Spis treści
Emocje w półfinale "Must Be the Music". Kto przeszedł dalej?
Widzowie Polsatu mieli okazję śledzić pierwszą z dwóch półfinałowych odsłon muzycznego talent show "Must Be the Music". O awans do wielkiego finału rywalizowało dziewięciu wykonawców, w tym między innymi Ringo Todorovic, formacje Gis i Sad Smiles oraz Livan & Latin Boys. Decyzją publiczności najwięcej głosów zdobyli Iamasleep, Duet z Pienin, Wiktoria "Vicky" Konończuk i Marcycha, co zapewniło im miejsce w ostatecznym starciu o główną wygraną.
Gościnnie na scenie pojawiła się Edyta Górniak, uświetniając wieczór dwoma występami. Program otworzyła tanecznym hitem "Jak najdalej" sprzed ponad dwudziestu lat. Finałowym akcentem była prezentacja najnowszego singla artystki, utworu "Superpower", który wykonała wspólnie z synem Allanem Enso. Ta piosenka, będąca nowym rozdziałem w jej karierze, zyskała popularność w stacjach radiowych. Górniak debiutuje w niej w rapowanych fragmentach, a w tekście pojawiają się również wulgaryzmy.
Górniak jak z amerykańskiego teledysku. Nowy hit na scenie
Stylizacja Edyty Górniak wywołała równie duże poruszenie, co jej muzyczny powrót. Piosenkarka postawiła na look kojarzący się z amerykańskim liceum, zakładając krótką dżinsową spódniczkę z zakładkami. Do tego dobrała różowy t-shirt w sportowym stylu, kurtkę z denimu i połyskujące kozaki.
Uwagę zwracała również Patricia Kazadi, prowadząca program, która swoim wyglądem nawiązywała do lat 70. i stylu Cher. Prezenterka miała na sobie kobaltowy kostium w stylu retro, a jej fryzurę uzupełniały bardzo długie doczepy. Zdecydowanie mniej entuzjazmu wzbudziła kreacja jurorki, Natalii Szroeder. Choć na etapie castingów zachwycała stylizacjami, jej półfinałowy wybór okazał się bardzo zachowawczy, a wręcz mało widowiskowy jak na ten etap programu.
NIE PRZEGAP: Edyta Górniak o używkach w show-biznesie. "Ja tego nie krytykuję. Mi wystarczy chodzenie po trawie"
Sebastian Karpiel-Bułecka bez zmarszczek? Tajemnica jego młodego wyglądu
Męska część ekipy również zaprezentowała się bardzo elegancko. Adam Zdrójkowski i Dawid Kwiatkowski wybrali doskonale dopasowane garnitury, które stanowiły hołd dla klasycznej męskiej mody. Spore zainteresowanie wzbudził jednak Sebastian Karpiel-Bułecka. Lider zespołu Zakopower i mąż Pauliny Krupińskiej wyglądał wyjątkowo promiennie, a na jego twarzy trudno było dostrzec zmarszczki. Jego cera była nieskazitelnie gładka, co wywołało pytania, czy to efekt zabiegów kosmetycznych, czy raczej mistrzowskiego makijażu i profesjonalnego oświetlenia telewizyjnego.
ZOBACZ TAKŻE: Sebastian Karpiel-Bułecka zaśpiewa u Tadeusza Rydzyka. Fani wykupili niemal wszystkie wejściówki!
Wielki finał "Must Be the Music" zaplanowano na 15 maja. To wtedy najlepsi z najlepszych zmierzą się w ostatecznej walce o 250 tysięcy złotych oraz możliwość występu na Polsat Hit Festiwal.
Zobaczcie w naszej galerii, jak prezentowały się gwiazdy podczas pierwszego półfinału show "Must Be the Music".