Bonnie Tyler brała udział w Eurowizji. Jak tak duża gwiazda trafiła na konkurs? O kulisach mało kto wie

Świat żegna Bonnie Tyler, która zmarła 8 lipca 2026. Być może niektórzy tego nie pamiętają, ale legendarna artystka wystąpiła na Eurowizji. To był jeden z niewielu przypadków, kiedy ktoś brał udział w konkursie już jako duża gwiazda. Jak do tego doszło? Oto kulisy jej wyboru na reprezentantkę Wielkiej Brytanii w 2013 roku.

Wielka gwiazda na Eurowizji

Choć Eurowizja jest jednym z największych wydarzeń muzycznych na świecie, nie ma na niej wiele dużych nazwisk. Każdy kojarzy z Eurowizją takie ikony jak Céline Dion czy zespoły ABBA i Måneskin, ale ich światowa sława rozpoczęła się po Eurowizji, a nie przed. Odwrotnością był przykład Bonnie Tyler. Kiedy ona w 2013 roku została ogłoszona jako reprezentantka Wielkiej Brytanii, miała 62 lata i legendarne hity w dyskografii. Świat był w szoku, że taka duża gwiazda zgodziła się wystąpić na Eurowizji. I to nie gościnnie, a jako uczestniczka. Nieprzewidywalność konkursu okazała się jednak brutalna i popularność nie pomogła zająć dobrego miejsca. Bonnie dała Wielkiej Brytanii dopiero 19. lokatę w tabeli. Nie obraziła się. W superlatywach wypowiadała się o tej przygodzie, ale dlaczego w ogóle się na nią zgodziła? 

ZOBACZ TAKŻE: Bonnie Tyler nie żyje. Oto kompozycje artystki, które zapamiętamy na zawsze

Viki Gabor o Eurowizji: Nie głosowałam na Izrael

Bonnie Tyler nie planowała udziału

Bonnie Tyler nie marzyła o udziale w Konkursie Piosenki Eurowizji. Wydarzyło się to przypadkiem. Wiosną 2012 roku - w eurowizyjnym sezonie - artystka pracowała w studiu nad nowym albumem "Rocks and Honey". Presja była duża, bo artystka już dawno nie wygenerowała hitu, a jej wiek nie pomagał. Brytyjskie stacje radiowe nie są chętne, aby grać utwory gwiazd w wieku średnim. Bonnie zależało, aby o jej nowym albumie mówiło się jak najwięcej i przed premierą postanowiła zebrać opinie i wskazówki w branży. Wytwórnia wysłała jej płytę przedpremierowo do dziennikarzy BBC. Ich uwagę zwróciła piosenka "Believe In Me", która według nich miała ducha dawnych przebojów Tyler. W telewizji pojawił się pomysł, aby utwór wysłać na Eurowizję 2013. Artystka po rozmowach uznała, że to nowe wyzwanie i dobra forma promocji nowego albumu. 

ZOBACZ TAKŻE: Kanada weźmie udział w Eurowizji. Ten pomysł nie jest tak szalony, jak może się wydawać

Brytyjskie media nie były zachwycone

Kiedy Bonnie Tyler wróciła z Eurowizji z 19. miejscem, w mediach brytyjskich nie brakowało komentarzy w tonie "a nie mówiłem?". Pomysł od początku miał wielu przeciwników. Warto wspomnieć, że rok wcześniej telewizja BBC wysłała na konkurs innego znanego artystę. Był to Engelbert Humperdinck, który zajął przedostatnie miejsce. Choć Bonnie Tyler wydawała się nazwiskiem bardziej kochanym przez międzynarodową publiczność, szczyt popularności miała dawno za sobą, a młoda publiczność niekoniecznie musiała ją znać. 

"Wybierając Engelberta Humperdincka i Bonnie Tyler, BBC popełniło kompletny błąd. Przed konkursem usłyszysz mnóstwo krzyków: "ale Bonnie jest popularna w Europie!", i to po części prawda, ale cieszy się popularnością głównie wśród widzów w pewnym wieku na francuskich wsiach, w Niemczech i Hiszpanii. To ograniczona grupa raczej starszych wyborców" - pisał po wyborze Tyler serwis "The List". 

Tak Bonnie Tyler podsumowała Eurowizję 2013

Po powrocie z Eurowizji w Malmö Bonnie Tyler powiedziała:

"Piosenki na szczycie rankingu absolutnie zasługują na to, by się tam znaleźć. Oczywiście, że chciałbym to zdobyć dla Wielkiej Brytanii, ale to był niezapomniany wieczór. To było niesamowite przeżycie. To było jak powtórka rozdania nagród Grammy."