Spis treści
Sylwia Peretti w żałobie. To już ponad 3 lata
Lipiec 2023 roku przyniósł Sylwii Peretti dramatyczne doświadczenie, będące największym koszmarem każdego rodzica - nagłą utratę dziecka. Jej syn, Patryk, stracił życie w katastrofie drogowej, w której zginęli również wszyscy pozostali pasażerowie pojazdu. Ta potężna tragedia sprawiła, że była uczestniczka programów telewizyjnych całkowicie wycofała się z życia publicznego i zniknęła z mediów społecznościowych. Kiedy w końcu powróciła do aktywności w internecie, jej profil zdominowały wyłącznie czarno-białe materiały. W swoich wpisach skupiała się na tematyce żałoby, wszechobecnego smutku i bólu po stracie, jednocześnie apelując do obserwatorów o celebrowanie każdej chwili z bliskimi.
Zobacz także: Trzy lata po śmierci syna Sylwii Peretti. Ból wciąż nie mija
Z biegiem czasu na profilu Sylwii Peretti zaczęły gościć krótkie relacje ukazujące jej codzienność i zaangażowanie w akcje charytatywne. Niedawno celebrytka podzieliła się także fragmentami z urlopu spędzonego w towarzystwie mamy. Mimo powrotu do regularniejszego publikowania cała estetyka jej konta na Instagramie pozostawała niezmiennie pozbawiona barw. Sytuacja ta uległa zmianie dopiero teraz.
Peretti pokazała kolorowe zdjęcie i dodała długi opis
Po upływie przeszło trzech lat od tragicznego wypadku, w którym zginął Patryk, Sylwia Peretti zaskoczyła swoich obserwatorów, udostępniając pierwszą kolorową fotografię. Na zdjęciu widać uśmiechniętą celebrytkę w czerwonym ubraniu trzymającą na kolanach psa. W obszernym opisie wyznała, że w jej podejściu zaszła istotna zmiana – w końcu skupiła się na własnych potrzebach i uświadomiła sobie, że ma przed sobą jeszcze całe życie.
Zobacz także: Sylwia Peretti ładuje baterie na Korsyce. Opublikowała nagrania w bikini i... zdjęcie z cmentarza
Po raz pierwszy od ponad trzech lat wrzucam kolorowe zdjęcie. I wiem, że dla wielu z Was to będzie zaskoczenie. Dla mnie również. Przez długi czas czarno-biały świat był jedynym światem, w którym potrafiłam być. Nie dlatego, że chciałam. Po prostu nie umiałam inaczej. Aż któregoś dnia coś we mnie zaczęło się zmieniać. Nie wydarzyło się nic wielkiego. Nie dostałam żadnego znaku. Po prostu pierwszy raz od bardzo dawna pomyślałam o sobie. O tym, czego ja chcę. Czego ja potrzebuję. Jak chcę przeżyć resztę swojego życia - napisała.
Uzupełniając swój wpis, stwierdziła, że nadszedł odpowiedni moment, by zacząć dbać o własne dobro:
Bo czasem, kiedy życie zabiera Ci niemal wszystko, dochodzisz do miejsca, w którym nie masz już czego ratować poza sobą. I wtedy zostaje najtrudniejsza rzecz - zawalczyć o siebie. Nie o dawne życie. Nie o to, co było. Nie o to, czego już nie można odzyskać. O siebie.
W podsumowaniu celebrytka zaapelowała do swoich fanów o trzymanie kciuków, by nie zabrakło jej determinacji do kroczenia nowo obraną ścieżką i by stale przypominała sobie powody podjęcia decyzji o postawieniu na siebie.
Zobacz więcej zdjęć. Gdzie była Sylwia Peretti w 3. rocznicę śmierci syna? Pokazała nagranie i wyjątkowy znicz z 4 imionami