Monika Borzym opuszcza parkiet z ważnym przesłaniem dla kobiet. Jej słowa dają do myślenia

Przygoda Moniki Borzym w najnowszej edycji "Tańca z Gwiazdami" dobiegła końca już po drugim odcinku. Wokalistka i Michał Kassin nie zdobyli wystarczającej liczby głosów, aby przejść dalej. Pomimo wczesnego odpadnięcia, gwiazda nie żałuje udziału w show, ponieważ od początku miała do zrealizowania konkretną misję, niezwiązaną wyłącznie z tańcem.

Monika Borzym odpadła z "Tańca z Gwiazdami". Jej cel wykraczał poza taniec

Dla większości gwiazd udział w "Tańcu z Gwiazdami" wiąże się z zaciętą walką o uznanie w oczach jury, kolejne punkty i głosy widzów decydujące o pozostaniu w programie. Jednak Monika Borzym potraktowała występy na parkiecie przede wszystkim jako platformę do przekazania ważnego komunikatu. Wokalistka pragnęła udowodnić wszystkim kobietom, że akceptacja własnego ciała i dobre samopoczucie nie zależą od rozmiaru ubrań ani metryki. Choć jej przygoda z tanecznym show Polsatu zakończyła się szybciej, niż zakładała, artystka nie kryła wzruszenia i poczucia spełnienia z powodu zrealizowania swojej ciałopozytywnej misji.

Zobacz też: Kto odpadł z "Tańca z Gwiazdami" 13.09.2026? Czarna Mamba nie miała litości

Monika Borzym pożegnała się z TzG. Jej mocne słowa o akceptacji siebie poruszają

Monika Borzym od samego początku nie zamierzała kreować się na kogoś innego i z dumą prezentowała swoją sylwetkę przed kamerami. Wokalistka chciała zwrócić uwagę na problem, z jakim mierzy się wiele kobiet, które same nakładają na siebie ograniczenia, odmawiając sobie prawa do radości z życia i poczucia atrakcyjności.

Zobacz też: Gorąca Joanna Jędrzejczyk ROZGRZAŁA parkiet "Tańca z Gwiazdami". Co za odkrywająca sukienka!

Sonda
Czy lubisz Taniec z Gwiazdami?

Najbardziej cieszę się z tego, że powiedziałam to, co chciałam powiedzieć - mówi Monika w rozmowie z "Super Expressem".

Artystka zdawała sobie sprawę, że jej figura odbiega od sylwetek innych tańczących gwiazd. Jak przyznała, w przeszłości ważyła o 15 kilogramów więcej, a mimo to uważa, że obecnie znajduje się w szczytowej formie, choć nadal odróżnia się gabarytami od pozostałych uczestniczek. Borzym absolutnie nie miała zamiaru popadać w kompleksy i porównywać się z konkurencją.

Ja byłam 15 kg większa jeszcze niż jestem teraz i wydaje mi się, że jestem w formie życia i tak jestem dwa razy większa od wszystkich dziewczyn tutaj tańczących. I bardzo się cieszę, że udało mi się zwrócić uwagę na to, że że to ciało jest nośnikiem naszej przyjemności i każdy ma prawo do tego, żeby tę przyjemność przeżywać. Więc ten wątek ciałopozytywny dla mnie jako seksuolożki, kobiety pracującej z innymi kobietami super, super ważny - mówi "Super Expressowi" Monika Borzym.

To właśnie wyraźna różnica między nią a resztą stawki pomogła wzmocnić przekaz, na którym jej zależało. Monika Borzym pragnęła udowodnić, że noszony rozmiar nie powinien stanowić przeszkody w zakładaniu zmysłowych kreacji, flirtowaniu, tańczeniu czy czerpaniu radości z własnej seksualności.

Jako wykwalifikowana seksuolożka, artystka ma szeroką wiedzę na temat tego, jak destrukcyjny wpływ na psychikę kobiet mają kompleksy i brak akceptacji własnej cielesności. Według Borzym, ciało nie służy jedynie do tego, by nieustannie poddawać je rygorystycznym dietom i morderczym treningom w pogoni za nierealnymi ideałami piękna.

Ciało jest nośnikiem przyjemności i każdy ma prawo jej doświadczać - podkreślała w rozmowie z nami.

Występy w Polsacie miały więc charakter swego rodzaju manifestu. Przesłanie Moniki Borzym do wszystkich kobiet jest jasne: nie ma sensu zwlekać z korzystaniem z życia do momentu osiągnięcia wyimaginowanego ideału sylwetki. Poczucie własnej wartości, bliskość i codzienne radości powinny być udziałem każdej z nas, tu i teraz.

Niestety, zabrakło głosów, aby para numer dwa mogła kontynuować taneczne zmagania, co poskutkowało ich eliminacją już w drugim tygodniu rywalizacji. Michał Kassin zauważył, że w takich produkcjach umiejętności taneczne to nie wszystko – równie ważna, o ile nie ważniejsza, jest sympatia głosujących. Być może krótszy czas antenowy sprawił, że widzowie nie zdążyli w pełni poznać i polubić wokalistki. Mimo wszystko Monika Borzym opuściła program z podniesioną głową, usatysfakcjonowana tym, że zdołała wygłosić na wizji swoje ważne, ciałopozytywne przesłanie.

"Taniec z gwiazdami". Kto zastąpi Ewę Kasprzyk w jury?

Rolki