Spis treści
Wielu fanów zastanawia się, kto przyjmie zaproszenie do przejęcia jednej z najbardziej kultowych ról w historii światowego kina. Mowa, oczywiście, o serii filmów o przygodach Jamesa Bonda, zachwycającej widzów już od ponad sześciu dekad. Niektórzy typowali, że w tytułową postać w nowym, 26. filmie z serii wcieli się aktor czarnoskóry lub kobieta. Jeden z faworytów zdementował jednak pogłoski.
Czarnoskóry James Bond? Aktor, który był do tego typowany, przerywa milczenie
Zdobywca Złotego Globu, Idris Elba, zabrał głos w rozmowie z brytyjskim magazynem "GQ". Aktor urodził się w rodzinie imigrantów ze Sierra Leone i stał się jednym z największych gwiazdorów show-biznesu o ciemnym kolorze skóry na Wyspach Brytyjskich. Nic więc dziwnego, że 53-latek znany z serialu "Luther" był dla wielu osób oczywistym kandydatem do zostania pierwszym czarnoskórym Bondem. Sam jednak nie jest tym zainteresowany i jak przyznaje, to zawsze było wyłącznie plotką.
Polecany artykuł:
Idris Elba wprost o pomyśle: "nie róbmy z tego woke"
We wspomnianym wywiadzie aktor zdradził, że pierwsze spekulacje o wyborze aktora o innym kolorze skóry niż dotąd pojawiły się w kwestii Jamesa Bonda po wygranej Baracka Obamy w wyborach prezydenckich w 2008 roku. Idris Elba zaznacza jednak, że choć plotki na temat jego wyboru traktuje jako komplementy, to nigdy nie miały one pokrycia w rzeczywistości. Sam jest zdania, że filmy o fikcyjnej postaci powinny oddawać przynajmniej częściowo rzeczywistość, próba odpowiedzi na niektóre problemy z prawdziwego życia nie zawsze sprawdzi się w kinie i niekoniecznie przypadnie do gustu widzom w niektórych częściach świata.
"To nigdy nie było sprawdzone, zawsze było tylko plotką. Ja zawsze czułem, że to jest nierealistyczne. James Bond został napisany tak, jak został napisany, z jakiegoś powodu. To dla mnie komplement, ale też myślę, pod realistycznymi względami, że niektóre rynki by na to nie poszły. Bond jest wielki na całym świecie i publiczność nie pójdzie na czarnego faceta, faceta z Afryki, grającego Bonda. To nie jest coś, co spodoba się w ich kulturze" - powiedział dla "GQ".
"Bond jest tak nierealistyczny, że szczypta realizmu jest wskazana, ale nie próbujmy robić z niego 'woke'. Myślę, że trzeba pozostać wiernym temu, czym jest: eskapizmem. Nie próbujmy odpowiadać na każdy kaprys świata. Po prostu niech będzie Bondem" - dodał.
Kto zagrał Jamesa Bonda? Lista obfituje w gwiazdorów kina
Łącznie, w 25 filmach z serii w tytułową rolę wcieliło się sześciu znanych aktorów.
- Sean Connery był pierwszym filmowym Jamesem Bondem, w latach 1962-1971. Zagrał w sześciu częściach, w tym pięciu pierwszych.
- George Lazenby, aktor z Australii, zagrał w szóstej części w 1969 roku.
- Kolejnymi odtwórcami głównej roli zostali Roger Moore (1973-1985), Timothy Dalton (1987-1989) oraz Pierce Brosnan (1995-2002).
- W ostatnich pięciu częściach, w latach 2006-2021, Jamesem Bondem stał się Daniel Craig.
Aktor przyznał, że wahał się nad zgodą na ostatni film, ale w 2017 roku dał się jeszcze na niego namówić. Ostatecznie, postanowił zerwać z rolą Bonda i w kolejnej części zastąpi go nowa postać światowego kina. Faworytami mają być świeżo upieczony mąż Duy Lipy - Callum Turner, Aaron-Taylor Johnson czy Jacob Elordi.