Matteo Brunetti liczył na finał w "Tańcu z Gwiazdami". Tego nie przewidział!

Trwa 19. edycja "Tańca z Gwiazdami". Z programem pożegnali się już Monika Borzym z Michałem Kassinem oraz Matteo Brunetti i Izabela Skierska. Influencer i kucharz w wywiadzie dla "Super Expressu" zdradził, że liczył na finał, a nawet wygraną. Choć musiał przełknąć gorycz porażki, przyznał, że włożył w treningi mnóstwo pracy.

Matteo Brunetti odpada w 3. odcinku "Tańca z Gwiazdami"

19. odsłona "Tańca z Gwiazdami" wystartowała 6 września. Widzowie mieli okazję obejrzeć do tej pory trzy odcinki. W inauguracyjnym epizodzie nikt nie opuścił parkietu, w kolejnym z show pożegnała się Monika Borzym, a zaledwie tydzień później jej los podzielił Matteo Brunetti. Mający polskie korzenie, przystojny kucharz rodem z Włoch, znany z finału 6. edycji programu "MasterChef", stosunkowo szybko musiał zakończyć swoją taneczną przygodę, choć zaprezentował się obiecująco. Mimo że celował w wielki finał, Kryształowa Kula, będąca marzeniem każdego z uczestników, ostatecznie przeszła mu koło nosa. Pożegnanie z formatem wywołało ogromne poruszenie.

Zobacz także: Maryla Rodowicz zaskoczyła występem w "Tańcu z Gwiazdami", a Helena Englert jak egipska królowa. Zobaczcie kreacje!

Ogromne emocje to nawet za mało powiedziane. Ten program jest w stanie wywołać w środku totalny rollercoaster. My wkładamy w to tyle serca, energii razem z Izabelą, której teraz tutaj nie ma. Włożyliśmy ogrom pracy. Poznaliśmy się, żeby potem móc na parkiecie przekazywać emocje i w krokach wydobyć osobowość. Więc to wszystko buduje napięcie emocjonalne, które potem, jak się wydarzy coś takiego, jak odpadnięcie, to jest mocny czas - opowiadał Matteo w rozmowie z "Super Expressem".

QUIZ. "Taniec z Gwiazdami". Z kim tańczyli zwycięzcy poszczególnych edycji? Cichopek, Rusin, Kulesza, Tyniec
Pytanie 1 z 28
Olivier Janiak w programie "Taniec z Gwiazdami" tańczył z:

Matteo Brunetti marzył o wygranej w "Tańcu z Gwiazdami"

Matteo Brunetti, dopytywany o to, czy w walce o przetrwanie w programie dał z siebie 100 procent, odpowiedział bez wahania.

Ja czuję, że zrobiłem wszystko, co mogłem. Więc z tego jestem bardzo dumny i nie mogę sobie zarzucić niczego. To jest taka część mojego charakteru, że czegokolwiek się dotknę, po prostu wchodzę w to. Chciałbym, żeby każdy tak myślał i w sumie tak robił, bo wtedy mamy poczucie, że nie ma żadnego "ale". Czy mogłem więcej? Tego nigdy się nie dowiemy, bo więcej się nie dało.

Uczestnik przyznał otwarcie, że miał chrapkę na finałowy odcinek, a nawet zwycięstwo.

Zobacz także: "Taniec z Gwiazdami" - kto odpadł 20.09.2026? Za nami Maryla Night, ale nie dla każdego szczęśliwa

Poszło w taki sposób trochę nieprzewidywalnie, ponieważ myślałem, że dotrzemy nieco dalej. Wiadomo, jak ambitna osoba, no to celowałem w ten finał, czy nawet może Kryształową Kulę. Ale to chyba każdy uczestnik, jak wchodzi do tego programu, myśli o Kryształowej Kuli?

Mimo że uczestnik "Tańca z Gwiazdami" zakończył rywalizację i nie sięgnie po trofeum, uważa, że i tak sporo zyskał. Zwrócił uwagę na wartościowe relacje międzyludzkie, a nie gratyfikację finansową.

Jestem też wdzięczny za tę przygodę, wdzięczny za ludzi, których poznałem - od Izabeli, która jest niesamowitą osobą i też życzę jej gigantycznych sukcesów, do reszty ekipy, od gwiazd do tancerzy. Wszyscy byli tacy mili od początku, że stworzyliśmy taką rodzinę, taką paczkę. Wspieraliśmy się czy na odcinkach, czy na treningach i to jest rzadkość, uważam, w takich programach, że ta konkurencja poniekąd żyje mocno. Przyjaźnie się zawiązały - wyznał "Super Expressowi".

Matteo Brunetti chciał wygrać kryształową kulę w "Tańcu z Gwiazdami". Odpadł i padły bardzo smutne słowa po przegranej

rolki