nie chcieli obnosić się ze swoimi uczuciami. Podkreślili, że ekipa pracująca przy programie oraz pozostali uczestnicy doskonale zdawali sobie sprawę z tego, co ich łączy. Dyskrecję zachowywali wyłącznie ze względu na publiczność i media.
Głównym powodem, dla którego nie dzielili się swoim szczęściem z widzami, była chęć skupienia się na aspektach tanecznych. Zależało im, aby fani oceniali ich wyłącznie przez pryzmat umiejętności na parkiecie, a nie prywatnego życia.
Wsparcie Kuciny pomogło Natsu w trudnych chwilach
Wywiad w paśmie śniadaniowym przyniósł także wzruszające momenty. Natsu zdradziła, że Wojciech był dla niej ogromnym oparciem w momentach zwątpienia, zwłaszcza po surowych ocenach jurorów. To właśnie jego obecność i motywacja dodawały jej skrzydeł do dalszej walki w programie.
Teraz, gdy emocje po "Tańcu z Gwiazdami" opadły, ich życie wraca do normy, a miłość kwitnie. Zakochani stoją jednak przed nowym wyzwaniem – budowaniem wspólnej przyszłości z dala od blasku fleszy i telewizyjnych kamer.
Nie chcieliśmy na tym budować naszego uczestnictwa w programie. Chcieliśmy budować na prawdziwym, dobrym tańcu. Nie chcieliśmy, żeby ludzie nam zarzucali, że robimy wszystko po to, żeby zyskać głosy widzów. Po prostu chcieliśmy zrobić to tak, jak reszta uczestników bez jakiś takich dodatkowych plusów, które mogłyby nam jednak te głosy kupić.