Spis treści
Odnowiony konflikt Dody z Agnieszką Woźniak-Starak ma bogatą historię
Doda regularnie toczy medialne wojny, a na liście jej adwersarzy znajdują się zarówno byli partnerzy, jak i znane postacie ze świata muzyki. Przez wiele lat publiczność mogła śledzić zmagania artystki z Edytą Górniak czy Justyną Steczkowską, a niedawno głośno było o jej burzliwej relacji z Magdą Gessler. Niektóre z tych potyczek kończyły się na sali rozpraw, a wyjątkowo nieprzyjemny finał miał konflikt z Agnieszką Woźniak-Starak.
Cała afera rozpoczęła się od emisji formatu plotkarskiego, w którym prowadząca poruszyła prywatne sprawy rodziny Rabczewskich. Sytuacja wymknęła się spod kontroli podczas jednego z bankietów, gdzie między obiema kobietami doszło do fizycznego starcia w klubowej łazience. Efektem tego incydentu był nałożony na piosenkarkę długoletni zakaz wstępu do stacji telewizyjnej, która była wówczas głównym miejscem zatrudnienia poszkodowanej dziennikarki.
Konflikt szybko przeniósł się na drogę prawną, ponieważ gospodyni formatów rozrywkowych złożyła oficjalne zawiadomienie o pobiciu. Wiosną 2016 roku zapadł pierwszy wyrok skazujący piosenkarkę na wykonywanie prac użytecznych społecznie, ale postępowanie ostatecznie zostało całkowicie umorzone przez sąd wyższej instancji zaledwie kilka miesięcy później.
Zobacz również: Doda na streamie Łatwoganga. Zadzwoniła do Justyny Steczkowskiej! Miała do niej prośbę
Agnieszka Woźniak-Starak ostro reaguje na słowa Dody o łazienkowej bójce
Obecnie piosenkarka bardzo chętnie wraca do dawnych wydarzeń, co widać było przy okazji niedawnej premiery jej serialu dokumentalnego. Niedawno udzieliła obszernego wywiadu portalowi Wirtualna Polska, gdzie w rozmowie z Piotrem Grabarczykiem opowiedziała o swoich problemach z prawem i dawnych zatargach z ludźmi z branży. Artystka wyjawiła tam kulisy narastającej agresji wobec prezenterki, wskazując bezpośrednie przyczyny utraty panowania nad sobą w tamtym feralnym dniu.
[Moja wściekłość i emocje - red.] były wymierzone w Agnieszkę Szulim, bo poszłyśmy do łazienki i ona mi mówi, że "z twoimi rodzicami to dopiero początek". No to sorry, ale nie. Nawet chciałam, żeby ten wątek był w Amazonie [serialu dokumentalnym piosenkarki - red.], ale to wycięli. Mimo że było to w moich zeznaniach, na sprawie, wśród świadków - stwierdziła.
Reakcja wywołanej do tablicy dziennikarki była wręcz natychmiastowa. Prowadząca programy telewizyjne zamieściła w mediach społecznościowych zrzut ekranu z cytowanym wywiadem i dołączyła do niego niezwykle wymowny komentarz uderzający bezpośrednio w wiarygodność artystki.
Dorota, oficjalnie jesteś największą kłamczuchą, jaką świat widział. Tyle ode mnie - napisała.
Dziennikarze serwisu Pudelek postanowili błyskawicznie skontaktować się z główną zainteresowaną, która nie zamierzała milczeć w obliczu tak poważnych oskarżeń. Gwiazda muzyki pop została poproszona o ustosunkowanie się do zarzutów, co spotkało się z bardzo lakoniczną i chłodną odpowiedzią odsyłającą czytelników do oficjalnych dokumentów sądowych.
Moje słowa są zbędne. Wystarczy przeczytać akta sprzed 10 lat - podsumowała.
Obecny rozwój sytuacji jednoznacznie pozwala przypuszczać, że wcale nie jest to definitywne zakończenie wieloletniego sporu. Medialna przepychanka między dwiema znanymi postaciami polskiego show-biznesu ma ogromne szanse wejść w zupełnie nowy etap w najbliższym czasie.
Zobacz również: Tyle płacą TVP i TVN. Gwiazdy telewizji zgarniają fortunę, kwoty zwalają z nóg