Gabriela i Michał Frycz wzruszająco żegnają ojca. Dzieci zmarłego aktora przerwały milczenie

17 sierpnia media obiegła tragiczna informacja. W wieku 72 lat zmarł ceniony aktor Jan Frycz. W żałobie pogrążyło się środowisko artystyczne, a wielu fanów wspomina filmy, seriale czy spektakle z jego udziałem. Poruszające wpisy w sieci zamieściły dzieci zmarłego, Gabriela i Michał. Tak żegnają ukochanego tatę.

Smutną wiadomość jako pierwszy przekazał Teatr Narodowy w Warszawie, z którym zmarły był związany przez całe dekady swojej zawodowej kariery. Jan Frycz zmagał się z chorobą, ale do samego końca pracował i miał kolejne plany artystyczne. Zmarł w minioną sobotę, 15 sierpnia, w wieku 72 lat.

Spośród członków jego najbliższej rodziny głos zabrali córka Gabriela Frycz i syn Michał Frycz. Oboje również są związani z artystycznym światem.

Jan Frycz nie żyje. Aktor miał 72 lata

Wiadomość o odejściu wybitnego aktora poruszyła cały kraj. 72-letni artysta kilka dni przed śmiercią rozpoczął próby do nowego spektaklu. Jak zdradziła pisarka Katarzyna Grochola, wkrótce miał się zjawić na planie ekranizacji jej nowej książki z serii "Nigdy w życiu". Małgorzata Kożuchowska wspomniała z kolei, że ten ceniony artysta nie zaprzestał zawodowej aktywności w obliczu choroby i pracował do końca. Jan Frycz miał sześcioro dzieci, w tym aktorki Gabrielę i Olgę Frycz.

Polacy żegnają zmarłego artystę. Głos zabrały jego dzieci

Wiele gwiazd złożyło już hołd zmarłemu, przypominając wspólne chwile i wymieniając jego wielkie osiągnięcia. Jan Frycz miał na koncie ponad dwieście ról, w tym te w filmach "Pożegnanie jesieni", "Pręgi", "Pornografia" czy "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy".

W rozmowie z "Super Expressem" aktora wspomina jego serialowy syn, Sebastian Fabijański. Panowie spotkali się na planach kilku produkcji filmowej, ale jedna - serial "Botoks" - była wyjątkowa ze względu na graną przez nich relację ojciec - syn.

Wieczorem 17 sierpnia poruszający wpis w mediach społecznościowych opublikował Michał Frycz, prawdziwy syn aktora. Związany z branżą muzyczną jako organizator wydarzeń mężczyzna opisał, jak wyjątkowym ojcem był dla niego znany przez wielu Polaków gwiazdor.

"15 sierpnia 2026 roku odszedłeś, Tato. Pozostawiłeś po sobie tak wiele dobra, piękna i życiowej sztuki. Byłeś dla mnie Ojcem, który mnie rozumiał. Ojcem, który potrafił zadzwonić co chwilę tylko po to, żeby zapytać: „Jaka sytuacja na horyzoncie?”. Tym jednym zdaniem zawsze dawałeś mi poczucie, że jesteś obok" - czytamy.

Michał Frycz przejmująco o tacie. Wiele mu zawdzięcza

W dalszej części przejmującego wpisu na Instagramie syn cenionego aktora opisał marzenia, których nie uda im się już wspólnie zrealizować. Michał Frycz wzruszająco podziękował jednak tacie za spędzony razem czas oraz wyciągnięte z niego lekcje.

"Nauczyłeś mnie walczyć o siebie, nie poddawać się i iść przez życie po swojemu. Dzisiaj wiem, że wiele z tego, kim jestem, zawdzięczam właśnie Tobie. [...] Dziękuję Ci, Tato, za 36 lat mojego i naszego wspólnego życia. Za Twoją obecność, za rozmowy, za śmiech, za lekcje, za wszystko, czego nauczyłeś mnie o życiu. Leć w dal, Tato. Graj swoje spektakle w niebie. A kiedy już ucichną wszystkie brawa, odpoczywaj w spokoju i ciszy. Kocham Cię. Twój syn, Michał" - zakończył przejmująco 36-latek.

Gabriela Frycz: "będzie cię strasznie brak"

Kilka słów od siebie w mediach społecznościowych opublikowała także Gabriela Frycz. Córka poszła w ślady znanego artysty i jest dziś uznaną aktorką teatralną.

"Żegnaj kochany tato, przyjacielu, mentorze i na koniec dzielny żołnierzu... Będzie cię strasznie brak" - napisała w mediach społecznościowych.

Szczegóły ostatniego pożegnania artysty zostaną ogłoszone w późniejszym terminie. Związek Artystów Scen Polskich chce, by Jan Frycz spoczął po pogrzebie o charakterze państwowym.

Sonda
Śledzisz losy dzieci gwiazd?
Nie żyje Jan Frycz. Wybitny aktor miał 72 lata i pracował do ostatnich chwil

Rolki