Spis treści
- Iga Świątek ma problem z utrzymaniem poziomu intensywności gry.
- Raszynianka zauważyła u siebie trudności z wejściem w drugą partię po wygranym pierwszym secie.
- Poniżej analizujemy przyczyny tej niemocy oraz plany wiceliderki rankingu na najbliższe tygodnie.
Ostatnie występy Polki przebiegają według niepokojącego scenariusza. Choć otwarcie spotkania często należy do niej, to początek drugiej partii przynosi gwałtowne obniżenie jakości gry i oddanie pola rywalkom. W bieżącym roku taka sytuacja miała miejsce aż w sześciu z dziewięciu pojedynków, w których triumfowała w pierwszym secie. Bolesnym przykładem była porażka z Marią Sakkari w Dausze, która zakończyła niesamowitą passę Raszynianki. Wcześniej wygrała ona 109 kolejnych starć w turniejach rangi WTA 1000, w których prowadziła po pierwszej partii.
- Nie zaczynam dobrze drugich setów. Jest to coś, co faktycznie powinnam zmienić - przyznała Iga Świątek po przegranym meczu z Marią Sakkari w Dausze.
Niepokojące liczby Polki
Obecne kłopoty z koncentracją stoją w jaskrawej sprzeczności z dotychczasowym stylem wiceliderki rankingu. W latach dominacji wygrana pierwsza partia była zazwyczaj wyrokiem dla przeciwniczki, a Świątek w kolejnych gemach jeszcze bardziej podkręcała tempo. Statystyki z lat 2022-2024 są wymowne: na 178 spotkań rozpoczętych od prowadzenia, przegrała zaledwie pięć. Kryzys nadszedł pod koniec ubiegłego sezonu w Rijadzie, gdzie uległa Jelenie Rybakinie i Amandzie Anisimovej, a trend ten utrzymał się na początku 2026 roku w starciach z Belindą Bencic oraz wspomnianą Sakkari.
- Naprawdę nie wiem, dlaczego tak to wygląda. Sport stawia przed nami różne wyzwania, więc po prostu muszę nad tym popracować - stwierdziła w Katarze Iga Świątek.
Aby zaradzić również tym problemom, tenisistka zrezygnowała z udziału w imprezie w Dubaju, wybierając spokojny trening w ojczyźnie. Do rywalizacji powróci w Kalifornii na kortach Indian Wells, gdzie zazwyczaj czuje się znakomicie. Historia jej występów w tym turnieju napawa optymizmem: w latach 2022 i 2024 wznosiła tam puchar, a w edycjach z 2023 i 2025 roku docierała do strefy półfinałowej.