Karolina Pajączkowska ujawnia mroczne sekrety "Królowej przetrwania". Opowiedziała o litrach alkoholu i głodówkach

2026-05-02 19:43

Dziennikarka Karolina Pajączkowska wzięła udział w trzeciej edycji programu TVN "Królowa przetrwania" i zaczyna tego żałować. Według niej twórcy formatu celowo wykreowali ją na negatywną postać, manipulując montażem i podburzając resztę obsady. Najcięższe oskarżenia dotyczą jednak warunków panujących na planie. Uczestniczki miały przymusowo głodować, podczas gdy ekipa objadała się na ich oczach, a na dodatek strumieniami lały się napoje wyskokowe. Relacja byłej gwiazdy stacji szokuje.

Karolina Pajączkowska "demaskuje" praktyki twórców "Królowej przetrwania"

Znana z reportaży wojennych Karolina Pajączkowska zdecydowała się na udział w telewizyjnym formacie "Królowa przetrwania". Liczyła na niezapomniane survivalowe doświadczenia oraz wspaniałą przygodę, jednak srilankańska dżungla okazała się dla niej miejscem przypominającym zakład karny. W swoim najnowszym wywiadzie prezenterka oskarża twórców o skandaliczne praktyki. Ekipa telewizyjna miała bez skrępowania spożywać obfite posiłki na oczach wygłodniałych bohaterek show. Pajączkowska wprost obwinia ten permanentny brak jedzenia o omdlenie, jakiego doznała podczas nagrań.

Karolina Pajączkowska uważa też, że była nękana przez inne uczestniczki. 

Był taki moment, że dziewczyny bardzo zaczęły mnie dojeżdżać. Zastanawiam się, na ile to była ich własna inwencja, a na ile podpowiedzi ze strony produkcji. (...) Każda z nas, uczestnicząc w tej produkcji, na samym początku przeszła dwie godziny przesłuchania. O wszystko cię pytają. Później, na podstawie tego w scenariuszu są elementy, o których ty im mówiłaś. Na przykład podchodzi pani reżyser i mówi: "A może zapytałabyś tę dziewczynę o tę historię? Bo ona mówiła o takim czymś, to ciekawi nas, a teraz nie chce się otworzyć". Wiem, że dziewczyny też dostawały instrukcje

Swoimi gorzkimi przemyśleniami Karolina Pajączkowska podzieliła się ze słuchaczami podczas gościnnego występu w podcaście "Matcha talks". Zaznaczyła tam również, że reżyserzy formatu kategorycznie zabraniali jej poruszania wątków związanych z zawodową przeszłością. Gdy tylko próbowała opowiadać o wyzwaniach dziennikarstwa, twórcy natychmiast ucinali dyskusję i zmuszali obsadę do wykonywania zupełnie innych aktywności, prosząc na przykład o zatańczenie przed kamerami.

NIE PRZEGAP: Karolina Pajączkowska przeszła przez piekło. Ujawnia, jak radzi sobie po śmierci ojca tyrana. WIDEO

Morze alkoholu na planie "Królowej przetrwania". Karolina Pajączkowska zdradza szczegóły

W trakcie rozmowy pojawił się również niezwykle kontrowersyjny wątek napojów wyskokowych, po których miały zostawać całe czarne worki na śmieci wypchane pustym szkłem. Reporterka twierdzi, że jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć twórcy dokładnie wypytywali kobiety o ich stosunek do picia. Tym celebrytkom, które nie odmawiały sobie takich używek, każdego dnia rzekomo regularnie donoszono na plan kolejne partie mocnego alkoholu.

Na samym początku, co mnie bardzo zdziwiło, ale dziś widzę to już we wszystkich formatach reality show, czyli pytanie: "Kto pije alkohol?". Pytanie na "Dzień dobry": "Pijesz?". Te dziewczyny, które powiedziały, że piją, miały butelki przynoszone każdego wieczora. Większość dziewczyn była non stop, nie powiem, że nawalona, ale powiem, że pod wpływem alkoholu. Wiem, bo był taki moment, jak opuszczaliśmy jeden camp, to zobaczyłam stertę butelek, czarny worek na śmieci wypełniony pustymi butelkami po winie, whisky i takich rzeczach. Dziewczyny tam normalnie piły, stąd, moim zdaniem, te konfrontacyjne zachowania

Takie wspomnienia i regularny dostęp do trunków dziennikarka uznała za główne źródło konfliktów oraz nieprzyjemnych spięć między uczestniczkami na srilankańskiej wyspie.

