Spis treści
Marian Opania i jego żona Anna są jednym z najbardziej cenionych małżeństw w polskim świecie artystycznym. Ich trwający sześć dekad związek jest dowodem na to, że prawdziwa miłość potrafi przetrwać próbę czasu. Znany ze swojej charyzmy i talentu aktor niedawno podzielił się szczegółami dotyczącymi ich relacji, ujawniając, że choć do dziś wiodą życie pełne miłości, nie jest ono pozbawione codziennych sporów i drobnych nieporozumień. Opowiedział także o początkach znajomości z żoną oraz pierwszym pocałunku.
Marian Opania jest z żoną od sześciu dekad. Zodiakalne różnice wciąż dają się we znaki
Aktor poznał przyszłą małżonkę w 1960 roku, czyli w okresie, gdy ukończył liceum i rozpoczął naukę w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie. Po siedmiu latach, gdy Marian Opania miał już na koncie chociażby udany debiut w filmie Andrzeja Wajdy, para wzięła ślub. To oznacza, że piękna, 60. rocznica zbliża się już wielkimi krokami: nastąpi w 2027 roku.
Ceniony aktor nie ukrywa, że jednym z wielu wyzwań na przestrzeni lat było jego uzależnienie od alkoholu. Małżonkowie wciąż jednak są dla siebie oparciem. W najnowszym wywiadzie dla "halo tu polsat" 83-latek przyznał, że prowadzące do kłótni różnice są widoczne na porządku dziennym, jednak szybko udaje się dochodzić do porozumienia. Wspomniał też o swojej cesze: uważa się za wierną osobę i trwa nie tylko w miłości, ale i przyjaźni.
"My się żremy jak psy, nie obrażając psów. Jestem spod znaku wodnika, a ona koziorożca - zupełnie niepasujące znaki. Kłócimy się codziennie, ale trwamy" - zdradził z uśmiechem aktor.
Polecany artykuł:
Aktor wspomina pierwszy pocałunek
Opania wrócił też pamięcią do wyjątkowej chwili w życiu każdego młodego człowieka. Wspomniał pierwszy pocałunek z Anną! Jak powiedział, partnerka była wtedy od niego o wiele bardziej doświadczona, a samo wydarzenie jest w jego oczach raczej przeceniane przez innych.
"Co ci ludzie w tym widzą?" - zastanowił się aktor. Dodał: "Ja nie umiałem całować. Ona już umiała."
ZOBACZ TEŻ: Ekipa "Na Wspólnej" oddaje hołd Bożenie Dykiel. To nagranie chwyta za serce