Spis treści
Polska ze złotem mistrzostw Europy. Finałowy mecz z Francją kosztował siatkarzy sporo sił
Dzień po zdobyciu najważniejszego trofeum na twarzach zawodników widać było ogromną satysfakcję połączoną z potężnym wyczerpaniem. Taki stan fizyczny jest w pełni zrozumiały, ponieważ w drodze na szczyt europejskiego czempionatu Polacy musieli rozegrać dziewięć bardzo intensywnych spotkań. Chociaż większość tych starć kończyła się pewnymi zwycięstwami bez straty partii i wydawała się łatwa, to turniej wymagał ogromnego nakładu energii. Finałowy pojedynek z reprezentacją Francji okazał się wyjątkowo wymagającym wyzwaniem dla obu ekip. Inauguracyjna partia przyniosła wielkie emocje, a rywale zaczęli już świętować wygraną, jednak po udanej wideoweryfikacji to Polska wygrała 31:29 po kilku piłkach setowych. W drugim i czwartym secie nasza drużyna dominowała nad rywalami z Francji, oddając przeciwnikom jedynie trzecią odsłonę meczu, która zakończyła się wynikiem 20:25 na ich korzyść. Ostatecznie Trójkolorowych nie było stać na więcej i polska ekipa mogła świętować historyczny sukces.
Złoto mistrzostw Europy dla Polski. Prezes Aluronu ocenia kadrowiczów
Wilfredo Leon i Nikola Grbić z nagrodami. Zmęczeni zawodnicy spotkali się z kibicami na lotnisku w Warszawie
Zwieńczeniem finałowego starcia była oficjalna uroczystość, podczas której zawodnicy odebrali wywalczone medale. Przyznano również wyróżnienia indywidualne, gdzie tytuł najbardziej wartościowego gracza turnieju otrzymał Wilfredo Leon, natomiast statuetka dla najlepszego szkoleniowca trafiła w ręce Nikoli Grbicia. Oprócz siatkarza kubańskiego pochodzenia, w zaszczytnym gronie najlepszej szóstki turnieju znaleźli się Bartłomiej Lemański, Szymon Jakubiszak oraz Jakub Popiwczak. Po przylocie do stolicy na złotych medalistów czekała ogromna grupa zagorzałych fanów. Reprezentanci z chęcią rozdawali autografy i robili sobie pamiątkowe fotografie, po czym ruszyli na zaplanowane spotkanie z mediami. Właśnie na tej konferencji widać było po nich ogromny ubytek sił, przez który mimo wszystko wciąż przebijała duma z kolejnego niesamowitego triumfu naszego zespołu.