ZOBACZ TAKŻE: Karolina Pajączkowska padła ofiarą molestowania. Koszmar dziennikarki to ważna lekcja

Karolina Pajączkowska zmaga się z hejtem widzów. Padły straszne wyzwiska

Oceniając całą telewizyjną przygodę, Karolina Pajączkowska czuje się ofiarą regularnego nękania ze strony grupy. Prawdziwy koszmar zaczął się jednak po telewizyjnej premierze pierwszych odcinków, kiedy spadła na nią gigantyczna fala nienawiści płynąca niemal wyłącznie od internautek. Karolina wyznała, że nigdy wcześniej nie mierzyła się z tak agresywnym zachowaniem, a nowa sytuacja całkowicie zmieniła jej podejście do innych kobiet. W podcaście padły bardzo gorzkie słowa.

- Dostaję kilkadziesiąt wiadomości dziennie pod tytułem: "Zdechnij, ty szmato!". I to były same kobiety. Byłam przekonana, że my jesteśmy wspaniałe. To tak zmieniło mój obraz kobiety w głowie. Bo ja nigdy wcześniej nie miałam styczności z takim kobiecym zebraniem. Okazało się, że ja jednak tworzyłam treści bardziej dla mężczyzn, to oni częściej oglądają te treści wojenne, reportaże wojskowe. (...) Nagle okazuje się, że dziewczyny, które oglądają program życzą mi wszystkiego najgorszego. (...) Ja jestem w świecie wojny, mężczyzn. Kobiety są tu ofiarami. Nie poruszam tematów obyczajowych. W wojsku są kobiety, ale stanowią kilka procent. Faceci są konkretni, rzadziej ulegają emocjom, a teraz wiem, że są po prostu mniej mściwi, mniej chcą dokuczyć - podsumowała zasmucona Pajączkowska, podkreślając ostry kontrast między widzami formatów rozrywkowych a odbiorcami jej materiałów wojennych.

Mała Ania i Monika Jarosińska odpowiadają na zarzuty Karoliny Pajączkowskiej

Opublikowane fragmenty wywiadu błyskawicznie spotkały się z reakcją bohaterek reality show. Kontrowersyjne oskarżenia skomentowały na swoich instagramowych profilach Anna Sowińska, Monika Jarosińska, a także Agnieszka Grzelak, nie kryjąc oburzenia całą sytuacją. Jako pierwsza odniosła się do nich Anna Sowińska, znana szerszej publiczności jako Mała Ania, która już na początku rywalizacji w dżungli weszła w otwarty spór z reporterką. Wypowiedź skwitowała wymownym stwierdzeniem o treści: „Nie wytrzymam z nią”.

Co wy macie z tą zazdrością i kompleksami? Nikt jej niczego nie zazdrości. Sofi i Natalisa też są piękne i nikt nie ma z nimi konfliktu, bo tu nie chodzi o wygląd, a o charakter

W ten sposób swoje krytyczne stanowisko uargumentowała zirytowana gwiazda internetu. Do wirtualnej dyskusji włączyła się także Monika Jarosińska, która całą aferę wyśmiała za pomocą emotikonów ze łzami. Z kolei Agnieszka Grzelak dodała od siebie równie zwięzły komentarz pisząc: „Weź, Karolina, co ty gadasz!”. Rozbieżność w relacjach wszystkich stron konfliktu jest ogromna, co sprawia, że ostateczna ocena tej medialnej burzy pozostaje w rękach zdezorientowanych widzów.

Karolina Pajączkowska wyznaje: Czasem płaczę w poduszkę i tupię nogami
Sonda
Oglądasz program "Królowa przetrwania"?