Karol Strasburger od 30 lat w Familiadzie! Szczerze mówi o zmęczeniu programem

Karol Strasburger to postać nierozerwalnie związana z polską telewizją, a przede wszystkim z uwielbianą przez widzów "Familiadą". Prezenter od trzech dekad bawi i angażuje kolejne pokolenia. W jednym z ostatnich wywiadów wyznał, czy kiedykolwiek czuł się znużony prowadzeniem tego samego teleturnieju.

Gwiazda "Familiady" na ekranach od dekad

Urodzony w 1947 roku w stolicy Karol Strasburger jest absolwentem warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Choć największą sławę przyniosły mu role w takich produkcjach jak "Noce i dnie", "Polskie drogi" oraz "Czarne chmury", to od 1994 roku jego kariera telewizyjna skupia się wokół popularnego teleturnieju "Familiada". Prowadzi go nieprzerwanie do dziś.

Życie prywatne aktora często było szeroko komentowane w prasie. Początkowo związany był z Barbarą Burską, jednak ich małżeństwo ostatecznie się rozpadło. Następnie przez ponad trzy dekady dzielił życie z Ireną Morcińczyk. Jej śmierć w 2013 roku była dla niego ogromną tragedią. Z żadnego z tych dwóch związków artysta nie doczekał się potomstwa.

Swoje szczęście Strasburger odnalazł ponownie przy Małgorzacie Weremczuk, która jest od niego młodsza o 37 lat. Para wzięła ślub w 2019 roku. Zaledwie chwilę później 72-letni aktor po raz pierwszy został ojcem, gdy na świat przyszła ich córka Laura. To wydarzenie wywołało ogromne poruszenie w mediach i na portalach społecznościowych.

Zobacz także: Karol Strasburger skomentował swoją znakomitą formę. Tak dba o ciało! "Tym steruje Pan Bóg"

Czy Karol Strasburger jest znudzony prowadzeniem "Familiady"?

Od trzech dekad Karol Strasburger jest twarzą "Familiady", słynącą nie tylko z opanowania, ale i z charakterystycznych żartów, tak zwanych "sucharów". Podczas wydarzenia Invest In Szczecin Open 2026, w rozmowie z dziennikarzami radia VOX FM, zapytano go, czy nie odczuwa już znużenia tym samym formatem. Prezenter odpowiedział w sposób, który może zdumiewać wielu widzów.

Nie, nie miałem takiego momentu. Ten program nie jest nagrywany ciągle, więc nie mam go na głowie przez cały czas. Potrafię od niego odpocząć, odciąć się, a nawet na chwilę zapomnieć, o co w nim chodzi. Ostatnio miałem dwa miesiące przerwy i zrobiłem sobie celowy "reset" - wyrzuciłem program z pamięci, by wrócić do niego ze świeżą głową. "Familiada" nie jest wyreżyserowana pod kątem sztywno napisanych tekstów czy ustawionych rozmów. Nie jestem lektorem odczytującym cudze słowa, tylko autorem moich dialogów z uczestnikami. Co chwilę pojawiają się nowi ludzie i nowe tematy, a cała formuła opiera się na żywej, improwizowanej rozmowie. To dla mnie wciąż ciekawe i rozwijające - przyznał Karol Strasburger.

Taka postawa bez wątpienia wpisuje się w jego ogólne podejście do życia. Gospodarz teleturnieju nie ukrywa, że od lat stawia na zdrowy tryb funkcjonowania, kładąc duży nacisk na dbałość o kondycję fizyczną oraz systematyczny relaks.

Zobacz także: Karol Strasburger odniósł się do emerytury. Przyznał, do kiedy planuje pracować

ROLKI