Spis treści
Polsat Hit Festiwal 2026: Artyści upamiętniają Krzysztofa Krawczyka
W piątek, 22 maja, rozpoczęło się muzyczne święto w Operze Leśnej. Polsat Hit Festiwal 2026 to trzydniowa impreza pełna występów największych gwiazd polskiej sceny. Publiczność mogła cieszyć się zarówno energetycznymi wykonaniami, jak i wyjątkowymi duetami, a także wspólnie celebrować jubileusze znanych artystów.
Swoje największe hity zaprezentowali Grzegorz Skawiński i Waldemar Tkaczyk, przypominając twórczość formacji KOMBII oraz O.N.A. Z kolei zespół Enej świętował 15-lecie zwycięstwa w telewizyjnym show "Must Be The Music". Pierwszy dzień Polsat Hit Festiwal 2026 obfitował również w momenty pełne wzruszeń i refleksji.
Specjalnym punktem programu był koncert "Krzysztof Krawczyk. To już pięć lat", zorganizowany w piątą rocznicę śmierci artysty. Wzięli w nim udział między innymi Maciej Maleńczuk, Andrzej Piaseczny, Natalia Szroeder, Ania Dąbrowska oraz Sławek Uniatowski. Na scenie błyszczała również Edyta Górniak, która porwała publiczność swoim wykonaniem piosenki „My Cyganie”.
Zobacz również: Justyna Steczkowska i Skolim na Polsat Hit Festiwal 2026. Duet premierowo wykonał utwór "Mamacita"
Edyta Górniak o emocjach i obecności bliskich na scenie. Wzruszające wyznanie
Występ okazał się niezwykle emocjonalny dla samej piosenkarki. W wywiadzie udzielonym Maksymilianowi Kluziewiczowi z portalu Eska.pl zdradziła, że to właśnie w Operze Leśnej po raz ostatni miała okazję rozmawiać z Krzysztofem Krawczykiem. Podczas prób wspomnienia wróciły ze zdwojoną siłą, przypominając jej o zmarłym artyście, a także o własnym ojcu i dziecięcych latach.
Spodziewałam się, że będą duże emocje, dlatego że ostatni raz spotkałam się i rozmawiałam z Krzysztofem Krawczykiem właśnie tu, więc wiedziałam, że wrócą emocje, natomiast nie spodziewałam się tak dużych emocji, jak wczorajsza próba to odsłoniła. Właściwie cały czas antenowy, który dostałam na przygotowanie próby […] przepadł. […] Całe życie przeleciało mi przed oczami - mój tata, moje dzieciństwo, Krzysztof. Miałam ogromnie dużo emocji, nie byłam w stanie śpiewać. Starałam się już wczoraj wypłakać, żeby dzisiaj mieć takie lżejsze nastawienie, starałam się cieszyć tym, a nie tylko pozwolić sobie na taki głęboki ból tęsknoty, bo to głównie przy tym utworze - taki bardzo głęboki ból tęsknoty - mówiła z przejęciem artystka.
Edyta Górniak przyznała również, że w trakcie występu w Sopocie wyraźnie wyczuwała duchową obecność Krzysztofa Krawczyka oraz swojego nieżyjącego taty.
Czułam jego dzisiaj na scenie, czułam tatę i czułam w ogóle tą naszą etniczną część Polski, czyli Romów. Czułam po prostu, że się tak wszyscy jednoczyli w tej muzyce. Muzyka łagodzi obyczaje i przybliża serca, zaciera te granice uprzedzeń, jakichś trudnych historii świata, gdzie się stawia jakieś sztuczne granice między ludźmi - stwierdziła piosenkarka.
Podczas sopockiego festiwalu piosenkarka zaprezentowała się w zjawiskowej, różowej kreacji, występując przed publicznością boso. Jej wykonanie spotkało się z owacjami, a po zejściu ze sceny gwiazda nie potrafiła ukryć ogromnego wzruszenia.
Zobacz również: Edyta Górniak, Roxie Węgiel i inni artyści razem na scenie Polsat Hit Festiwal. Polały się łzy!