Eurowizja 2026 wywołała burzę. Wszystko przez najwyższą notę dla Izraela. "Nie brałam udziału w głosowaniu"

2026-05-17 12:21

Finał Eurowizji 2026 w Wiedniu skończył się zwycięstwem Bułgarii, ale w Polsce nie to budzi największe emocje. Od sobotniej nocy trwa dyskusja o 12 punktach, które polskie jury przyznało Izraelowi. Rykoszetem oberwała dziennikarka, która tylko odczytała wyniki na wizji.

Eurowizja 2026: Bułgaria wygrała, Polska dwunasta

Zakończyła się jubileuszowa, 70. edycja Konkursu Piosenki Eurowizji. Zwyciężyła Bułgaria, czyli Dara z utworem "Bangaranga". Drugie miejsce zajął reprezentant Izraela Noam Bettan. Alicja Szemplińska z 150 punktami uplasowała się na 12. pozycji - wysoko oceniona przez jury, znacznie chłodniej przyjęta przez telewidzów.

Polecamy: Victoria Swarovski skradła show na Eurowizji w Wiedniu. Trzy wyjątkowe kreacje

12 punktów z Polski dla Izraela. Internauci wściekli

Tuż po ogłoszeniu wyników w sieci zawrzało. Polskie jury w składzie: Eliza Orzechowska, Filip Kuncewicz, Viki Gabor, Staś Kukulski, Wiktoria Kida, Jasiek Piwowarczyk, Maurycy Żółtański, przyznało Izraelowi maksymalną notę. Internauci natychmiast powiązali tę decyzję z trwającym konfliktem izraelsko-palestyńskim. Komentarze posypały się lawinowo. Oburzenia nie kryły także gwiazdy.

Margaret skwitowała jednym słowem:

Wstyd.

Ewa Chodakowska napisała więcej:

Oglądałam dziś Eurowizję pierwszy i ostatni raz. Wiedziałam, że ten konkurs nie świadczy o wartości artysty, nie ma za wiele wspólnego z talentem, ale ten wynik to już groteska. Nigdy więcej!

Vanessa Aleksander opublikowała emotkę złamanego serca.

Ola Budka niesłusznie oberwała za decyzję polskiego jury

Największy atak spadł jednak na kogoś, kto nie miał żadnego wpływu na werdykt. Ola Budka - dziennikarka muzyczna i prezenterka Radia 357 - pełniła rolę rzeczniczki polskiego jury i to ona odczytała punktację na wizji. Nie głosowała. Wyniki poznała chwilę przed wejściem na wizję.

Nie przegap: Tak wyglądają kulisy głosowania na Eurowizji. Ola Budka opowiada nam o przygotowaniach do ogłoszenia wyników z Polski

Mimo to to właśnie ona stała się celem wielu hejterów. Późną nocą opublikowała oświadczenie:

Nie zgadzam się na hejt, który się na mnie wylewa. Jestem rzeczniczką polskiego jury, a nie jego członkinią. Nie brałam udziału w głosowaniu. Wyniki dostaję tuż przed wejściem na wizję, więc nie mogę uzależniać swojej roli od wyników głosowania jury. Nie ma tu miejsca na moje prywatne poglądy.

Mimo całej tej sytuacji Ola Budka zapowiedziała, że w przyszłym roku chętnie wróci do tej roli.

Eurowizja 2026 - Alexandra Căpitănescu z Rumunii w wywiadzie dla ESKI
Sonda
Czy lubisz oglądać Eurowizję?