Spis treści
Dramat KaRRamBy. Artysta potrzebuje wsparcia na rehabilitację i powrót do zdrowia
Tragiczne informacje o swoim stanie zdrowia KaRRamBa przekazał we wrześniu bieżącego roku. Kłopoty z organizmem artysty ujawniły się w 2021 roku. Przeszedł wtedy pierwszy udar mózgu, po którym walczył o powrót do sprawności fizycznej. W sierpniu tego roku niestety nastąpił kolejny atak. Konsekwencje okazały się wyjątkowo dotkliwe. Raper wyznał, że stracił zdolność do samodzielnego poruszania się i wykonywania codziennych, nawet najprostszych czynności. Z powodu choroby nie ma szans na pracę zarobkową i działalność artystyczną. 53-latek przyznaje otwarcie, że jest całkowicie zdany na opiekę z zewnątrz.
Zobacz także: Trwa zbiórka na leczenie gwiazdy "M jak miłość". Ilona Łepkowska komentuje. "To ciężka choroba"
Z opublikowanej w internecie dokumentacji leczenia wynika, że artysta zmaga się nie tylko ze skutkami udarów. Zdiagnozowano u niego także problemy z nadciśnieniem, płyn w worku osierdziowym, a ponadto zaawansowaną niewydolność nerek. Marcin Kitliński wymaga teraz stałej opieki medycznej, kosztownych leków oraz codziennej fizjoterapii.
Właśnie z tego powodu zorganizowano w sieci zrzutkę o nazwie "KaRRamBa walczy o powrót do zdrowia". Początkowy cel założono na poziomie 50 tysięcy złotych, a zebrane środki mają być przeznaczone na pokrycie kosztów terapii, farmakologii i pomocy pielęgnacyjnej dla muzyka.
Zobacz także: Gwiazda "Leśniczówki" walczy o życie 3-letniego syna. Zrozpaczona aktorka prosi o pomoc
Sukces zbiórki KaRRamBy. Cel na leczenie osiągnięty, ale wciąż można dorzucić swoją cegiełkę
Większość z Was kojarzy mnie jako KaRRamBę - faceta, który przez dekady w muzyce szedł pod prąd, nie owijał w bawełnę i nigdy nie bał się trudnych tematów. Przez lata dzieliłem się z Wami swoją energią i dźwiękami. Dziś jednak muszę schować dumę do kieszeni i zwrócić się do Was po prostu jako Marcin - człowiek, który znalazł się pod ścianą i stacza najtrudniejszą walkę w swoim życiu. Walkę o własną sprawność i podstawową godność - napisał raper w opisie zrzutki.
Kitliński od lat brylował na polskiej scenie hip-hopowej, zasłynąwszy bezpośrednim przekazem. Teraz w obliczu życiowej tragedii zmuszony jest szukać pomocy u własnych fanów. Odezwa rapera spotkała się z ogromnym odzewem w sieci. W komentarzach internauci masowo przypominają, jak wielki wpływ wywarła na nich twórczość artysty. Słuchacze bez wahania postanowili wspomóc zbiórkę na rzecz swojego idola.
Zobacz więcej zdjęć. Marta Chyczewska zbiera pieniądze na leczenie syna. Trwa walka z czasem
Mój dramat zaczął się w 2021 roku, kiedy przeszedłem pierwszy udar. Od tamtego momentu moje ciało i codzienne funkcjonowanie zostały mocno ograniczone, ale nie poddawałem się i starałem się krok po kroku wracać do siebie. Niestety, zanim zdążyłem odzyskać pełnię sił, w sierpniu podczas fali upałów przyszedł kolejny cios: dostałem drugiego udaru. Ten drugi uderzył ze zdwojoną siłą. Mam 53 lata i dziś jestem w sytuacji, której nikomu nie życzę. Nie potrafię samodzielnie się poruszać, nie jestem w stanie sam się umyć ani obsłużyć, nie ma mowy o jakiejkolwiek pracy zarobkowej czy tworzeniu muzyki. Stałem się w 100 proc. zależny od pomocy innych.
Dzięki hojności darczyńców w ciągu zaledwie trzech dni udało się przekroczyć wyznaczony cel. Na konto zbiórki trafiło dotąd ponad 67 tysięcy złotych, a zaangażowało się w nią ponad 1600 osób.
Zobacz także: Zaszła w czwartą ciążę i usłyszała potworną diagnozę. Partner próbował jej pomóc i został pobity
Wielbiciele artysty wspierają go nie tylko finansowo, ale również dobrym słowem. Wpisują komentarze pełne otuchy. "Uda się, bo musi. Zdróweczka i Pozdrawiam" – można przeczytać na stronie zrzutki. Inny internauta dodaje: "Piątak z serca, brat! Może skromnie, ale wierzę, że każda stówka składa się z takich dyszek i piątek. Wracaj do zdrowia i na scenę, czekamy na nowy materiał".
Kolejny fan wspomina dawne czasy: "Jesteś najlepszy nigdy tego nie zapominaj, masz dla kogo żyć, dla bliskich ale i dla nas słuchaczy, ile razy mordo płakałem przy twoich nutach, wychowałeś masę ludzi, dozgonny szacunek, życzę Ci dużo sił i dużo satysfakcji z codziennych sukcesów i tych małych, i tych dużych, będzie dobrze walczymyyy, lecimy po swojeee". Ktoś inny napisał po prostu: "Szybkiego powrotu do zdrowia".
Zobacz więcej zdjęć. Dramat legendarnej polskiej wokalistki. Po chorobie nowotworowej walczy o zdrowie. Ruszyła zbiórka
Zobacz więcej zdjęć. KaRRamBa po drugim udarze. Potrzebne są pieniądze na leczenie!