Spis treści
Za nami dwa półfinały Eurowizji 2026, w których jurorzy i telewidzowie wyłonili finalistów tegorocznej edycji konkursu w Wiedniu. W sumie w sobotnim Wielkim Finale o kultowy kryształowy mikrofon powalczą artyści reprezentujący 25 krajów. Nim rozpoczną się wielkie emocje, organizatorów i uczestników czekają jeszcze próby. Wezmą w nich udział także osoby ogłaszające wyniki głosowania. Rzeczniczka polskiego jury - dziennikarka Ola Budka, zdradziła nam kulisy pracy przy finale Eurowizji.
Eurowizja 2026 z kompletem finalistów. Ola Budka ogłosi polską punktację
14 maja odbył się drugi półfinał, w którym poznaliśmy dziesięć ostatnich propozycji walczących o wygraną w finale. Po transmisji koncertu fani czekali też na publikację kolejności występów w decydującym show. Ułożyła ją produkcja Eurowizji 2026, biorąc pod uwagę nie tylko styl piosenek, ale też aspekty techniczne czy wyniki półfinałów. Jak się okazało, zakwalifikowana do finału reprezentantka Polski, Alicja Szemplińska z utworem "Pray", zaśpiewa jako osiemnasta.
Tradycyjnie, jury w każdym z 35 startujących w tym roku krajów oceni finalistów na podstawie próby generalnej. Z kolei podczas właściwego konkursu na żywo punktację przekażą rzecznicy i rzeczniczki. Z Warszawy polską "dwunastkę" ogłosi drugi raz z rzędu dziennikarka radiowa Ola Budka.
Dziennikarka o solidnych przygotowaniach
Tuż przed pierwszymi próbami do Wielkiego Finału zapytaliśmy Olę Budkę o kulisy głosowania na Eurowizji, a dokładnie - ogłoszenia na żywo jego wyników. Dziennikarka przyznała, że zaangażowanie w konkurs w tej roli jest dla niej wyjątkowe jako jego fanki. Wymaga jednak solidnego przygotowania pomimo pojawienia się na wizji na tylko kilkadziesiąt sekund. Ola już od kilku dni ćwiczy to, co zamierza powiedzieć w finale 70. Eurowizji, jak i we współpracy ze stylistą przygotowała kreację zupełnie inną od ubiegłorocznej.
"Kulisy przekazywania punktacji krajowego jury rzeczywiście są ciekawe, zarówno dla fanki Konkursu Piosenki Eurowizji, którą jestem, jak i stricte ze strony produkcji telewizyjnej. Przygotowania obejmują opracowanie tego, co się powie, ale też jak się powie, więc nie zaskoczę cię, że od kilku dni, wykonując zupełnie prozaiczne domowe obowiązki, powtarzam też na głos to, co powiem w sobotę. Te 3 zdania muszą mi się wyryć w pamięci. Do dziś pamiętam zeszłoroczną formułkę! Nie zapominajmy o outficie - za moją stylizację odpowiada Norbert Zimecki. W tym roku w kontrze do zeszłorocznej bieli - postawiliśmy na akcent kolorystyczny" - zdradziła dla Eska.pl dziennikarka.
To Ola Budka usłyszała od organizatorów. Czy punkty jury są tajne do ostatniej chwili?
Dla wielu fanów zastanawiające jest to, czy osoby prezentujące punkty jurorskie na Eurowizji są wybierane według ściśle określonych zasad oraz czy znają wyniki głosowania w swoim kraju z wyprzedzeniem. Co ciekawe, do lat 90. podczas Konkursu Piosenki Eurowizji jurorzy oddawali swoje noty w trakcie właściwej transmisji na żywo, jednak po ostatnim występie była ona dla nich wyłączana, by nie mogli zobaczyć, jak zagłosowały inne kraje. Tylko rzecznik mógł w gotowości obserwować to, co dzieje się na antenie.
Dziś te zakulisowe procedury również owiane są nieco tajemnicą. Jak zdradziła nam Ola Budka, wybór jej do roli prezenterki punktacji leżał po stronie Telewizji Polskiej, a Europejska Unia Nadawców (EBU) zorganizowała dla wszystkich 35 ekip briefing, życząc dobrej zabawy. Podczas próby generalnej rzecznicy prezentują zawsze fikcyjne noty, a prawdziwą "dwunastkę" poznają dopiero na kilka minut przed pojawieniem się na ekranach na całym świecie.
"Czy myślę o milionach telewidzów, którzy mnie oglądają? Tak, do momentu wejścia na wizję i po, w trakcie tych najważniejszych dla mnie 30 sekund jestem skupiona tylko na kamerze i tym, co mam powiedzieć. Oglądam Eurowizję od ponad 20 lat i to niesamowita frajda być jej minimalną częścią, w dzieciństwie moment łączenia z krajami był jednym z moich ulubionych. EBU nie ma wpływu na wybór rzeczniczki lub rzecznika, decydują o tym producenci z TVP. Podczas briefingu z EBU słyszymy właściwie jedno polecenie: Have fun! Bawcie się tym momentem, cieszcie się nim, bo o to tu tylko chodzi. Uśmiechajcie się i bądźcie sobą. Biorę to do serca i czerpię radość z tej chwili, bo zdarza się raz na rok" - powiedziała.
"Pierwsza próba kamerowa odbywa się w piątkowy wieczór podczas próby jurorskiej, wtedy też rzecznicy i rzeczniczki występują w docelowych stylizacjach, te wystąpienia są rejestrowane, ale mówiąc o tym, komu przyznawane są punkty, wymieniam losowy kraj. W dniu finału - zgodnie z regulaminem - o tym, kto otrzymuje 12 punktów od jury, dowiaduję się na kilka minut przed łączeniem z prowadzącymi Konkurs. Ten krótki moment wystąpienia przed eurowizyjną publicznością to zbiorowa praca wielu osób w studiu w Warszawie. Produkcja jest w stałym kontakcie ze sztabem organizatorów, słuchawki, które mamy w uszach nie cichną, dlatego to tak szalenie interesujące Podsłuchujemy, jak pracuje ekipa na miejscu finału, wywoływane są kolejne kraje i ich rzecznicy, więc słyszymy jak mantrę: Hello Portugal, are you there? Hello, Greece, are you there? itd. (śmiech) Pracując przy Eurowizji, widzisz i słyszysz więcej niż widz przed telewizorem" - dodała.
Zobacz galerię: Tak wyglądał występ Polski w półfinale Eurowizji 2026
Finał Eurowizji 2026 w sobotę. Polska trzyma kciuki za Alicję
70. Konkurs Piosenki Eurowizji odbywa się w arenie Wiener Stadthalle po ubiegłorocznej wygranej JJ-a z utworem "Wasted Love". Wystartowało zaledwie 35 krajów - najmniej od 2003 roku - z powodu bojkotu związanego z dalszym udziałem Izraela. W finale zaśpiewa 25 uczestników, w tym reprezentantka Polski - Alicja Szemplińska z utworem "Pray". Transmisja w sobotę 16 maja rozpocznie się o 21:00. Nazwiska siedmiu jurorów z każdego kraju, ich rankingi, jak i dokładne rezultaty półfinałów - poznamy po zakończeniu transmisji, w nocy z soboty na niedzielę.
"Dziękuję TVP za ponowne zaproszenie i cieszę się, że drugi rok z rzędu jestem częścią eurowizyjnej rodziny, z której chyba już się nie wychodzi. Z niecierpliwością czekam na dzisiejszy wieczór prób oraz jutrzejszy wielki finał" - podsumowała Ola Budka.